Sunday, December 23, 2007
Saturday, December 01, 2007
May 2007
1wszy
No wiec good news dla Ciebie:-))) dzis mam o czym pisac:-))))
Jest prawie 7 rano, padlam wczoraj, zwykle padam jak niemowle po nurkowaniu, 10-11 wieczorem, zajezdzamy z Sara cos zjesc....robimy z tego takie nasze wspolne wyjscia....a potem zmeczona chyba nurkowaniem i jedzeniem- padam.
Zaraz Ci opisze ta klase - bylo smiesznie :-)))
Ale wczesniej mialam wypadek
Jechalam po Sare do szkoly, Haines Road, i nagle z boku z 66 avenue......bez sensu, zupelnie nie rozumiem dlaczego - facet ruszyl- jak bylam prawym przodem samochodu na jego wysokosci, na szczescie nie jechalam szybko .
Widzialam go z daleka jak jechalam, po mojej prawej stronie, czekal na stopie ( ja nie mialam stopu)....widzialam jak ruszyl i sie troche za bardzo wysunal, i stanal - zmienil zdanie, stal taki troche wysuniety..... ale tego w zyciu nie przewidzialam ze jak ja juz tam dojade to on nagle ruszy!
Wiec uslyszalam tylko trzask, chyba odruchowo zamknelam oczy ( bo mam jakis przerywnik w pamieci :-)))))
i zaczelam hamowac. Zjechalam na pobocze, wyszlam z samochodu, i widze ze on tez zjechal ale nie wychodzi, wiec poszlam tam - nawet nie ogladajac co sie stalo z samochodem.
W srodku siedzialo dwoch mezczyzn, kierowca mowil zebysmy sie wymienili insuransami bo on nie ma czasu, ma rental car ktory musi oddac do 5- albo bedzie placil extra.
Wkurzylo mnie to troche ( ale dopiero pozniej - wczesniej o tym nie myslalam )
dlatego ze pieprznal mnie i jedyne o co sie martwi to placenie extra za rental car.
Powiedzialam mu ze ja nie chce wymieniac sie insuransami bo mam nieprzyjemne doswiadczenia juz ( kiedys kobieta zmienila fakty i wyparla sie ze to nie jej wina), ze ja chce oficjalny raport policji.
Zatrzymala sie kobieta z corka, (one staly zeby skrecic w ta ulice), spytaly sie mnie czy jestem ok, czy nic mi sie nie stalo, i powiedzialy ze powinnam zadzwonic na policje, ze ten facet jechal jak idiota i ze o malo nie spowodowal trzech wypadkow, powiedziala ze bedzie moim swiadkiem.
To tyle, na policje czekalismy prawie godzine , juz zalowalam ze zadzwonilam, ze moglam wziasc ten insurance......
Pierwsze ich pytanie bylo czy nikomu nic sie nie stalo jak przyjeli zgloszenie....jak nie to wiadomo, nie spiesza sie.
Facet dostal mandat.
Samochod nie jest bardzo uszkodzony, gdyz pierwsze uderzenie bylo w przednie prawe kolo , a pozniej pociagniete przez cala dlugosc, czyli nie ma wgniecienia, jest tylko zdarty na calej dlugosci po prawej, natomiast ten facet wgniotl sobie przod.
To tyle o wypadku, nie byl powazny, tylko duzo stresu, bo rece trzesly mi sie przez nastepna godzine.
Zadzwonilam od O. i poprosilam ja zeby odebrala Sare ze szkoly, bo w sumie wszystko trwalo ponad 2 godziny a Sara tam czekala,
Oczywiscie znow bylam spozniona na kurs nurkowania.
Bede musiala porozmawiac z Alice o tym, mam dosc.
Raz przelozylam kurs ze wzgledu na Train Show, teraz przez nia sie zawsze spozniam.
Ona zdecydowala miec dni wolne w poniedzialki i niedziele, moje sa soboty i niedziele.
Wiec w moj dzien wolny niedziele - od trzech tygodni zamykam i otwieram sklep- bo Alice tez ma wolne. Jest to meczace, bo musze tak planowac moj dzien zeby przed 11 i przed 5 byc w pracy, pozatym pracownicy dzwonia do mnie cala niedziele jak maja problem na kasie i ja zeby nie jechac, staram sie tlumaczyc przez telefon. Alice , Dave Olga i ja mamy wolne wolne niedziele, wiec w sklepie sa sami nowi - ktorzy nie wszystko wiedza. Poniedzialki znow, Alice Dave i Olga maja wolne ja musze zamknac sklep o 6, a o 6 zaczyna sie nurkowanie, wiec w klasie jestem najwczesniej 6 :30, wczoraj oni juz byli gotowi ze sprzetem i wchodzili do wody, kiedy ja sie zjawilam i zaczelam przygotowywac moj sprzet, wszyscy musieli na mnie czekac.
Wiesz to nie jest fer w stosunku do mnie i dzis z nia o tym porozmawiam.
Ze ja w poniedzialek nie moge zamykac sklepu bo sie zawsze spozniam na nurkowanie.
To bylo ok jak ona byla na wakacjach, teraz jest z powrotem.
Ten weekend to byl moj pierwszy weekend wolny od Swiat.
Od 8 kwietnia pracowalam bez dnia wolnego do 28 kwietnia, najpierw train show, pozniej wszyscy na wakacjach......( O. nie moze wiecej pracowac- dziecko)
W koncu wolniejsze tempo zycia :-))) Mysle ze wykorzystalam ten weekend maxymalnie, ciesze sie z porzadkow w moim ogrodku.
Kupilam solar lights i trawe, czekam az zacznie padac zeby ja zasiac.
Wiec teraz o tej klasie.
Bill Jackson jest najstarsza szkola nurkowania w calych Stanach (1956), w zwazku z tym mamy eqipment jakiego jeszcze nie ma w sprzedazy- bo oni go testuja, bedzie na rynku za 2 lata.
Ale o tym napisze ci kiedy indziej, trenuja tez policje.
Dletego w zeszlym tygodniu malo chodzilysmy cwiczyc, bo basen byl ciagle pelen policjantow.
Ucza nas tez tego czego zadna inna szkola nie uczy ( przynajmniej oni tak twierdza)- dwie lekcje poswiecaja rescue diving.
Wiec wczoraj uczylismy sie jak ratowac i obydwie z Sara podtapialysmy sie :-)))))) ( przypadkowo) Kazde cwiczenie trzeba bylo zrobic dwa razy- zamieniac sie rolami- my zrobilysmy tylko po razie - nie starczylo nam czasu.
Pierwsze cwiczenie, mialysmy plynac przez cala dlugosc basenu i dzielic jednej osoby primary second stage, a pozniej sie wymienic.
Uczyl nas, jak trzymac tego ktory nie ma powietrza z dala od siebie caly czas, jak nie dawac mu do reki tego primary second stage, bo to niewazne kto to jest, maz, zona, corka, jak komus brak powietrza to nie mysli, jest w panice i jest gotowy nas utopic....zabrac powietrze i juz nie oddac.
Uczyl nas w jaki sposob trzymac ustnik- zeby ktos nawet silniejszy od nas nie byl w stanie nam odebrac tego ustnika. No i ze trzymanie druga reka osoby w pewnym oddaleniu ma dwa cele- jeden ; jak sie bedzie rzucac nie zerwie nam maski, drugie,"trzymam cie, jestes bezpieczny" plus kontakt wzrokowy.
No wiec plyniemy Sara mi podaje co chwila ten swoj ustnik, wdech, wydech, wdech i zamiana ( plus picie wody haha )
W pewnym momencie Sara zabrala to i ucieka na powierzchnie.
Ja takie wielkie oczy co ona robi.....powietrza mi brakuje i za nia.
Ruszam lapami jak najszybciej, lykam wode i probuje wyjsc na powierzchnie.
Kochanie spanikowalam, przeciez mialam swoj primary second stage i secondary, mialam swoje BC, moglam tam wpuscic powietrze zeby szybciej wyjsc na powierchnie. A ja w panice rzucalam sie jak ryba i probowalam sie wydostac z wody.......zapomnialam ze mam swoj equipment, skupilam sie na tym ze Sara uciekla z tlenem, i ze jak ona tak mogla hahahha
Wychodze i dre sie na nia hahah, a ona mowi ze to moja wina, bo ja wzielam trzy wdechy zamiast dwoch, ze ona liczyla hahahha i ze ona czekala, a poza tym miala wode w masce.
Najpierw sie klocilysmy a pozniej smialysmy sie jak glupie.....nie moglysmy przestac. Jakis atak.
Patrzymy, a cala klasa czeka na nas zeby przejsc do nastepnych cwiczen, instructor mowi
" czekamy az skonczycie ten comedy show" hahah
Zwrocil mi uwage ze trzeci tydzien w klasie, a ja nie napompowalam BC zeby wyjsc na powierzchnie.....kochanie ja spanikowalam, zapomnialam ze mam BC:-))))
I pyta sie kto kogo probowal utopic? mama corke, czy corka mame?
A Sara mowi " mutual effort " hahahha.
Jeszcze dzisiaj nie moge sie przestac smiac.
Nastepne cwiczenie, jedna osoba tonie, ale jeszcze jest na powierzchni - druga ja ratuje.Wiec trzeba do takiej osoby podplynac pod woda, zeby nas nie widziala, bo jak popdplyniesz z przodu, to moze probowac na ciebie wejsc zeby sie tylko uratowac.
Podplywam do Sary pod woda, wynurzam sie od tylu, lapie ja za BC i pompuje je zeby nie utonela, pozniej mialam zlapac ja za pletwy, zlozyc je razem i tylem wypchnac z wody.
Sara nie miala maski ani tlenu, napompowalam za bardzo jej bc, jakims cudem ( hahah za bardzo nadmuchane BC to ten cud )przewrocilo ja na brzuch twarza w wode i nie mogla sie przekrecic,bo ja tego nie zauwazylam i dalej ciagne ja po wodzie twarza w dol..... tym razem ona sie przezemnie napila wody.
No i Sara taka wkurzona zaczela mnie pouczac, zeby wszyscy slyszeli zeby czasem ktos nie pomyslal ze to ona znow sp......a, tylko mamusia.....
Oczywiscie znow nie zdazylysmyy sie zamienic rolami......
Kolejne cwiczenie.
Ja leze na dnie basenu, twarza w dol, nie oddycham a Sara ma mnie wycignac do gory, jezeli mam w ustach primary second stage ma go nie ruszac, jezeli go nie mam, tez nie wolno go probowac wkladac do ust. Wyciagnac do gory, czyli najpierw wyrzucic moje weights, pozniej po trochu wpuszczac powietrze do BC.
Temu malemu gnojkowi cos sie popieprzylo i lapala za moj primary second stage i wyrywala mi go z ust, zamiast zlapac mnie za uchwyt od bc i przewrocic na plecy......Sama wyszlam na powierzchnie i pytam "Sara znow probujesz mnie topic?" Tym razem sie przyznala, pierwsze slowa jak wyszla "Im dummy" hahahha
Tak ze bylo smiesznie....na koniec nauczyciel wzial jednego faceta z klasy i pokazuje jak go ratuje, i mowi ze kolejny step to robimy usta - usta w wodzie,
ten kolega z klasy patrzy przerazony na niego....myslal chyba o tym usta-usta z instructorem.....hahah, a nauczyciel mowi:
"trust me, if Im gonna show it to the class, you are not going to be my first choice "
Naprawde dawno sie tak nie usmialam jak wczoraj na kursie nurkowania....chyba rekompensata za stres dnia.......
Dobra , rozpisalam sie....musze leciec kochanie, umowilam sie z O. pod bankiem o 9....niewiem czy dobrze robie, wczoraj zadzwonila wieczorem o 10 zeby pozyczyc 2 tys.....Nie odmowilam jej. nie wiem czy dobrze....
O. mnie prosila zebym porozmawiala z M. ze jak maja pieniadze to nie moze ich tak wydawac, bo pozniej nastepny miesiac moze nie miec.....ona mowila ze on mnie bardziej poslucha niz jej, ja sie nie chce za bardzo wtracac.....
O. mowi ze ostatnio obudzila sie z placzem w nocy.....snilo jej sie ze M. kupil kolejny telewizor......
Buzka
Kocham Cie i czekam na ladnego maila :-))))))
2gi
Kochanie ja Ci maila pozniej jakiegos napisze, narazie nie mam co, dzisiaj mam
nurkowanie, wiec moze po lekcji bedzie co. Rozmawialismy i wiesz juz ze wczoraj bylam na dwoch basenach trenowac:-))) (lifestyle i ten gzdie mam lekcje)Bylam w Rossie, kupilam sobie jeszcze jeden kostium.....bo kobiety zmieniaja....a ja mam jeden i ten sam w klasie. Poczulam sie jak brzydkie kaczatko :-( No i bylam w Home Depot , kupilam jasmin i takie rozne male kwiatki....tzn same zielone, dalszy ciag mojego sprzatania....to bedzie nowy ogrodek:-))) Te kwiatki co mam w doniczkach, wsadze w ziemie tez, obsypie dookola kamieniami, zeby
sie latwo kosilo trawe dookola kwiatkow....szukam tanich kamieni:-))) Moze z jakiejs plazy?Chcialabym zrobic cos takiego jak ogrodek skalny.....same zielone roslinki, nie kwiatki. A ten jasmin to- po prostu przyjemnie jest wyjsc wieczorem i czuc zapach jasminu.....nie
zeby mi sie sam kwiatek podobal. Mam tez solar lights, i czekam na deszcz zeby zasiac trawe....To na tyle narazie nowego. Wczoraj bylam w akcji, dwa baseny, zakupy w Ross, Home Depot....Energia mnie rozpierala:-)))Buzka
3ci
Kochanie dzis nie ma nowych listow, wyslalam ci txt ze jade z Sara pod namiot tam gdzie bedziemy nurkowac. Tylko na jedna noc, bo musimy tam byc wczesniej. A wiesz jak u mnie jest z rannym wstawaniem, musialybysmy przed 6 wyjechac.
Po nurkowaniu idziemy wszyscy z instruktorem na BBQ buffet :-)
Zaczelam sie troche uczyc do testu , problem sprawiaja mi te tablice, obliczanie surface interval time, repetitive diving time, jak gleboko, jak dlugo mozna.....musze to pocwiczyc.
Jestem rozdrazniona, Alice sie spoznia, i znow przerywa mi prace i bedzie chciala 1000 rzeczy, dzis wysle kilka resume. Jej choroba postepuje, tzn pojawiaja sie coraz to nowe problemy z jej zdrowiem.
Szkoda mi jej ale naprawde praca tu staje sie coraz bardziej nieznosna.
Z tym samochodem problemy, insurance tego faceta nie odpowiada na moje tel ( wszystko ma byc naprawione z jego insurance ) moj mi proponuje ze naprawia z mojego i oni wezma pieniadze od tamtego, ale ja tak nie chce, boje sie ze moje premium pojdzie w gore.....
Znalazles te filtry ? Kiedys Ci pisalam zebys zobaczyl w tej szafce.
Ten list od tej Sylwii, wystarcza Ci to tlumaczenie czy malo?
Czy to napewno Navichart? Moze myslisz o programie do pogody?
Ja nie pamietam na Navichart brazowego koloru.....tylko ikonki rozne i niebieska wode.....
Napisz mi koniecznie, bo ignorujesz moje pytania na ten temat.
Nie spalam prawie cala noc, wlozylam 25 dni po angielsku na twoja strone.
Zajelo mi to do 5 rano.
Bylam na paltalku, Mirek adminuje u Soliego
Lubie plywanie w kombinezonie......woda sama unosi......
Wyszlam ostatnia z wody, przeszlam przez bardzo mala dziure w wodzie,
jest trick, opanowalam strach....ze nawet jak utkne to mam powietrze i sa ludzie dookola- nic nie moze mi sie stac.....No i najpierw trzeba uniesc BC do gory i przecisnac czubek butli, bo to ciagle zaczepia, jak sie tak nie da , mozna zdjac BC i najpierw je przepchac przez dziure :-))))
Pierwszy raz jak probowalam to sie zakleszczylam w dziurze i dalam soebie na pare dni spokoj, wczoraj znow sprobowalam....
To tyle nowosci.....
Buzka
Pisz duzoooooooooooooooooooooo
4ty
Wstalam o 4 rano i dzwonilam do Navichartu, na poczatek ich o.......
Probowal mi powiedziec ze tam mozna gdzies kliknac w opcjach po additional info i to wszystko jest.( moze sprobuj to)
Ja mu powiedzialam ze to jest niewazne, ze wyslalam kilka e-maili i na zaden nie dostalam odpowiedzi, ma mi to zaraz przeslac na maila ....zobaczymy.
Pod namiotem powinno byc ok, nie jest jeszcze tak goraco.
Nie chce mi sie pisac, podirytowana jestem ta rozmowa z gosciem z Navichart, jasno niebieski to plytka woda, ciemnoniebieski to gleboka....co za debil. Dziekuje za wyjasnienie.
Wysle Ci maile, a moze cos wiecej uda mi sie napisac pozniej , z pracy, albo wieczorem , ale jak napisze wieczorem, to bedziesz mial kolejnego dnia, juz to zauwazylam, ze musze pisac przed 5 pm zebys mial maila tego samego dnia.
Buzia
4ty z pracy
Nic nowego sie nie wydarzylo
Pracowalam kilka godzin w ogrodku, przesadzalam kwiatki z doniczek w ziemie, zrobilam zakupy na wyjazd i bylam z Sara zjesc, tak minelo popoludnie. Jeszcze uloze pranie i pojde spac. Bez sensu zebym Ci pisala takie bzdury, ale nie mam co pisac.....
Buzka do niedzieli wieczor.......
6ty
Kochanie wrocilysmy:-)))
Jestem wykonczona...chyba to woda, 3 godz snorkeling i diving na zmiane.
Wyzwiezli nas boatem na rzeke, wracalismy juz plynac, kawal drogi.
Pierwszy moment byl nieprzyjemny- kiedy musialam skoczyc do wody, zawsze jak robie cos nowego jest to dla mnie nieprzyjemne bo sie boje....
Woda w Rainbow River byla przejrzyscie czysta, naprawde slicznie, skaly, jaskinie podwodne , mnostwo kolorowych ryb.....mowie ci, i to z tak bliska ze mozna dotknac ryb:-)) i one wcale sie tak bardzo nie baly:-)) nie uciekaly.....
Raz mialam problem zejsc na dno, takiego bolu w uszach jescze nigdy nie czulam, maska wsysala mi sie w twarz az bolalo, zeszlam na sam dol, i musialam wyjsc i zrobic to jeszcze raz. Ale nie najgorzej, bo taka kobieta robila to kilka razy.....ja za drugim razem:-))
W ogole to bardzo chcialabym jechac z nimi na ta wycieczke, troche drogo.
Na 3 dni, hotel, zarcie, equipment i nurkowanie 2 razy dziennie -335, z Sara prawie $700...
Poszukam jakiegos guided diving , gdzie daja tez equipment, na necie.
Bardzo chcialabym dalej nurkowac jak juz skoncze ta klase.
A trudno....jak sie nie ma sprzetu.
No i wole guided, niepewnie sie czuje sama, nie znam sie na kompasie...( ale wstyd)
W ogole to te nowe diving computers sa super, za 2 tygodnie beda w sprzedazy, jedna kobieta sie skarzyla do meza ze ona sie nie moze na nim polapac a on " kochanie nie martw sie i tak nas nie bedzie na nie stac " :-)))
Mowia Ci jak jestes gleboko, jak dlugo pod woda, ile jeszcze masz powietrza, piszcza jak za szybko sie zanurzasz, albo wynurzasz, maja kompas, ktory ustawiasz na poczatku i jak wracasz niezgodnie z nim, to wlacza sie strzalka w lewo, albo w prawo, pokazuje sie ikonka samolotu, kiedy komputer obliczy ci czas, kiedy juz mozesz leciec po nurkowaniu....i wogole inne ktore niewiem co znacza.Fajny.
Jeszcze tylko jedno nurkowanie w zatoce i koniec klasy :-(((
Szkoda, pod namiotem bylo tak sobie, czekalymy na storm, mowili ze mamy byc w kazdej chwili gotowe i wszyscy maja kryc sie w toaletach.....wypilam niecala szklaneczkeke wina i padlam zanim ja dokonczylam, o 7 wieczorem...
Zaplatalam sie w linki od regulatora jedna noga, przewrocilam sie,i butla mi upadla na druga, bedzie duzy siniak i boli.
Natomiast druga noga boli mnie ponizej kolana, tak jakbym nadwyrezyla jakis miesien....wiec nie za bardzo moge chodzic.....
Po nurkowaniu poszlismy wszyscy do Big Fat Boys, All U Can Eat RIBS, ( slinka Ci leci?) po trzech zeberkach mialam juz dosc:-)))
Zabralismy moje zeberka i jeszcze takiego jednego faceta dla takiego innego instruktora ktory nie mogl jechac, ale caly czas nam powtarzal "przywiezcie mi zeberka" :-))
Byl szczesliwy:-)
Filipek tez....dostal duzo kosci, nieczesto mu sie to zdarza bo jemy z Sara malo miesa....
Wzielysmy gas, butle , garnki...nic nie gotowalysmy, latwiej bylo isc i zjesc....i na kawe do McDonalda....zamiast gotowac w upale.
Mam zamiar tam czesciej jezdzic, kupilam troche rzeczy pod namiot ( lampy, plaszcze przeciwdeszczowe itp)
Pozatym chcemy sprobowac z sara hang-gliding :-))Mamy duzo planow :-))))
Buzka, kocham, ale padam....chce lezec tylko.....a jeszcze twoja strona.
Cmokus
7my
Przesylam Ci maile z niedzieli i z dzisiaj....nie mam co pisac bo wczoraj wieczorem pisalam.....jest 1 pm i nic nowego sie nie wydarzylo, poza tym ze nie skonczylam wczoraj twojej strony, bo wylaczyli nam prad....calej ulicy.
Dzisiaj ide na nurkowanie, niewiem czy bede w stanie...bo chodzic nie moge....Cmokus
Przestraszyles mnie tym urwaniem sie kontaktu, naucz sie obslugiwac ten program, wyrzuc go i wloz z powrotem, albo zmien date w wkompie na pol roku wczesniej, czy rok wczesniej, czesto to dziala....albo jak wyrzucisz zrob disk clean up, przestaw date do tylu i wrzuc na nowo, pokombinuj.
7my wieczorem
Mialam Ci opisac dzisiejszy kurs nurkowania....ale jakos twoj list mnie wybil z nastroju, nie chce mi sie za bardzo pisac....
Tak krotko....
Nauczyciel przedstawil nam naszego nowego "DIVING BUDDY" jak to nazwal.......maske zaklejona na CZARNO , pierwsza ja sie odezwalam "this is a joke , right ? u kidding?"
Niestety to nie byl zart, szesc ciasnych przeszkod pod woda, z maska czarna, ze nic KOMPLETNIE nie widac, po sznurku.....trzeba bylo to pokonac, po drodze powiazal jeszcze jakies , tak dla zmylki, i czlowiek sie w to zaplatywal co chwile, na koniec pod woda trzeba bylo zmienic maske na ta normalna....zrobilam,
za kazdym razem jak utknelam, powtarzalam sobie "nie panikuj, masz powietrze, duzo powietrza, tylko nie widzisz nic"
Jedna dziewczyna nie zrobila, ta przemadrzala , bogata bitch, jakas niesympatyczna jest ta para, zadzieraja nosy......
Tyle....
Buzka, tomku, dbaj o ten telefon bardziej niz o swojego ....... :-)))
Tylko go nie myj :-))))
Cmokus
8my
Tak sobie, z pracy pare slow.
Noga mnie boli juz trzeci dzien, wkurza mnie to, za kazdym razem jak ja postawie normalnie, calym ciezarem ciala, to czuje bol od kolana w dol, z tylu prawej nogi.
Ten advanced kurs jest wlasnie na Key West , to ten wyjazd o ktorym Ci pisalam, nie wiedzialam ze to tez jest kurs.
Pytalam wczoraj instruktora i powiedzial mi ze wlasnie tam bedzie nurkowanie w specjalnych warunkach, min nurkowanie w nocy.
Maja tez nitrox diving, 2 dni kurs za 125 ....ale niewiem jaki sens tego jak to tylko lekcja w klasie, powinni ludziom dac sprobowac jak sie uzywa nitrox....prawda? Buzka
8my wieczorem
Wiecej nie napisze bo
A. zobaczylam ze poprzedni list byl za duzy
B. robilam 4 godziny angielska wersje strony, jest 2 w nocy a jutro mam test, musze sie pouczyc.
Ps. Zastanawialam sie czemu nie mam takich dolkow, i nie jest mi tak smutno kiedy Ci nie ma , w porownaniu z tym co bylo jak byles w Mexyku, albo w Polsce.
A. Bylam na to przygotowana od lat
B. Wiem ze jestes szczesliwy
AAA. Nie ma tam zadnych kobiet:-)))))))
Cmok
10ty
"Posadzil bym Ciebie na kolanach I szepnal bym Ci do uszka ze Cie kocham"
I poglaskalbys mnie jak mala dziewczynke:-))))
" To bardzo dziwne ze ty zrzucalas ksiazki na ten hard drive bez zadnego programu, a u mnie teraz nie chce ruszyc na zadnym komputerze..."
Szukalam tego problemu na necie ale nie ma, windows powinien to widziec, napisalam maila do k., on ci przeciez tez nagrywal na ten harddrive, pamietasz? wysylalismy mu, tez mowi ze to dziwne, ma poszukac czegos ale jeszcze nie mam wiadomosci od niego.
Przyslij wiecej danych tego HD
"Czyli najpierw plynelas w masce i nic nie widziala , potem musialas zdjac pod woda ta maske i , wlozyc normalna i wydmuchac z niej wode ? jesli tak to gratuluje, ja wspominalem to najgojzej."
No wydmuchalam wode z maski.....na trzy razy hahah, za pierwszym dmuchnieciem nie wyleciala cala....
Ok dzis kolejny stres, jade z Alice do CPA, a jeszcze kupa papierow do przygotowania, jak zwykle Alice zostawia to na ostatnia chwile....cmokus
ps. Mam nadzieje ze ten ladny wiatr sie utrzymuje:-)))) Cmokus
12ty
Czesc kochanie, jestem u T. i W., wiec tak krotko, pokazali mi polska gazete wychodzaca w Stanach o zeglarzu ktoremu sie spalil jacht,.....mysleli ze mnie to zainteresuje.....okazalo sie ze to o B., znalazlam to na necie i przesylam Ci.
Maile wysle jak bede w domu wieczorem, nie chce siedziec u nich na kompie.....Cmokus
Kocham Cie bardzo i jestem z Ciebie dumna :-))
13ty
"Ciekawe czy ty mnie jeszcze kochasz. Czy doczekasz w cnocie swojego Odyseusza....."
Widze ze moj Tomus sie piesci, albo po prostu potrzebuje byc poglaskany po glowce .....co rozumiem :-)))
Kochanie nie masz sie czego obawiac....musialabym spotkac identyczna kopie Tomusia zeby nie kochac oryginalu
"Tomus kocha mocno, buziaczki w cycatki.:)))"
Wiem ze Tomus kocha mocno, i Beatka Tomusia jeszcze mocniej.
Mam w telefonie piosenke kiedy Ty dzwonisz.....
"You are not alone
For I am here with you
Though you're far away
I am here to stay
For you are not alone
For I am here with you
Though we're far apart
You're always in my heart"
Wiec zawsze wiem ze to ty dzwonisz i ze nie jestem sama :-)))
Kochanie przezyles horror, ktory sie pieknie zakonczyl.
Czy nie o to chodzi? Poza kolejnym doswiadczeniem, przeciez liczyles na przygody w tej podrozy? napewno nie chciales plynac, dlubac w nosie, grzebac w jajkach, sluchac ksiazek i popijac piwa? hahah Kochanie ja nie bagatelizuje tego nie pomysl sobie, ja po prostu wiem ze Tobie nic zlego sie nie przydarzy, nic- z czego bys nie mogl nie wybrnac, i co by sie skonczylo zle......
Niewiem dlaczego tak jest, ale ja wierze ze tak jest, i nie probuje sie zastanawaiac glebiej, bo wtedy zaczynam sie bac...nie o Ciebie, bo jak juz wspomnialam, Tobie sie nic nie stanie, ale o inne rzeczy np ostatnio mialam leki ze ten telefon sat sie zepsuje.....i ze juz nie bedzie kontaktu, i czym wiecej o tym myslalam tym bardziej sie balam, wiec przestalam :-)))
(apropos tel, musze przestane dzwonic do Ciebie z komorki, rachunek ponad 3000, albo lepiej zebys ty dzwonil....polowa taniej)
Mam wlasnie okres i taki sobie humor, wszystko mnie boli, oczywiscie 3 dni przed okresem jak zwykle jem jak swinka......
Ciagle jestem glodna, to juz pierwszy sygnal ze sie zbliza....
Ok buziaczki moj ...... kochany :-))) , jestem w pracy, Czas konczyc.
Ps. Sara zabiera mnie dzis na obiad, Dzien Matki :-)) Ona jeszcze o tym nie wie, ale niedlugo sie dowie:-)
Ps2. W Polsce Dzien Matki 26 maja, za dwa tygodnie.
13ty, wieczorem
„Uwierz, i to sie stanieâ€.
Jakbys mogl przestac uzywac tych dziwnych znakow byloby swietnie, musze je ciagle usuwac z twoich opisow i e-maili, domyslam sie ze to cudzyslow, ale powyzej masz przyklad, jakie dziwne kwiatki wychodza......
Cmokus
14ty
Hej kochanie
Wczoraj po pracy naciagnelam Sare na sashimi.
Mowilam jak to , to sama chodzisz na sushi, a mamy w
dzien matki nie zabierzesz??
Wydala 40 z swoich wlasnych pieniedzy, chcialam jej
pozniej oddac 20,00 ale uniosla sie honorem...ze Dzien
Matki i ze nie wezmie.
Bylo pycha, podane w takich pucharze, tuna sashimi, na
dnie sea weeds salad, i z wierzchu posypane kawiorem,
ale takim jakims innym, nawet mi smakowal po raz
pierwszy, byl malenki, czerwony, przezroczysto-czerwony ( nie taki jak u O., duzy i
pomaranczowy ) i nie smierdzial tak jak ten ktory O.podawala.
Plus wszystko bylo pikantne, do tego piwo.
Wrocilysmy do domu, odlezalam, porobilam cos na twojej
stronie....sprawdzilam maile
Pozniej postanowilam zrobic porzadek ze zdjeciami,
stwierdzialm ze nie moga lezec w storage bo je szlag
trafi, wiec przynioslam je do domu i mialam zamiar
gdzies poukladac, zamiast tego jednak.....wzielo mnie
na ogladanie, no i zeszlo do 4-5 nad ranem.
Ogladalam, Kasia byla na tych zdjeciach i Jarek, i nie
ma ich juz....i jeszcze pare osob, ktorych juz nie ma,
i nasze pierwsze wspolne zdjecia z biwaku, i z Las
Vegas....mialam noc wspomnien.
Nieczesto mi sie to zdarza, lata temu ogladalam te
zdjecia, fajnie by je bylo miec wszystkie na CD
zamiast w albumach, ale kto by to skanowal.....
Niech leza....moze za pare lat znow je obejrze....
Obudzilam sie o 9:40, zadzwonilam do Davida i
upewnilam sie otworzy sklep....bo bylo malo czasu,
mialam tylko 20 minut zeby wziasc prysznic i sie
ubrac....
Potwierdzil ze otworzy, wiec mu powiedzialam ze bede
pare minut pozniej.....
Nastepna rzecza jaka pamietam, to ze otwieram oczy i
jest 11:00....niewiem jak to sie stalo, ale
zasnelam!!!!
Nikt nie zadzwonil z pracy ( Alice nie ma dzis)
Wiec wchodze i mowie do nich z wyrzutem " seems like
nobody cares about me anymore, if Im here , or not,
nobody even called me and asked if Im coming
today...." hahahah
A David mowi, ze przeciez mowilam ze bede troche
pozniej.....to troche okazalo sie 11:30.....
To tyle streszczenia dnia wczorajszego i dzisiejszego,
tylko sobie nie wyobrazaj ze bede Ci codziennie
opisywala moje dni, bo nie zawsze mi sie chce, poza
tym to nie ja oplywam swiat dookola i prowadze logbook
:-))))
"Wode robie na biezaco , odsalacz to takie urzadzenie ,
ze gdy zacznie sie je raz uzywac, trzeba potem robic to ciagle,
inaczej membrana, ktora odziela sol od wody wyschla by i dupa blada.. Robie
wiec co kilka dni, tyle ile zluzylem..."
Teraz rozumiem, myslalam ze juz zuzyles cala swieza
wode....
"To ze nie rozumiesz tego co czytasz kiedy poprawiasz
bledy , to twoja wrodzona wada lub zaleta.. Koncentrujesz sie na
jednej funkcji tak bardzo, ze nie zauwazasz reszty swiata.. W wiekszosci
sytuacji to zaleta, bo w ten sposb zobaczysz wiecej w tym czemu sie
przygladasz..."
Moze i lepiej moze nie, bo za pierwszym razem jak
czytam nie dociera do mnie sens Twoich slow....
"Nos zawsze chusteczke i nie rozmawiaj z obcymi..."
A tego to juz za Ch......nie rozumiem :-)))))
Skad chusteczka?
Ok , buziaczek i wracam do pracy, jeszcze tylko wysle
Ci reszte maili.
Acha, od mojej nocy z adultami nie bylam na
paltalku....jakos nie mam ochoty, postep, nie ?:-)))
O i jeszcze czegos Ci nie napisalam, wrzucilam J.na ignore.
Byla na Florydzie, dzwonilam do niej kilka
razy....zostawialam message, nie oddzwonila nigdy, jak
jest na paltalku to dupe mi truje, gadac chce,
kolezanka wielka.....jak tu byla nie miala czasu
oddzwonic do mnie? To bylo w swieta wielkanocne,
mowilam Ci ze naprawde potrzebowalam towarzystwa
wtedy, mialam ochote z kims wyjsc na piwo,
pogadac...., nie mialalm ochoty siedziec w domu...ona
mnie olala, to nie chce juz z nia gadac.....
Mogla chociaz oddzwonic i powiedziec "Beata, sorry ale
nie mam czasu...."
Nie pamietam czy pisalam Ci o tym, ale chyba nie....
No to tyle .....cmokus.
15ty
"Dlaczego nie odbierasz telefonu ......? nierozumiem, to cellphone , powinnas go miec przy sobie..."
Dlatego ze Ci mowilam ze telefon byl u M.
w repairshop i probowal mi naprawic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
15ty
Kochanie wysylam ci ten diagram, musze na jakas godzinke zrobic clock in i wrocic do pracy, dzisiaj ostatni dzien podatkow Alice, musze to zalatawic i zaraz potem znow bede dzwonila tam i pytala sie o reszte, cmokus.
16ty
Grzebalam pol nocy w Twoich starych zdjeciach bo szukalam jachtu B., oto co znalazlam, masz ochote na sex?:-)))
19ty
"Beatko pipatko , masz zakaz picia poza sobota.!!!!!!!!!!!! Inaczej bedziemy sie klocic i zamiast czuc sie przyjemnie po wypiciu bedziesz miec karczemne awantury..."
Ok potworze jeden!!!!Dzis sobota i nie bede pila, bo jutro o 7 rano zrzuca mnie z lodki do zatoki i bede musiala nurkowac, na kacu to nie bardzo.....
"Jesli nie ma nigdzie slow do tej piosenki , to wlacz ja , zatrzymaj co chwile i przepisz slowa.. nie bedzie tego chyba bardzo duzo..."
Slowa sie znalazly, wyslalam Ci tez Trzech Bogow.... Jak zwykle bywa to w weekendy nie ma nowych maili doCiebie, ale jest dopiero 2 po poludniu. Zajrze tu wieczorem i jak cos bedzie to wysle....Teraz jade z Sara do Bill Jackson wziac sprzet na jutro i polazic po darmowych muzeach.
Dzis wszystkie muzea sa za darmo, Sara mnie wyciaga:-)
Halina Ci sie snila bo widocznie musiales myslec o seksie z nia.
Buzka kochanie, jak beda nowe maile to dosle. Nie denerwuj sie ta ciesnina, co to taka malutka ciesninka dla takiego duzego faceta:-)))
No wiec good news dla Ciebie:-))) dzis mam o czym pisac:-))))
Jest prawie 7 rano, padlam wczoraj, zwykle padam jak niemowle po nurkowaniu, 10-11 wieczorem, zajezdzamy z Sara cos zjesc....robimy z tego takie nasze wspolne wyjscia....a potem zmeczona chyba nurkowaniem i jedzeniem- padam.
Zaraz Ci opisze ta klase - bylo smiesznie :-)))
Ale wczesniej mialam wypadek
Jechalam po Sare do szkoly, Haines Road, i nagle z boku z 66 avenue......bez sensu, zupelnie nie rozumiem dlaczego - facet ruszyl- jak bylam prawym przodem samochodu na jego wysokosci, na szczescie nie jechalam szybko .
Widzialam go z daleka jak jechalam, po mojej prawej stronie, czekal na stopie ( ja nie mialam stopu)....widzialam jak ruszyl i sie troche za bardzo wysunal, i stanal - zmienil zdanie, stal taki troche wysuniety..... ale tego w zyciu nie przewidzialam ze jak ja juz tam dojade to on nagle ruszy!
Wiec uslyszalam tylko trzask, chyba odruchowo zamknelam oczy ( bo mam jakis przerywnik w pamieci :-)))))
i zaczelam hamowac. Zjechalam na pobocze, wyszlam z samochodu, i widze ze on tez zjechal ale nie wychodzi, wiec poszlam tam - nawet nie ogladajac co sie stalo z samochodem.
W srodku siedzialo dwoch mezczyzn, kierowca mowil zebysmy sie wymienili insuransami bo on nie ma czasu, ma rental car ktory musi oddac do 5- albo bedzie placil extra.
Wkurzylo mnie to troche ( ale dopiero pozniej - wczesniej o tym nie myslalam )
dlatego ze pieprznal mnie i jedyne o co sie martwi to placenie extra za rental car.
Powiedzialam mu ze ja nie chce wymieniac sie insuransami bo mam nieprzyjemne doswiadczenia juz ( kiedys kobieta zmienila fakty i wyparla sie ze to nie jej wina), ze ja chce oficjalny raport policji.
Zatrzymala sie kobieta z corka, (one staly zeby skrecic w ta ulice), spytaly sie mnie czy jestem ok, czy nic mi sie nie stalo, i powiedzialy ze powinnam zadzwonic na policje, ze ten facet jechal jak idiota i ze o malo nie spowodowal trzech wypadkow, powiedziala ze bedzie moim swiadkiem.
To tyle, na policje czekalismy prawie godzine , juz zalowalam ze zadzwonilam, ze moglam wziasc ten insurance......
Pierwsze ich pytanie bylo czy nikomu nic sie nie stalo jak przyjeli zgloszenie....jak nie to wiadomo, nie spiesza sie.
Facet dostal mandat.
Samochod nie jest bardzo uszkodzony, gdyz pierwsze uderzenie bylo w przednie prawe kolo , a pozniej pociagniete przez cala dlugosc, czyli nie ma wgniecienia, jest tylko zdarty na calej dlugosci po prawej, natomiast ten facet wgniotl sobie przod.
To tyle o wypadku, nie byl powazny, tylko duzo stresu, bo rece trzesly mi sie przez nastepna godzine.
Zadzwonilam od O. i poprosilam ja zeby odebrala Sare ze szkoly, bo w sumie wszystko trwalo ponad 2 godziny a Sara tam czekala,
Oczywiscie znow bylam spozniona na kurs nurkowania.
Bede musiala porozmawiac z Alice o tym, mam dosc.
Raz przelozylam kurs ze wzgledu na Train Show, teraz przez nia sie zawsze spozniam.
Ona zdecydowala miec dni wolne w poniedzialki i niedziele, moje sa soboty i niedziele.
Wiec w moj dzien wolny niedziele - od trzech tygodni zamykam i otwieram sklep- bo Alice tez ma wolne. Jest to meczace, bo musze tak planowac moj dzien zeby przed 11 i przed 5 byc w pracy, pozatym pracownicy dzwonia do mnie cala niedziele jak maja problem na kasie i ja zeby nie jechac, staram sie tlumaczyc przez telefon. Alice , Dave Olga i ja mamy wolne wolne niedziele, wiec w sklepie sa sami nowi - ktorzy nie wszystko wiedza. Poniedzialki znow, Alice Dave i Olga maja wolne ja musze zamknac sklep o 6, a o 6 zaczyna sie nurkowanie, wiec w klasie jestem najwczesniej 6 :30, wczoraj oni juz byli gotowi ze sprzetem i wchodzili do wody, kiedy ja sie zjawilam i zaczelam przygotowywac moj sprzet, wszyscy musieli na mnie czekac.
Wiesz to nie jest fer w stosunku do mnie i dzis z nia o tym porozmawiam.
Ze ja w poniedzialek nie moge zamykac sklepu bo sie zawsze spozniam na nurkowanie.
To bylo ok jak ona byla na wakacjach, teraz jest z powrotem.
Ten weekend to byl moj pierwszy weekend wolny od Swiat.
Od 8 kwietnia pracowalam bez dnia wolnego do 28 kwietnia, najpierw train show, pozniej wszyscy na wakacjach......( O. nie moze wiecej pracowac- dziecko)
W koncu wolniejsze tempo zycia :-))) Mysle ze wykorzystalam ten weekend maxymalnie, ciesze sie z porzadkow w moim ogrodku.
Kupilam solar lights i trawe, czekam az zacznie padac zeby ja zasiac.
Wiec teraz o tej klasie.
Bill Jackson jest najstarsza szkola nurkowania w calych Stanach (1956), w zwazku z tym mamy eqipment jakiego jeszcze nie ma w sprzedazy- bo oni go testuja, bedzie na rynku za 2 lata.
Ale o tym napisze ci kiedy indziej, trenuja tez policje.
Dletego w zeszlym tygodniu malo chodzilysmy cwiczyc, bo basen byl ciagle pelen policjantow.
Ucza nas tez tego czego zadna inna szkola nie uczy ( przynajmniej oni tak twierdza)- dwie lekcje poswiecaja rescue diving.
Wiec wczoraj uczylismy sie jak ratowac i obydwie z Sara podtapialysmy sie :-)))))) ( przypadkowo) Kazde cwiczenie trzeba bylo zrobic dwa razy- zamieniac sie rolami- my zrobilysmy tylko po razie - nie starczylo nam czasu.
Pierwsze cwiczenie, mialysmy plynac przez cala dlugosc basenu i dzielic jednej osoby primary second stage, a pozniej sie wymienic.
Uczyl nas, jak trzymac tego ktory nie ma powietrza z dala od siebie caly czas, jak nie dawac mu do reki tego primary second stage, bo to niewazne kto to jest, maz, zona, corka, jak komus brak powietrza to nie mysli, jest w panice i jest gotowy nas utopic....zabrac powietrze i juz nie oddac.
Uczyl nas w jaki sposob trzymac ustnik- zeby ktos nawet silniejszy od nas nie byl w stanie nam odebrac tego ustnika. No i ze trzymanie druga reka osoby w pewnym oddaleniu ma dwa cele- jeden ; jak sie bedzie rzucac nie zerwie nam maski, drugie,"trzymam cie, jestes bezpieczny" plus kontakt wzrokowy.
No wiec plyniemy Sara mi podaje co chwila ten swoj ustnik, wdech, wydech, wdech i zamiana ( plus picie wody haha )
W pewnym momencie Sara zabrala to i ucieka na powierzchnie.
Ja takie wielkie oczy co ona robi.....powietrza mi brakuje i za nia.
Ruszam lapami jak najszybciej, lykam wode i probuje wyjsc na powierzchnie.
Kochanie spanikowalam, przeciez mialam swoj primary second stage i secondary, mialam swoje BC, moglam tam wpuscic powietrze zeby szybciej wyjsc na powierchnie. A ja w panice rzucalam sie jak ryba i probowalam sie wydostac z wody.......zapomnialam ze mam swoj equipment, skupilam sie na tym ze Sara uciekla z tlenem, i ze jak ona tak mogla hahahha
Wychodze i dre sie na nia hahah, a ona mowi ze to moja wina, bo ja wzielam trzy wdechy zamiast dwoch, ze ona liczyla hahahha i ze ona czekala, a poza tym miala wode w masce.
Najpierw sie klocilysmy a pozniej smialysmy sie jak glupie.....nie moglysmy przestac. Jakis atak.
Patrzymy, a cala klasa czeka na nas zeby przejsc do nastepnych cwiczen, instructor mowi
" czekamy az skonczycie ten comedy show" hahah
Zwrocil mi uwage ze trzeci tydzien w klasie, a ja nie napompowalam BC zeby wyjsc na powierzchnie.....kochanie ja spanikowalam, zapomnialam ze mam BC:-))))
I pyta sie kto kogo probowal utopic? mama corke, czy corka mame?
A Sara mowi " mutual effort " hahahha.
Jeszcze dzisiaj nie moge sie przestac smiac.
Nastepne cwiczenie, jedna osoba tonie, ale jeszcze jest na powierzchni - druga ja ratuje.Wiec trzeba do takiej osoby podplynac pod woda, zeby nas nie widziala, bo jak popdplyniesz z przodu, to moze probowac na ciebie wejsc zeby sie tylko uratowac.
Podplywam do Sary pod woda, wynurzam sie od tylu, lapie ja za BC i pompuje je zeby nie utonela, pozniej mialam zlapac ja za pletwy, zlozyc je razem i tylem wypchnac z wody.
Sara nie miala maski ani tlenu, napompowalam za bardzo jej bc, jakims cudem ( hahah za bardzo nadmuchane BC to ten cud )przewrocilo ja na brzuch twarza w wode i nie mogla sie przekrecic,bo ja tego nie zauwazylam i dalej ciagne ja po wodzie twarza w dol..... tym razem ona sie przezemnie napila wody.
No i Sara taka wkurzona zaczela mnie pouczac, zeby wszyscy slyszeli zeby czasem ktos nie pomyslal ze to ona znow sp......a, tylko mamusia.....
Oczywiscie znow nie zdazylysmyy sie zamienic rolami......
Kolejne cwiczenie.
Ja leze na dnie basenu, twarza w dol, nie oddycham a Sara ma mnie wycignac do gory, jezeli mam w ustach primary second stage ma go nie ruszac, jezeli go nie mam, tez nie wolno go probowac wkladac do ust. Wyciagnac do gory, czyli najpierw wyrzucic moje weights, pozniej po trochu wpuszczac powietrze do BC.
Temu malemu gnojkowi cos sie popieprzylo i lapala za moj primary second stage i wyrywala mi go z ust, zamiast zlapac mnie za uchwyt od bc i przewrocic na plecy......Sama wyszlam na powierzchnie i pytam "Sara znow probujesz mnie topic?" Tym razem sie przyznala, pierwsze slowa jak wyszla "Im dummy" hahahha
Tak ze bylo smiesznie....na koniec nauczyciel wzial jednego faceta z klasy i pokazuje jak go ratuje, i mowi ze kolejny step to robimy usta - usta w wodzie,
ten kolega z klasy patrzy przerazony na niego....myslal chyba o tym usta-usta z instructorem.....hahah, a nauczyciel mowi:
"trust me, if Im gonna show it to the class, you are not going to be my first choice "
Naprawde dawno sie tak nie usmialam jak wczoraj na kursie nurkowania....chyba rekompensata za stres dnia.......
Dobra , rozpisalam sie....musze leciec kochanie, umowilam sie z O. pod bankiem o 9....niewiem czy dobrze robie, wczoraj zadzwonila wieczorem o 10 zeby pozyczyc 2 tys.....Nie odmowilam jej. nie wiem czy dobrze....
O. mnie prosila zebym porozmawiala z M. ze jak maja pieniadze to nie moze ich tak wydawac, bo pozniej nastepny miesiac moze nie miec.....ona mowila ze on mnie bardziej poslucha niz jej, ja sie nie chce za bardzo wtracac.....
O. mowi ze ostatnio obudzila sie z placzem w nocy.....snilo jej sie ze M. kupil kolejny telewizor......
Buzka
Kocham Cie i czekam na ladnego maila :-))))))
2gi
Kochanie ja Ci maila pozniej jakiegos napisze, narazie nie mam co, dzisiaj mam
nurkowanie, wiec moze po lekcji bedzie co. Rozmawialismy i wiesz juz ze wczoraj bylam na dwoch basenach trenowac:-))) (lifestyle i ten gzdie mam lekcje)Bylam w Rossie, kupilam sobie jeszcze jeden kostium.....bo kobiety zmieniaja....a ja mam jeden i ten sam w klasie. Poczulam sie jak brzydkie kaczatko :-( No i bylam w Home Depot , kupilam jasmin i takie rozne male kwiatki....tzn same zielone, dalszy ciag mojego sprzatania....to bedzie nowy ogrodek:-))) Te kwiatki co mam w doniczkach, wsadze w ziemie tez, obsypie dookola kamieniami, zeby
sie latwo kosilo trawe dookola kwiatkow....szukam tanich kamieni:-))) Moze z jakiejs plazy?Chcialabym zrobic cos takiego jak ogrodek skalny.....same zielone roslinki, nie kwiatki. A ten jasmin to- po prostu przyjemnie jest wyjsc wieczorem i czuc zapach jasminu.....nie
zeby mi sie sam kwiatek podobal. Mam tez solar lights, i czekam na deszcz zeby zasiac trawe....To na tyle narazie nowego. Wczoraj bylam w akcji, dwa baseny, zakupy w Ross, Home Depot....Energia mnie rozpierala:-)))Buzka
3ci
Kochanie dzis nie ma nowych listow, wyslalam ci txt ze jade z Sara pod namiot tam gdzie bedziemy nurkowac. Tylko na jedna noc, bo musimy tam byc wczesniej. A wiesz jak u mnie jest z rannym wstawaniem, musialybysmy przed 6 wyjechac.
Po nurkowaniu idziemy wszyscy z instruktorem na BBQ buffet :-)
Zaczelam sie troche uczyc do testu , problem sprawiaja mi te tablice, obliczanie surface interval time, repetitive diving time, jak gleboko, jak dlugo mozna.....musze to pocwiczyc.
Jestem rozdrazniona, Alice sie spoznia, i znow przerywa mi prace i bedzie chciala 1000 rzeczy, dzis wysle kilka resume. Jej choroba postepuje, tzn pojawiaja sie coraz to nowe problemy z jej zdrowiem.
Szkoda mi jej ale naprawde praca tu staje sie coraz bardziej nieznosna.
Z tym samochodem problemy, insurance tego faceta nie odpowiada na moje tel ( wszystko ma byc naprawione z jego insurance ) moj mi proponuje ze naprawia z mojego i oni wezma pieniadze od tamtego, ale ja tak nie chce, boje sie ze moje premium pojdzie w gore.....
Znalazles te filtry ? Kiedys Ci pisalam zebys zobaczyl w tej szafce.
Ten list od tej Sylwii, wystarcza Ci to tlumaczenie czy malo?
Czy to napewno Navichart? Moze myslisz o programie do pogody?
Ja nie pamietam na Navichart brazowego koloru.....tylko ikonki rozne i niebieska wode.....
Napisz mi koniecznie, bo ignorujesz moje pytania na ten temat.
Nie spalam prawie cala noc, wlozylam 25 dni po angielsku na twoja strone.
Zajelo mi to do 5 rano.
Bylam na paltalku, Mirek adminuje u Soliego
Lubie plywanie w kombinezonie......woda sama unosi......
Wyszlam ostatnia z wody, przeszlam przez bardzo mala dziure w wodzie,
jest trick, opanowalam strach....ze nawet jak utkne to mam powietrze i sa ludzie dookola- nic nie moze mi sie stac.....No i najpierw trzeba uniesc BC do gory i przecisnac czubek butli, bo to ciagle zaczepia, jak sie tak nie da , mozna zdjac BC i najpierw je przepchac przez dziure :-))))
Pierwszy raz jak probowalam to sie zakleszczylam w dziurze i dalam soebie na pare dni spokoj, wczoraj znow sprobowalam....
To tyle nowosci.....
Buzka
Pisz duzoooooooooooooooooooooo
4ty
Wstalam o 4 rano i dzwonilam do Navichartu, na poczatek ich o.......
Probowal mi powiedziec ze tam mozna gdzies kliknac w opcjach po additional info i to wszystko jest.( moze sprobuj to)
Ja mu powiedzialam ze to jest niewazne, ze wyslalam kilka e-maili i na zaden nie dostalam odpowiedzi, ma mi to zaraz przeslac na maila ....zobaczymy.
Pod namiotem powinno byc ok, nie jest jeszcze tak goraco.
Nie chce mi sie pisac, podirytowana jestem ta rozmowa z gosciem z Navichart, jasno niebieski to plytka woda, ciemnoniebieski to gleboka....co za debil. Dziekuje za wyjasnienie.
Wysle Ci maile, a moze cos wiecej uda mi sie napisac pozniej , z pracy, albo wieczorem , ale jak napisze wieczorem, to bedziesz mial kolejnego dnia, juz to zauwazylam, ze musze pisac przed 5 pm zebys mial maila tego samego dnia.
Buzia
4ty z pracy
Nic nowego sie nie wydarzylo
Pracowalam kilka godzin w ogrodku, przesadzalam kwiatki z doniczek w ziemie, zrobilam zakupy na wyjazd i bylam z Sara zjesc, tak minelo popoludnie. Jeszcze uloze pranie i pojde spac. Bez sensu zebym Ci pisala takie bzdury, ale nie mam co pisac.....
Buzka do niedzieli wieczor.......
6ty
Kochanie wrocilysmy:-)))
Jestem wykonczona...chyba to woda, 3 godz snorkeling i diving na zmiane.
Wyzwiezli nas boatem na rzeke, wracalismy juz plynac, kawal drogi.
Pierwszy moment byl nieprzyjemny- kiedy musialam skoczyc do wody, zawsze jak robie cos nowego jest to dla mnie nieprzyjemne bo sie boje....
Woda w Rainbow River byla przejrzyscie czysta, naprawde slicznie, skaly, jaskinie podwodne , mnostwo kolorowych ryb.....mowie ci, i to z tak bliska ze mozna dotknac ryb:-)) i one wcale sie tak bardzo nie baly:-)) nie uciekaly.....
Raz mialam problem zejsc na dno, takiego bolu w uszach jescze nigdy nie czulam, maska wsysala mi sie w twarz az bolalo, zeszlam na sam dol, i musialam wyjsc i zrobic to jeszcze raz. Ale nie najgorzej, bo taka kobieta robila to kilka razy.....ja za drugim razem:-))
W ogole to bardzo chcialabym jechac z nimi na ta wycieczke, troche drogo.
Na 3 dni, hotel, zarcie, equipment i nurkowanie 2 razy dziennie -335, z Sara prawie $700...
Poszukam jakiegos guided diving , gdzie daja tez equipment, na necie.
Bardzo chcialabym dalej nurkowac jak juz skoncze ta klase.
A trudno....jak sie nie ma sprzetu.
No i wole guided, niepewnie sie czuje sama, nie znam sie na kompasie...( ale wstyd)
W ogole to te nowe diving computers sa super, za 2 tygodnie beda w sprzedazy, jedna kobieta sie skarzyla do meza ze ona sie nie moze na nim polapac a on " kochanie nie martw sie i tak nas nie bedzie na nie stac " :-)))
Mowia Ci jak jestes gleboko, jak dlugo pod woda, ile jeszcze masz powietrza, piszcza jak za szybko sie zanurzasz, albo wynurzasz, maja kompas, ktory ustawiasz na poczatku i jak wracasz niezgodnie z nim, to wlacza sie strzalka w lewo, albo w prawo, pokazuje sie ikonka samolotu, kiedy komputer obliczy ci czas, kiedy juz mozesz leciec po nurkowaniu....i wogole inne ktore niewiem co znacza.Fajny.
Jeszcze tylko jedno nurkowanie w zatoce i koniec klasy :-(((
Szkoda, pod namiotem bylo tak sobie, czekalymy na storm, mowili ze mamy byc w kazdej chwili gotowe i wszyscy maja kryc sie w toaletach.....wypilam niecala szklaneczkeke wina i padlam zanim ja dokonczylam, o 7 wieczorem...
Zaplatalam sie w linki od regulatora jedna noga, przewrocilam sie,i butla mi upadla na druga, bedzie duzy siniak i boli.
Natomiast druga noga boli mnie ponizej kolana, tak jakbym nadwyrezyla jakis miesien....wiec nie za bardzo moge chodzic.....
Po nurkowaniu poszlismy wszyscy do Big Fat Boys, All U Can Eat RIBS, ( slinka Ci leci?) po trzech zeberkach mialam juz dosc:-)))
Zabralismy moje zeberka i jeszcze takiego jednego faceta dla takiego innego instruktora ktory nie mogl jechac, ale caly czas nam powtarzal "przywiezcie mi zeberka" :-))
Byl szczesliwy:-)
Filipek tez....dostal duzo kosci, nieczesto mu sie to zdarza bo jemy z Sara malo miesa....
Wzielysmy gas, butle , garnki...nic nie gotowalysmy, latwiej bylo isc i zjesc....i na kawe do McDonalda....zamiast gotowac w upale.
Mam zamiar tam czesciej jezdzic, kupilam troche rzeczy pod namiot ( lampy, plaszcze przeciwdeszczowe itp)
Pozatym chcemy sprobowac z sara hang-gliding :-))Mamy duzo planow :-))))
Buzka, kocham, ale padam....chce lezec tylko.....a jeszcze twoja strona.
Cmokus
7my
Przesylam Ci maile z niedzieli i z dzisiaj....nie mam co pisac bo wczoraj wieczorem pisalam.....jest 1 pm i nic nowego sie nie wydarzylo, poza tym ze nie skonczylam wczoraj twojej strony, bo wylaczyli nam prad....calej ulicy.
Dzisiaj ide na nurkowanie, niewiem czy bede w stanie...bo chodzic nie moge....Cmokus
Przestraszyles mnie tym urwaniem sie kontaktu, naucz sie obslugiwac ten program, wyrzuc go i wloz z powrotem, albo zmien date w wkompie na pol roku wczesniej, czy rok wczesniej, czesto to dziala....albo jak wyrzucisz zrob disk clean up, przestaw date do tylu i wrzuc na nowo, pokombinuj.
7my wieczorem
Mialam Ci opisac dzisiejszy kurs nurkowania....ale jakos twoj list mnie wybil z nastroju, nie chce mi sie za bardzo pisac....
Tak krotko....
Nauczyciel przedstawil nam naszego nowego "DIVING BUDDY" jak to nazwal.......maske zaklejona na CZARNO , pierwsza ja sie odezwalam "this is a joke , right ? u kidding?"
Niestety to nie byl zart, szesc ciasnych przeszkod pod woda, z maska czarna, ze nic KOMPLETNIE nie widac, po sznurku.....trzeba bylo to pokonac, po drodze powiazal jeszcze jakies , tak dla zmylki, i czlowiek sie w to zaplatywal co chwile, na koniec pod woda trzeba bylo zmienic maske na ta normalna....zrobilam,
za kazdym razem jak utknelam, powtarzalam sobie "nie panikuj, masz powietrze, duzo powietrza, tylko nie widzisz nic"
Jedna dziewczyna nie zrobila, ta przemadrzala , bogata bitch, jakas niesympatyczna jest ta para, zadzieraja nosy......
Tyle....
Buzka, tomku, dbaj o ten telefon bardziej niz o swojego ....... :-)))
Tylko go nie myj :-))))
Cmokus
8my
Tak sobie, z pracy pare slow.
Noga mnie boli juz trzeci dzien, wkurza mnie to, za kazdym razem jak ja postawie normalnie, calym ciezarem ciala, to czuje bol od kolana w dol, z tylu prawej nogi.
Ten advanced kurs jest wlasnie na Key West , to ten wyjazd o ktorym Ci pisalam, nie wiedzialam ze to tez jest kurs.
Pytalam wczoraj instruktora i powiedzial mi ze wlasnie tam bedzie nurkowanie w specjalnych warunkach, min nurkowanie w nocy.
Maja tez nitrox diving, 2 dni kurs za 125 ....ale niewiem jaki sens tego jak to tylko lekcja w klasie, powinni ludziom dac sprobowac jak sie uzywa nitrox....prawda? Buzka
8my wieczorem
Wiecej nie napisze bo
A. zobaczylam ze poprzedni list byl za duzy
B. robilam 4 godziny angielska wersje strony, jest 2 w nocy a jutro mam test, musze sie pouczyc.
Ps. Zastanawialam sie czemu nie mam takich dolkow, i nie jest mi tak smutno kiedy Ci nie ma , w porownaniu z tym co bylo jak byles w Mexyku, albo w Polsce.
A. Bylam na to przygotowana od lat
B. Wiem ze jestes szczesliwy
AAA. Nie ma tam zadnych kobiet:-)))))))
Cmok
10ty
"Posadzil bym Ciebie na kolanach I szepnal bym Ci do uszka ze Cie kocham"
I poglaskalbys mnie jak mala dziewczynke:-))))
" To bardzo dziwne ze ty zrzucalas ksiazki na ten hard drive bez zadnego programu, a u mnie teraz nie chce ruszyc na zadnym komputerze..."
Szukalam tego problemu na necie ale nie ma, windows powinien to widziec, napisalam maila do k., on ci przeciez tez nagrywal na ten harddrive, pamietasz? wysylalismy mu, tez mowi ze to dziwne, ma poszukac czegos ale jeszcze nie mam wiadomosci od niego.
Przyslij wiecej danych tego HD
"Czyli najpierw plynelas w masce i nic nie widziala , potem musialas zdjac pod woda ta maske i , wlozyc normalna i wydmuchac z niej wode ? jesli tak to gratuluje, ja wspominalem to najgojzej."
No wydmuchalam wode z maski.....na trzy razy hahah, za pierwszym dmuchnieciem nie wyleciala cala....
Ok dzis kolejny stres, jade z Alice do CPA, a jeszcze kupa papierow do przygotowania, jak zwykle Alice zostawia to na ostatnia chwile....cmokus
ps. Mam nadzieje ze ten ladny wiatr sie utrzymuje:-)))) Cmokus
12ty
Czesc kochanie, jestem u T. i W., wiec tak krotko, pokazali mi polska gazete wychodzaca w Stanach o zeglarzu ktoremu sie spalil jacht,.....mysleli ze mnie to zainteresuje.....okazalo sie ze to o B., znalazlam to na necie i przesylam Ci.
Maile wysle jak bede w domu wieczorem, nie chce siedziec u nich na kompie.....Cmokus
Kocham Cie bardzo i jestem z Ciebie dumna :-))
13ty
"Ciekawe czy ty mnie jeszcze kochasz. Czy doczekasz w cnocie swojego Odyseusza....."
Widze ze moj Tomus sie piesci, albo po prostu potrzebuje byc poglaskany po glowce .....co rozumiem :-)))
Kochanie nie masz sie czego obawiac....musialabym spotkac identyczna kopie Tomusia zeby nie kochac oryginalu
"Tomus kocha mocno, buziaczki w cycatki.:)))"
Wiem ze Tomus kocha mocno, i Beatka Tomusia jeszcze mocniej.
Mam w telefonie piosenke kiedy Ty dzwonisz.....
"You are not alone
For I am here with you
Though you're far away
I am here to stay
For you are not alone
For I am here with you
Though we're far apart
You're always in my heart"
Wiec zawsze wiem ze to ty dzwonisz i ze nie jestem sama :-)))
Kochanie przezyles horror, ktory sie pieknie zakonczyl.
Czy nie o to chodzi? Poza kolejnym doswiadczeniem, przeciez liczyles na przygody w tej podrozy? napewno nie chciales plynac, dlubac w nosie, grzebac w jajkach, sluchac ksiazek i popijac piwa? hahah Kochanie ja nie bagatelizuje tego nie pomysl sobie, ja po prostu wiem ze Tobie nic zlego sie nie przydarzy, nic- z czego bys nie mogl nie wybrnac, i co by sie skonczylo zle......
Niewiem dlaczego tak jest, ale ja wierze ze tak jest, i nie probuje sie zastanawaiac glebiej, bo wtedy zaczynam sie bac...nie o Ciebie, bo jak juz wspomnialam, Tobie sie nic nie stanie, ale o inne rzeczy np ostatnio mialam leki ze ten telefon sat sie zepsuje.....i ze juz nie bedzie kontaktu, i czym wiecej o tym myslalam tym bardziej sie balam, wiec przestalam :-)))
(apropos tel, musze przestane dzwonic do Ciebie z komorki, rachunek ponad 3000, albo lepiej zebys ty dzwonil....polowa taniej)
Mam wlasnie okres i taki sobie humor, wszystko mnie boli, oczywiscie 3 dni przed okresem jak zwykle jem jak swinka......
Ciagle jestem glodna, to juz pierwszy sygnal ze sie zbliza....
Ok buziaczki moj ...... kochany :-))) , jestem w pracy, Czas konczyc.
Ps. Sara zabiera mnie dzis na obiad, Dzien Matki :-)) Ona jeszcze o tym nie wie, ale niedlugo sie dowie:-)
Ps2. W Polsce Dzien Matki 26 maja, za dwa tygodnie.
13ty, wieczorem
„Uwierz, i to sie stanieâ€.
Jakbys mogl przestac uzywac tych dziwnych znakow byloby swietnie, musze je ciagle usuwac z twoich opisow i e-maili, domyslam sie ze to cudzyslow, ale powyzej masz przyklad, jakie dziwne kwiatki wychodza......
Cmokus
14ty
Hej kochanie
Wczoraj po pracy naciagnelam Sare na sashimi.
Mowilam jak to , to sama chodzisz na sushi, a mamy w
dzien matki nie zabierzesz??
Wydala 40 z swoich wlasnych pieniedzy, chcialam jej
pozniej oddac 20,00 ale uniosla sie honorem...ze Dzien
Matki i ze nie wezmie.
Bylo pycha, podane w takich pucharze, tuna sashimi, na
dnie sea weeds salad, i z wierzchu posypane kawiorem,
ale takim jakims innym, nawet mi smakowal po raz
pierwszy, byl malenki, czerwony, przezroczysto-czerwony ( nie taki jak u O., duzy i
pomaranczowy ) i nie smierdzial tak jak ten ktory O.podawala.
Plus wszystko bylo pikantne, do tego piwo.
Wrocilysmy do domu, odlezalam, porobilam cos na twojej
stronie....sprawdzilam maile
Pozniej postanowilam zrobic porzadek ze zdjeciami,
stwierdzialm ze nie moga lezec w storage bo je szlag
trafi, wiec przynioslam je do domu i mialam zamiar
gdzies poukladac, zamiast tego jednak.....wzielo mnie
na ogladanie, no i zeszlo do 4-5 nad ranem.
Ogladalam, Kasia byla na tych zdjeciach i Jarek, i nie
ma ich juz....i jeszcze pare osob, ktorych juz nie ma,
i nasze pierwsze wspolne zdjecia z biwaku, i z Las
Vegas....mialam noc wspomnien.
Nieczesto mi sie to zdarza, lata temu ogladalam te
zdjecia, fajnie by je bylo miec wszystkie na CD
zamiast w albumach, ale kto by to skanowal.....
Niech leza....moze za pare lat znow je obejrze....
Obudzilam sie o 9:40, zadzwonilam do Davida i
upewnilam sie otworzy sklep....bo bylo malo czasu,
mialam tylko 20 minut zeby wziasc prysznic i sie
ubrac....
Potwierdzil ze otworzy, wiec mu powiedzialam ze bede
pare minut pozniej.....
Nastepna rzecza jaka pamietam, to ze otwieram oczy i
jest 11:00....niewiem jak to sie stalo, ale
zasnelam!!!!
Nikt nie zadzwonil z pracy ( Alice nie ma dzis)
Wiec wchodze i mowie do nich z wyrzutem " seems like
nobody cares about me anymore, if Im here , or not,
nobody even called me and asked if Im coming
today...." hahahah
A David mowi, ze przeciez mowilam ze bede troche
pozniej.....to troche okazalo sie 11:30.....
To tyle streszczenia dnia wczorajszego i dzisiejszego,
tylko sobie nie wyobrazaj ze bede Ci codziennie
opisywala moje dni, bo nie zawsze mi sie chce, poza
tym to nie ja oplywam swiat dookola i prowadze logbook
:-))))
"Wode robie na biezaco , odsalacz to takie urzadzenie ,
ze gdy zacznie sie je raz uzywac, trzeba potem robic to ciagle,
inaczej membrana, ktora odziela sol od wody wyschla by i dupa blada.. Robie
wiec co kilka dni, tyle ile zluzylem..."
Teraz rozumiem, myslalam ze juz zuzyles cala swieza
wode....
"To ze nie rozumiesz tego co czytasz kiedy poprawiasz
bledy , to twoja wrodzona wada lub zaleta.. Koncentrujesz sie na
jednej funkcji tak bardzo, ze nie zauwazasz reszty swiata.. W wiekszosci
sytuacji to zaleta, bo w ten sposb zobaczysz wiecej w tym czemu sie
przygladasz..."
Moze i lepiej moze nie, bo za pierwszym razem jak
czytam nie dociera do mnie sens Twoich slow....
"Nos zawsze chusteczke i nie rozmawiaj z obcymi..."
A tego to juz za Ch......nie rozumiem :-)))))
Skad chusteczka?
Ok , buziaczek i wracam do pracy, jeszcze tylko wysle
Ci reszte maili.
Acha, od mojej nocy z adultami nie bylam na
paltalku....jakos nie mam ochoty, postep, nie ?:-)))
O i jeszcze czegos Ci nie napisalam, wrzucilam J.na ignore.
Byla na Florydzie, dzwonilam do niej kilka
razy....zostawialam message, nie oddzwonila nigdy, jak
jest na paltalku to dupe mi truje, gadac chce,
kolezanka wielka.....jak tu byla nie miala czasu
oddzwonic do mnie? To bylo w swieta wielkanocne,
mowilam Ci ze naprawde potrzebowalam towarzystwa
wtedy, mialam ochote z kims wyjsc na piwo,
pogadac...., nie mialalm ochoty siedziec w domu...ona
mnie olala, to nie chce juz z nia gadac.....
Mogla chociaz oddzwonic i powiedziec "Beata, sorry ale
nie mam czasu...."
Nie pamietam czy pisalam Ci o tym, ale chyba nie....
No to tyle .....cmokus.
15ty
"Dlaczego nie odbierasz telefonu ......? nierozumiem, to cellphone , powinnas go miec przy sobie..."
Dlatego ze Ci mowilam ze telefon byl u M.
w repairshop i probowal mi naprawic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
15ty
Kochanie wysylam ci ten diagram, musze na jakas godzinke zrobic clock in i wrocic do pracy, dzisiaj ostatni dzien podatkow Alice, musze to zalatawic i zaraz potem znow bede dzwonila tam i pytala sie o reszte, cmokus.
16ty
Grzebalam pol nocy w Twoich starych zdjeciach bo szukalam jachtu B., oto co znalazlam, masz ochote na sex?:-)))
19ty
"Beatko pipatko , masz zakaz picia poza sobota.!!!!!!!!!!!! Inaczej bedziemy sie klocic i zamiast czuc sie przyjemnie po wypiciu bedziesz miec karczemne awantury..."
Ok potworze jeden!!!!Dzis sobota i nie bede pila, bo jutro o 7 rano zrzuca mnie z lodki do zatoki i bede musiala nurkowac, na kacu to nie bardzo.....
"Jesli nie ma nigdzie slow do tej piosenki , to wlacz ja , zatrzymaj co chwile i przepisz slowa.. nie bedzie tego chyba bardzo duzo..."
Slowa sie znalazly, wyslalam Ci tez Trzech Bogow.... Jak zwykle bywa to w weekendy nie ma nowych maili doCiebie, ale jest dopiero 2 po poludniu. Zajrze tu wieczorem i jak cos bedzie to wysle....Teraz jade z Sara do Bill Jackson wziac sprzet na jutro i polazic po darmowych muzeach.
Dzis wszystkie muzea sa za darmo, Sara mnie wyciaga:-)
Halina Ci sie snila bo widocznie musiales myslec o seksie z nia.
Buzka kochanie, jak beda nowe maile to dosle. Nie denerwuj sie ta ciesnina, co to taka malutka ciesninka dla takiego duzego faceta:-)))
Kwiecien 2007
2-gi
Tomcia nie mam zadnej relacji z dnia kiedy to nie doszedl mail, jest tylko fotka, nie wiem czy komus odpisales na maile czy nie. Mam tez 3 czy 4 maile z zeszlego tygodnia na ktore nie mam odpowiedzi, jak chcesz to wysle jeszcze raz.
Masz pozdrowienia od wielu osob....ale chyba nie bede wymieniac:-))) Duzo ich.
K. zaproponowal zebys sobie doszyl sznurowadelka do czapeczek z daszkiem i wiazal je pod broda:-))))) To nie zgubisz.
U mnie nic nowego, plywam, duzo przygotowuje sie do tego kursu nurkowania...np wczoraj dokladnie godzine....bola mnie miesnie brzucha i ramiona. w niedziele pracowalam, w sobote spalam pol dnia, bo jak juz wiesz poprzedniego wieczora piwkowalam. Pozniej silownia i korepetycje Sary...i dzien wolny zlecial. Acha zanim piwkowalam bylam z Sara w kinie.....
To by bylo na tyle.
Cmokus Tomcia moja.
4-ty
Czesc kochanie, tak wsyslalam ci listy drugi raz doskonale wiem o tym, nawet napisalam to w temacie listu, ze sa to listy juz do ciebie wyslane na ktore nigdy nie odpisales.
Przypomnialam tylko.
Tu nic nowego.
Poplywalam znow wczoraj.
K. mowil zebym zaczela cos wymyslac jakies bajery, co tam sie u Ciebie dzieje, zeby zrobic to ciekawszym, powiedzialm mu ze jak szuka wrazen to niech ksiazke poczyta albo
film obejrzy.....:-)
W pacy jak zwykle....odkad pracuje u nas wiecej ludzi ( tych 3 nowych facetow) jakos jest wiecej plotek, pretensji, niezadowolenia....
Jak bylam tylko ja , Dave i Olga mielismy wiecej pracy....ale bylo perfect, jakos nigdy nie bylo problemow miedzy nami....pretensji ze jeden robi wiecej drugi mniej tez nie....kazdy robil swoje.
Dzisiaj doszlo to co Kasia chciala ( z ebaya) i wysylam paczke do Twojej mamy.
To chyba tyle z nowosci
Jak sie nazywal ten zespol ktory byl kiedys na paltalku i z ktorym spiewales?
Ryczace Dwudziestki?
M. czasem pisze, znowu mu z ta miloscia nie wyszlo...napisalam mu zeby przestal szukac na sile...sama przyjdzie.
Bylam z Dorota i jej corka na lunchu w tajlandzkiej. Zaczelam pisac o tym psie...nie skonczylam , jak dokoncze to wysle ci do poprawienia.
Jak juz sie ostatnio zaprawiles troche to mogles wziasc gitare w lapy:-))
W niedziele, 8go kwietnia jest Wielkanoc, zostalo Ci jeszcze troche jajek????
No to maluj :-)))
Cmokus Tomcia
8-my
Hej kochanie, wrocilam przed chwila (o 1 w nocy), pilam jakas tania brandy w plastikowej butelce, z czyms co wygladalo jak coca cola, smak mialo nawet troche podobny:-))))
Wiesz, gdzie bylam. Bylo ok, mieszkaja w trailerze, nad woda.....na koniec zjadlam polskiej bialej kielbasy na goraco zeby wytrzezwiec i dostalam na droge garsc mietusow:-)))
Jakos ciagnelo mnie miedzy ludzi dzisiaj....moglam tysiace rzeczy robic w domu......nie nudziloby mi sie, ale nie chcialam byc sama w domu.....Sara spedzila Swieta u Kirsteen.
Wlaczasz silnik? Miedzy wyspami byloby chyba latwiej, z drugiej strony lepiej byloby to paliwo zatrzymac na bardziej potrzebne momenty, napewno beda takie.........sam wiesz jednak co najlepsze dla Ciebie,.....ja tylko moge ci napisac co czuje i mysle.....
Smaruj sie kremami z filtrem, jedz witaminki, smaruj rece kremami, i myj sie czasami :)))))) Cmokus
9-ty
Wysylam Ci artykuly o Telidze i Lady B przez Toressa.
10-ty
Malo jest na temat ciesniny Torresa, wyczytalam ze jej maxymalna glebokosc to 22 metry, zanurzenie Luki jakie podales na stronie jest 2 metry:-)
Jaka inteligentna jestem....lol, wydedukowalam ze przejdziesz:-)
Dlugosc ma 74 km.....czyli jeden dzien +-, gorzej jak wypadnie noc.....
ale dasz sobie rade z pewnoscia:-) Moj wielki facecie :-)
zaczelam tlumaczenie twojej strony, 5 dni zajelo mi trzy , trzy i pol godziny, jakos sobie z tym poradze, jutro wezme do pracy zeby sprawdzili, juz prawie dzien wstaje....
Najdluzej zajelo mi szukanie terminow zeglarskich jak np "refowanie"
sa tylko 3 slowniki zeglarskie online i nie ma tam wszystkiego....
Mam problem z przetlumaczeniem nastepujacego zdania:
Bede musial usprawnic dzis kilka rzeczy na pokladzie , najwazniejze sa kontraszoty ,musze znalezc jakis latwiejszy sposob by je wybrac z miejsca w ktorym wybieram talie grota.
Mysle ze zle je przetlumaczylam i stracilo sens, jaki ty mu dales:
"most important are mainsheets , I will have to find easier way to trim main sail"?
Wczoraj bylam u T. ale to juz wiesz....a ty wczoraj tez sobie wypiles......
za dwa tygodnie zaprosilam ich do nas, i chce tez D. z mezem zaprosic na jakiegos grilla.
Sary korepetytor zaczal ustalac rules.....powiedzialam ze dopoki ja place to nie bedzie jego rules....( dzwonil trzy razy w tygodniu zeby oddzwonic i potwierdzic, jakis p.......) i mu podziekowalam...bo.....nie zjawil sie ....nie potwierdzilam po raz trzeci...ze bedziemy.
Zawiozlam Sare do pracy i tam 2 godziny Clay tlumaczyl jej, nie chcial kasy, ale ja nie chcialam sie czuc nic nikomu winna, wiec kupilam mu lunch, a ze byl z dzieckiem i to bylo przed Swietem , to temu dziecku jakies tam zajaczki czekoladowe.
Zaoferowal dalsza pomoc, ale Sara powiedziala ze bardzo zle tlumaczy, wiec mu powiedzialam ze Sara juz wszystko umie:-))))) i dalej szukam korepetytora.
W. dzwonil, chce zebym mu osobno rozdzielila rachunki: lodowki, osobno kuchenki, osobno A/C .
Dzisiaj nie jezdzilam z Sara samochodem bo padalo, to dla niej jeszcze za wzesniej zeby w taka pogode jezdzic.....jak przejezdzalysmy kolo domu P. to zadzwonilam do niego, zeby zobaczyl jak jego corka jezdzi......wyszedl, zapytalam czy pojezdzi z nia troche.....odmowil.
Dzwonilam w Swieta do Sylwii, ma klopoty z oczami. Christopher zostal senior manager, ona zdala w pierwszej dziesiatce, wszedzie ja chca do pracy...ale w Niemczech....a oni mieszkaja teraz w Budapeszcie.
Ciesze sie ze finansowo i zawodowo im sie udaje....
albo ciezko na to pracowali:-))))
Piatek jest trzynasty.....uwazaj na siebie.....
i nie pij chociaz wtedy......W tym tygodniu bede duzo pracowala, 13, 14, 15 jest Train Show, co mi jest nawet na reke, chce zaplacic insurance samochodowy za pol roku, albo rok z gory, wiec bedzie overtime:-)
W przyszlym tygodniu pewnie tez....bo Alice i David wyjezdzaja....wiec bede musiala wiecej pracowac....
Filipek mial znow dzis atak, troche dluzej trwal.......
Rozbestwil sie totalnie, wskakuje do mnie na kanape jak sie chce przytulic, dzisiaj dostal w pysk, bo odkurzalam i chcialam go zamknac a on mnie postraszyl i zlapal za reke.....
Sara zbiera kase na wakacje, chce leciec na tydzien do kolezanki do CA...niewiem co z tym zrobic......
Dzwonilam do A. do Chicago pare razy...nic u niej nowego, ale gadalysmy dopoki sie nam telefony nie zaczely rozladowywac:-))) Wspominki.....
Acha, dzis gotowalam :-)
Niewiem czy powinnam Ci o tym pisac ( hahahha)
Zachcialo mi sie miesa....smazonego, po raz pierwszy od pobytu u Ciebie, kupilam wieprzowine, usmazylam , ugotowalam ziemniaki...salatke z pomidorow.....no i ugotowalam rosol:-)))
Na paltalku nie bylam juz trzy dni.
Mowilam ci ze kiedys mialam sprzeczke z K. na temat wychowania dzieci???
Dzisiaj kupilam nasiona trawy, bede robila ladny ogrodek:-)
Sprzatam tez w domu troche czesciej....no i czesciej rozmawiam z Sara....wychodzimy chyba wiecej razem.....tylko na silownie...ona jezdzi na inna, nie chce jezdzic tam gdzie ja bo mowi ze tam same dziadki....
Dobra koncze bo juz wpol do piatej rano.
Kocham Cie, do nastepnego
Cmok
12-ty
W twoich relacjach jest codzienna pozycja( z emaila)
i uzupelniam strone codziennie, czasem mi sie zdarzy nie zrobic, to zaraz robie to na drugi dzien rano, wiec nie bardzo wiem o co Ci chodzi.......?
"Stoje" na 7 dniach tlumaczenia, przez weekend nie zrobie nic....Train Show, dzisiaj pracowalam 12 godzin, nie wyslalam Ci sms-a....przykro mi, jutro nawet jak nie bedzie czasu to wezme lunch i to zrobie......
Za tydzien w weekend bedzie D. i T. , i bedziemy robic grilla:-)))
Buzka....cmokus.....sprobuje zasnac wczesniej niz zwykle, jutro ciezki dzien.....
15-ty
Zobaczymy co bedzie z tym kursem....Sara idzie ze mna
Nie mam kostiumu, nie bylo czasu kupic....moze po pracy zdaze znalezc jakis.....
Podobal mi sie bardzo twoj list z opisem kapieli, moj kochany brudasek:-))))
Wyobrazilam sobie mojego naguska na pokladzie....z ....... w mydle.....
dzisiaj ostatni dzien TS, jutro jeszcze bede miala A.na glowie bo bedzie chciala wydac te pieniadze.....wiec bedzie siedziala nademna caly dzien i mowila co placic, jakby mi tylko dala liste...zajeloby mi to 15 minut, z nia z boku, przeskakujaca z tematu na temat, i chcaca odemnie 10 rzeczy na raz ....caly dzien.
No nic to.
Na szczescie juz po TS, ide zaraz do domu mam dosc. Korzystam z tego ze udalo mi sie ukryc na troche i pisze maila do Ciebie.....zaraz wezme goraca kapiel, pelna wanna wody i piwko do wanny.
Potrzebuje, jestem zmeczona tym zamieszaniem tu.
Praca nie, bo starannie jej unikalam i obijalam sie kiedy tylko sie dalo:-)...Cmokus...pozniej jeszcze cos napisze.
16ty
No wiec jest tak, jestem najgorsza w calej klasie na tym kursie
Tylko ja jedna nie zdalam 3 testow na 5 mozliwych
Wszyscy zdali wszystkie 5.
Dwa testy ktore zdalam to 300 feet dowolnym stylem, i floating na wodzie przez 10 minut
Nie zdalam ( jako jedyna ) plyniecia 50 feet pod woda ( bez lapania oddechu)
Nigdy wczesniej tego nie probowalam.....
A zreszta co sie bede tlumaczyc
No i nie moge opasc na dno z pletwami i dotkac dna nogami
I nie moge opasc na dno glowa w dol i dodac reka dna......za ch.....mi nie wychodzi!!!!!!I dlaczego tylko mi??????
Przez rurke oddycha sie ok, a tego sie najgorzej balam....Acha i jak plynelam pod woda to plynelam pod skos, i moja pupa byla w gorze.....zamiast pod woda, Sara mi opowiadala ze wygladalo to komicznie.
To tyle, niezle sie zapowiadam, nie?
No nic, musze cwiczyc.....zadzwonic tam jutro i zamowic sobie basen na godzine z Sara i bede cwiczyc.
Dumny jestes ze mnie nie?:-)
Kurs trwal od 6 do 9:30, pozniej pojechalysmy z sara do Starbucks.......wrocilysmy jest prawie polnoc i pisze relacje z kursu
Cmokus, poglaskaj mnie po glowce za moje postepy hahhaha
17ty
No, nic nowego sie nie wydarzylo od wczorajeszego wieczoru, wlasnie ogladalam news.....w Virginii jakis oszolom wpadl na uniwersytet i zastrzelil 33 osoby....najpierw 2....a dwie godziny pozniej jeszcze 31.....szkola zrobila fuck up bo po tych pierwszych 2 osobach powinni zamknac campus....studenci skakali z okien...., na koncu sam siebie zastrzelil....To chyba najwieksza tragedia w szkole jaka sie do tej pory wydarzyla. Drugie tyle jest rannych.....
Jakis straszny oszolom.
Ty jestes od tego wszystkiego brzydkiego daleko.
Mnie to tez na szczescie nie dotyczy....ale mysle o tym.
To tyle narazie....cmokus
18ty
No wiec moje kochanie zbliza sie do ciesniny Torresa....kiedy przewidujesz tam byc?
Nie wierze ze sie boisz , no moze troszeczke:-)
Tomus jest duzy, silny i madry, nie ma obaw......
Wiem ze dasz sobie rade, i pojdzie jak po masle:-)))
Wyskoczylam dzis na dluzszy lunch i skorzystalam z tego ze mozemy cwiczyc w tym basenie, bylam z Sara godzine, przede wszystkim musialam kupic nowe pletwy i maske ( za male, rozmiar 3-6, a ja mam 9) maska tez za mala, wlewala mi sie woda caly czas....
Sprzedam te za male na e-bay.
No wiec udalo mi sie dotknac pare razy dna nogami, zauwazylam ze sa dwa sposoby, na bezdechu, ale pozniej trudno wrocic do gory, i drugi to jakies ulozenie ciala, ale udaje mi sie to bezwiednie czasami, jeszcze tego nie wyczulam.....
Rekami prawie prawie dotykam, ale boje sie powrotu, brakuje mi powietrza, zapominam sie i wciagam wode:-))))) Albo rozzadza mi glowe....przynajmnije takie mam uczucie....
Nadal nie przeplyne 50 feet pod woda, pupa mi wystaje i brak oddechu, przeplyne jakies 30-35 feet. Straszny wstyd.
Facet jest wyrozumialy, cierpliwy i delikatny, pociesza, mowi, ze niektorzy skoncza pozniej....ale skoncza lol
Ten poprzedni facet ( przelozony kurs) byl bardziej wesoly, smieszny...ale ciesze sie ze tu jestem, nie jest mi tak bardzo wstyd.
Ale w ogole to wkurzam sie na Ciebie ze mnie troche nie uczyles wczesniej....
A teraz mnie leb boli po tym a'la nurkowaniu.
No ale przynajmniej mam Ci o czym pisac:-)
To dopiero poczatek a ja juz mam tyle problemow:-)) Co bedzie dalej?
Ale pocieszyl mnie, powiedzial ze mial kobiete 79 letnia ktora skonczyla ten kurs, "she did not do great, but she finished" well......to samo pewnie bedzie ze mna:-) Sarze idzie o wiele lepiej. Smialam sie z niej ze dlatego jest w stanie opasc na dno bo cycki ja ciagna w dol.....odpalila mi ze w takim razie ja z moim brzuchem tez powinnam szybko opasc.....na dno hmmm
Bez komentarza :-)))
Tak ze Sara ma wiecej radosci, ja troche wiecej stresu:-)
Cmokus
19ty
Czesc Tomcia
no wiec dzis mielismy bc, butle i ta reszte rurek na sobie:-)))
Ciekawe czy wszystkim sie tak ciezko oddycha pod woda? jak mi? bo moze ja jakis kijowe te kabelki do oddychania dostalam? :-) mysle ze moje byly wadliwe:-)
Dalej idzie mi naj....ujowiej, klaustrofobia nie pomaga w leku zanurzenia sie glebiej, daleko od powierzchni wody, chociaz ten trener mnie caly czas pociesza ze dam sobie rade, bo widzi ze ja chce, a checi to juz polowa drogi.....ktos mu powiedzial ze przychodze cwiczyc poza zajeciami....jego wtedy nie bylo.
Jutro tez ide z Sara cwiczyc, czemu ja probuje nosem oddychac? niewiem
Ale dzis na lekcji poznalam zagadke dlaczego nie moge opasc na dno, a swietnie wychodzi mi floating. Bo ja jestem pozytywna ! lol
Czyli na wielkosc mojego ciala ( cubic feet ) powinnam miec wiecej masy.
Tzn albo jestem za chuda, albo mam za malo miesni....czyli to drugie:-)))
On porownal to do kawalka styropianu i takiej samej wielkosci np metalu, jedno tonie a drugie nie, mimo ze wygladaja tak samo, taka sama wielkosc.
ciekawe nie? Alez ja sie szybko ucze;-)
W ogole to jest wyrozumialy, chyba dlatego ze jego girlfriend nawet plywac nie umie:-))) i teraz zapisal ja na kurs ( nie chce jej sam uczyc)
A wogole jak mi pokazali dzisiaj ten film co mi moze w uszach popekac, albo nos krwawic albo co, (matko boska ) to jesczze wiekszy stres.
Poza tym wiem co to jest first stage i second stage:-)))
I ze woda morska jest ciezsza od slonej:-))) slona wazy 64 funty per cubic foot:-)
Alez jestem madra co???:-)))
Strasznie dziwne uczucie pod ta woda.....to chyba nienormalne zeby tak ciezko sie oddychalo?
Poza tym juz sie znalezli chetni zeby mi z Sara pomagac ;-) Szczegolnie Sarze :-)Podziekowalysmy ladnie.
Czy ty chodziles na kurs nurkowania czy sam sie uczyles?
Sara sie napalila, chce robic jakies nastepne nurkowania, ja mysle ze mi to wystarczy:-)
Jak mi sie uda skonczyc.
Ona idzie robic CPR za 2 tygodnie( $60), powiedzialam jej ze ide z nia, a pozniej chce isc na nauke plywania - to jest bardzo tanie $35 unlimited time.
tez powiedzialam jej ze ide z nia ( ja umiem tylko zabka)....to powiedziala:" you really need your husband back" bo inaczej bede za duzo w jej zyciu hahahhaha
Chyba ma mnie dosyc?:-)
Z ta maska to tak jak mi radziles poprobuje.....narazie skupiam sie na cwiczeniach tego co przerabiamy, zeby nie zostac w tyle za klasa......
Ja jestem bardzo madra, no ale nikt nie jest perfect :-))) I nie musze od razu zalapac nurkowania...no nie? Poza tym to pewnie bez Ciebie sie nie odwaze sama nurkowac w obcym terenie......
Alez ja nudze ! Kochanie.
Filip wciaz kuleje, nieduzo ale wciaz,
dzis ma jakiegos zajoba, podniecony jakis, skacze , lata po calym mieszkaniu, szuka ch....do dupy.
W pracy nic nowego, Alice na wakacjach, slodkie lenistwo
Niedlugo odchodzi D. i G.
G. ma kochanke, ona tu przyjezdza albo on do niej lata, czuje i widze po nim ze jest gotowy odejsc od zony......nie powiedzial tego....ale ja to widze, chyba ze sie myle....
Ten nowy D. jest do dupy, albo go jescze nie znam.
Jest inny. Olga jak zwykle serio podchodzi do pracy i nawet jak Alice nie ma to goni wszystkich i sama zapier.... , no wszystkich oprocz mnie, a ja sie obijam i pracuje w granicach rozsadku:-)) Nie moge sie przemeczac, teraz musze skupic sie na nurkowaniu:-)))
Clay po staremu nigdy nie jest powazny, i co drugi jego zart ma podtekst seksualny.
Ann byla trohe w pracy, ale teraz zlamala szczeke i znow jej nie ma, wiem ze to nieladnie, ale smialam sie do Olgi ze pewnie za mocno robila laske:-))).....lol ( ona ma 79 lat )
Mowilam Ci, ze dostalam CD od naszego goscia, Francuza? Byl na TS i gral na gitarze i spiewal, wypadlo mi jechac z nim na zakupy do Walmart ( A. prosila, w godzinach pracy ), oczywiscie D. mu wczesniej powiedzial o tobie, wiec gadalismy o tobie, gitarach i jego przyjacelu, ktory oplynal swiat tak jak ty, tylko na czas, bylam na jego website, i wyslalam do niego maila, ( ten Francuz mnie przekonal do tego ). Nazywa sie...........................................
Pierre Ardennie spiewa zbyt dobrze w/g mnie....ale chwalilam go, jako ze Don traktowal go jak swojego chlopca na posylki i szkoda mi go bylo...
Mielismy tez gosia z Czechoslowacji.....Jakos obydwoje z tym Francuzem upodobali sobie mnie do pogawedek, chyba dlatego, ze jak mowisz wygladam na taka "grzeczniutka " :-)))))
No jutro i pojutrze bede zajeta, musze sprzatnac mieskzanie i ogrodek na przyjscie D. i T. , zrobic zakupy na grilla, jakies winko, piwko....etc.
A ty lap te ryby, bo zatwardzenia dostaniesz od tych konserw:-)))
Piekles juz chleb?
Nie odpowiedziales mi kiedy przewidujesz wejscie w ciesnine Torresa?
Smarujesz sie kremami z filtrem? Smarujesz dlonie kremami ochronnymi?
Czemu nigdy nie odpowiadasz na moje pytania?:-(((
20ty
Mowisz ze wlosy zmienia mi kolor? hahaha dowcipny jestes:-)
Masz racje, bede pilnowala zeby nie wziasc tego samego sprzetu i zobacze jak mi sie oddycha.Instruktor mowil ze polubie to....zobaczymy:-)
Nie bede tez palic przed,....
W Tampie "robia" laserowe rzucanie palenia, niby trzy sesje (350 za trzy) i sie rzuca....wierzysz w to?
Bylam w pracy, musze isc w weekend do T. do szpiatala....ale ten weekend pracuje ( Alice na wakacjach)
Napisz do tego P. pare slow....podziekuj za tlumaczenie.
Tesknie za lapami Tomcia, przytuleniem
Buzka,
ps. piekles ten chleb czy nie??????
23ci
Znow o nurkowaniu.
No wiec dzis balam sie tego kursu niesamowicie, po ostatnim jak mi sie tak ciezko oddychalo, jeszcze tak jak dzis sie nie balam przed lekcja. Okazalo sie, ze dopiero dzis zaczelo mi sie to podobac, jako jedyna caly czas spedzilam pod woda, ludzie wychodzili i wracali, a ja wogole, instructor tylko co chwila podplywal i pytal czy jest ok. Mielismy dzis cwiczenie, trzeba bylo uniesc troche maske od dolu i wypuscic powietrze nosem, udalo mi sie za drugim razem :-)))Tym razem nie bylam najgorsza:-)))Potem przeplywalismy przez takie waskie przeszkody pod woda, nie wplynelam tylko w jedna, taka najwezsza, ale chyba tylko 3 osoby sie odwazyly z 8 nas...tak ze tu tez nie bylam najgorsza.Instruktor mowi ze tylko troche za duzo uginam nogi.....bede musiala potrenowac to.Wyslalam list do Navichart pare dni temu, nie odpisali, chyba musze jeszcze raz?W pracy nic nowego, wczoraj C. sprawdzil moje tlumaczenie, kolejne kilka dni ( D. jest teraz na wakacjach, do konca miesiaca) Umowilam sie z nim po pracy w Starbucks i zebys sie nie obawial i nic nie myslal - bylam z Sara. Sara odrabiala swoje lekcje, a on sprawdzal gramatyke mojego tlumaczenia. Kupilam mu kawe i ciastko :-). Pozniej wysylam to jeszcze do P., i on wylapuje to co nie jest" po zeglarsku" B. tez odeslal mi poprawione. Jutro wraca Alice.....znowu sie zacznie mlyn.....Dzisiaj rano spoznilam sie do pracy, wstalam , ale mialam dziurawa opone.....zastanawialam sie czy jechac, juz zaczelam isc, ale zawrocilam, byla juz 10ta, nie bylo wyjscia....musialam otworzyc sklep. Zeby nie byc zbyt pozno musialam wziasc samochod. Bardzo powolutku dojechalam, otworzylam sklep a pozniej pojechalam naprawic, mialam gwozdz w oponie...dziwne. Jutro po pracy ide do T. do szpitala. Nurkowanie mam znow pojutrze, naprawde zaczynam to lubic :-)))) Zeby tylko znow nie wymyslil nic trudnego.....i zebym sie nie zniechecila.Powiedzial mi dzis ze w srode znow musze sprobowac przeplynac 50 feet pod woda....poprosilam go ze nie w ta srode , w nastepna. To da mi troche czasu, bede latala teraz do Lifestyle i tylko cwiczyla plywanie pod woda...nie moge sie tak osmieszac....musze to zdac. Niewiem co jest , ale zawsze po nurkowaniu jestesmy z Sara niesamowicie glodne i zwykle stajemy w Taco Bell albo Subway, wiec wracamy do domu pozno...tak jak teraz , okolo 11stej wieczorem.
No wiec skonczyly Ci sie jajka?Moze zacznij dla odmiany jesc te gotowe obiady z Ebaya, masz ich z 80, i jak je kupowalismy mialy waznosc 2 lata, sadze ze minelo juz z poltora roku ?Masz tez plaki owsiane, kupilam ci rozne....jakas zmiana....Wiem ze kochasz jajka ale czasem trzeba sobie odmienic:-)Pijasz kawe rano czy nie?co zrobiles z cytrynami ktore dostales od benkowej? wykorzystales je jakos?
Ciesze sie ze dzis dobrze mi poszlo z tym nurkowaniem, pozbylam sie malego stresu , ktory nie pozwalam mi nawet myslec o "buzi..buzi " :-))))) Cmokus Tomeczka
25ty
Jestem ostatnie dni jakas przemeczona, zastanawiam sie czy to ma cos wspolnego z tym nurkowaniem, instructor mowi ze potrzeba 24 godziny zeby cialo wrocilo do normy...bo jest extra neutrogen (? nie pamietam ) w ciele. G. wzial odemnie adres, tez chce tam isc z zona.....mowi ze probuje znalesc jej cos co by polubila i ruszala sie troche i zgubila wage.
Masz pozdrowienia od Alice....Poza tym wszystko po staremu, wczoraj mialam noc paltalkowa, do 5 rano na paltalku , i nawet niewiem kiedy 6 piw wypilam.
No i bawilam sie :-) Czy ja zawsze musze robic to przed nurkowaniem? Zupelnie zapomnialam i znow bede zdychac. Cala ja.
Buziaczki kochanie...koncze bo pisze z pracy i musze sie spieszyc....Cmok
28ty
Czesc kochanie
No wiec wczoraj wstalam rano znow ( jak przedwczoraj )
zawiozlam Sare i znow pelna energii, wzielam sie za pranie i ukladanie .
O 9 zazdwonilam do Alice czy moge byc troche pozniej w pracy i dluzej zostac, ona powiedziala ze ok, a ze miala nie przyjsc do 2 wiec sobie sprzatalam i zazdwonilam do Olgi do pracy ze musze cos zalatwic i zeby zadzwonili do mnie jak beda mnie potrzebowac.
O 12 zadzwonila Olga ze sa bez komputerow od 10....a ja "to dopiero mi mowisz????" no a ona myslala ze ja faktycznie cos zalatwiam.
O 12;15 bylam w pracy.
Nie bede Ci opisywala calych stresow.
Wazne ze Alice powyrzucala pare invoices z komputera ( sprzatala hahha) pozniej nie zrobila backup, rano ten nowy D. przyszedl i probowal naprawic ....wiec niewiem co on jeszcze napierniczyl.
Dlatego nie mialam Ci czasu wyslac maila, bylam w stresie nie moglam naprawic, nie bylo za bardzo z czego nawet bo nie bylo backup file z tego dnia.
O 6 sie poddalam zadzwonilam do support, nie mogli rozmawiac, kazali mi czekac do jutra, Alice mowila zebym szla do domu i wrocila jutro.....
Ja nie chcialam sie jakos poddac i zaczelam od nowa. Znasz mnie :-)
Zalozylam calkiem nowy folder dla tego programu, wrzucilam tam backup sprzed dwoch dni ( ten ostatni spieprzony dzien ominelam )
I zadzialalo :-))))))
Teraz tylko musze do nich zadzwonic czy jest jakas latwiejsza droga zeby odzyskac sales z tego dnia.....bez wstukiwania ich recznie......co zajmie mi pol dnia.....moze mi pomoga cos.
Wyslalam 2 maile do Navichart, nie odpowiedzieli, dzisiaj dzwonilam ale nikt tam nie odbiera ( sobota)
W poniedzialek tam znow zadzwonie, kochanie, przepraszam ze to tyle trwa, myslalam ze odpisza na maile....zawalilam tu.
Po tym ciezkim dniu w pracy wypilam piwo, wyszlam z psem, pogadalam na zewnatrz z Piotrkiem i tym sasiadem z tym duzym psem, ktory mieszka kolo Sabiny .
Wrocilam, weszlam na pala na chwile, polatalam po adultach :-)))) i spac.
Wstalam rano bo musialam Sare gdzies zawiesc....
Plany na dzis?
Koszenie trawy w ogrodku, reszta prania, basen - cwiczenie plywania pod woda, twoja strona, jak mi sie uda wczesniej skosic ta trawe to moze jeszcze fleemarket.....chyba ze zadzwonia z pracy i spier...... mi dzien.....wolny.
Jak moje kochanie znosi samotnosc, brak ludzi? Dokucza Ci to bardzo?
To by bylo dla mnie gorsze od braku jajek :-))))
Ps. Tlumaczenie twojej strony stanelo dopoki Dave nie wroci z wakacji.
Czy jemu wolno mi pomoc?:-)
Cmokus
29ty
Kochanie moje wiem ze kochasz jak pisze dlugie listy, ale czasem naprawde niewiem co mam pisac, albo nie chce mi sie pisac o nieistotnych drobiazgach, inaczej kiedy sie mowi o tym, moge godzinami klepac bez sensu, z pisaniem jest troche inaczej, niektore rzeczy nie sa warte tego calego zachodu zeby o tym pisac.
Dave niedlugo wraca, wiec pomoze z dalsza czescia tlumaczenia.
Ch. ma niewladna reke, rehabilitacja powinna mu pomoc, w kazdym razie w 75% pomaga, tak mowia lekarze.
Lekarze nie za bardzo chcieli z S. rozmawiac, S. podejrzewa ze Ch. ich prosil zeby nie mowili....
Nie ma dzis zadnych nowych e-maili, wysylam ten list dosc pozno, bo myslalam ze cos przyjdzie.....ale dzis nic nie ma poza mna, i mirkami.
Odpoczniesz troche :-)))
Na przyszly weekend mam open water diving....boje sie tego.
Bylam na fleemarket dzis ( wcozraj sie nie wyrobilam - ogrodek z tylu zezarl mi caly dzien) Pozniej bylam na basenie, plywalam troche, trenowalam plywanie pod woda, nie wychodzi mi, boje sie tez wpadac tylem do wody, robie to, ale nie jest to przyjemne uczucie, mam stracha.
Zaraz jade zamknac sklep, Sara dzis pracowala, ja tylko otworzylam, pojecvhalam na fleemarket, basen, teraz wrocilam zajrzalam na strone, jaki wiatr dzis.....i lece do pracy. Cmok
30ty
Wiesz Tomcia, dzisiaj sobie zdalam sprawe ze wlasciwie Ty do mnie nic nie piszesz, nie wiecej niz jest na stronie.
Pytaja mnie na palu co u Ciebie, a ja ich odsylam do strony, wiec mowia ze chcieliby wiecej odemnie z pierwszej reki, ze napewno wiem wiecej.
A tak wlasciwie poza relacjami na strone to ty do mnie nic wiecej nie piszesz, zwykle to ja pisze o swoich sprawach i ty mi na te maile odpowiadasz.
Wiec w twoich mailach do mnie piszesz tylko na temat moich spraw.....
Dziwne.
Jakos obrzydla mi moja praca ostatnio, zlozylam pare aplikacji...zobaczymy co bedzie.
Moja cierpliwosc do mojej szefowej sie konczy, napewno powodem tego jest jej chroniczna choroba od Swiat, nie daje sie juz z nia wytrzymac. O. jest nudna, nie ma z nia o czym gadac oprocz pampersow, wychodzacych zebow i zakiszenia kapusty. Straszne.
Nudzi mnie juz to wszystko bardzo, ta praca ktora wykonuje......i ludzie.
Postanowilam juz nie chodzic do buffet, po wczorajszym sie tak zle czulam ze niewiem. Tam sie je nie ile trzeba ale ile sie da. Chore.
Ale wczoraj Sara miala ochote. Pracowala i po pracy mowi "mami nie bylysmy w tym tygodniu nigdzie razem jesc" wiec nie bedac nawet glodna- pojechalam z nia.
E.40 z Mirkiem gadali o tobie na paltalku ostatnio.
Mirus wspominal jak dwumetrowy Tomek jezdzil na malym motorku :-)))
I jak uciekles z domu itp.
Tak pozatym to paltalk mi juz brzydnie, chyba zaczne sluchac ksiazek od Ciebie.....
Pozatym musze zaczac sie uczyc do pisemnego testu z diving, Sara sie smieje ze nie zdam bo nawet nie otworzylam ksiazki.....a ona sie uczy :-)))
No i szukam pomalu samochodu dla niej,,,,,nic na sile, po prostu sie rozgladam.....
Nie widzielismy sie juz 56 dni.....to jeszcze w miare normalne, biorac pod uwage ostatnie lata naszego zwiazku.
Przyzwyczailam sie juz do tego ze nie moge w kazdej chwili zlapac za telefon i dzwonic...np jak wracalam z pracy zwykle dzwonilam. Albo z kazda pierdolka ktora mi sie przypomniala.
Bylam u T. znow ostatnio. Za tydzien albo dwa jade do Bogusiow na dwa dni. Kupili dom, B. mowi ze bedziemy siedziec w basenie a Bogus bedzie nam podawal drinki :-)))))
Jakis idiota sie ciagle nieladnie wpisuje na strone, wywalam to systematycznie, zablokowalam IP, dzisiaj jeszcze nic nie ma.....Ktos z FL, sprawdzilam IP.
Tyle nowosci u mnie
Przesylam Ci list od Maxa i zaraz dzwonie do Navichart, jak sie cos dowiem wysle kolejny e-mail.....
Buzka moj odwazny i madry facecie z duzym :-))))
ps. Te filtry do paliwa, sprawdz ta sypialnie na dziobiem, szafka nad umywalka, ja tam powrzucalam rozne rzeczy....cmokus
Tomcia nie mam zadnej relacji z dnia kiedy to nie doszedl mail, jest tylko fotka, nie wiem czy komus odpisales na maile czy nie. Mam tez 3 czy 4 maile z zeszlego tygodnia na ktore nie mam odpowiedzi, jak chcesz to wysle jeszcze raz.
Masz pozdrowienia od wielu osob....ale chyba nie bede wymieniac:-))) Duzo ich.
K. zaproponowal zebys sobie doszyl sznurowadelka do czapeczek z daszkiem i wiazal je pod broda:-))))) To nie zgubisz.
U mnie nic nowego, plywam, duzo przygotowuje sie do tego kursu nurkowania...np wczoraj dokladnie godzine....bola mnie miesnie brzucha i ramiona. w niedziele pracowalam, w sobote spalam pol dnia, bo jak juz wiesz poprzedniego wieczora piwkowalam. Pozniej silownia i korepetycje Sary...i dzien wolny zlecial. Acha zanim piwkowalam bylam z Sara w kinie.....
To by bylo na tyle.
Cmokus Tomcia moja.
4-ty
Czesc kochanie, tak wsyslalam ci listy drugi raz doskonale wiem o tym, nawet napisalam to w temacie listu, ze sa to listy juz do ciebie wyslane na ktore nigdy nie odpisales.
Przypomnialam tylko.
Tu nic nowego.
Poplywalam znow wczoraj.
K. mowil zebym zaczela cos wymyslac jakies bajery, co tam sie u Ciebie dzieje, zeby zrobic to ciekawszym, powiedzialm mu ze jak szuka wrazen to niech ksiazke poczyta albo
film obejrzy.....:-)
W pacy jak zwykle....odkad pracuje u nas wiecej ludzi ( tych 3 nowych facetow) jakos jest wiecej plotek, pretensji, niezadowolenia....
Jak bylam tylko ja , Dave i Olga mielismy wiecej pracy....ale bylo perfect, jakos nigdy nie bylo problemow miedzy nami....pretensji ze jeden robi wiecej drugi mniej tez nie....kazdy robil swoje.
Dzisiaj doszlo to co Kasia chciala ( z ebaya) i wysylam paczke do Twojej mamy.
To chyba tyle z nowosci
Jak sie nazywal ten zespol ktory byl kiedys na paltalku i z ktorym spiewales?
Ryczace Dwudziestki?
M. czasem pisze, znowu mu z ta miloscia nie wyszlo...napisalam mu zeby przestal szukac na sile...sama przyjdzie.
Bylam z Dorota i jej corka na lunchu w tajlandzkiej. Zaczelam pisac o tym psie...nie skonczylam , jak dokoncze to wysle ci do poprawienia.
Jak juz sie ostatnio zaprawiles troche to mogles wziasc gitare w lapy:-))
W niedziele, 8go kwietnia jest Wielkanoc, zostalo Ci jeszcze troche jajek????
No to maluj :-)))
Cmokus Tomcia
8-my
Hej kochanie, wrocilam przed chwila (o 1 w nocy), pilam jakas tania brandy w plastikowej butelce, z czyms co wygladalo jak coca cola, smak mialo nawet troche podobny:-))))
Wiesz, gdzie bylam. Bylo ok, mieszkaja w trailerze, nad woda.....na koniec zjadlam polskiej bialej kielbasy na goraco zeby wytrzezwiec i dostalam na droge garsc mietusow:-)))
Jakos ciagnelo mnie miedzy ludzi dzisiaj....moglam tysiace rzeczy robic w domu......nie nudziloby mi sie, ale nie chcialam byc sama w domu.....Sara spedzila Swieta u Kirsteen.
Wlaczasz silnik? Miedzy wyspami byloby chyba latwiej, z drugiej strony lepiej byloby to paliwo zatrzymac na bardziej potrzebne momenty, napewno beda takie.........sam wiesz jednak co najlepsze dla Ciebie,.....ja tylko moge ci napisac co czuje i mysle.....
Smaruj sie kremami z filtrem, jedz witaminki, smaruj rece kremami, i myj sie czasami :)))))) Cmokus
9-ty
Wysylam Ci artykuly o Telidze i Lady B przez Toressa.
10-ty
Malo jest na temat ciesniny Torresa, wyczytalam ze jej maxymalna glebokosc to 22 metry, zanurzenie Luki jakie podales na stronie jest 2 metry:-)
Jaka inteligentna jestem....lol, wydedukowalam ze przejdziesz:-)
Dlugosc ma 74 km.....czyli jeden dzien +-, gorzej jak wypadnie noc.....
ale dasz sobie rade z pewnoscia:-) Moj wielki facecie :-)
zaczelam tlumaczenie twojej strony, 5 dni zajelo mi trzy , trzy i pol godziny, jakos sobie z tym poradze, jutro wezme do pracy zeby sprawdzili, juz prawie dzien wstaje....
Najdluzej zajelo mi szukanie terminow zeglarskich jak np "refowanie"
sa tylko 3 slowniki zeglarskie online i nie ma tam wszystkiego....
Mam problem z przetlumaczeniem nastepujacego zdania:
Bede musial usprawnic dzis kilka rzeczy na pokladzie , najwazniejze sa kontraszoty ,musze znalezc jakis latwiejszy sposob by je wybrac z miejsca w ktorym wybieram talie grota.
Mysle ze zle je przetlumaczylam i stracilo sens, jaki ty mu dales:
"most important are mainsheets , I will have to find easier way to trim main sail"?
Wczoraj bylam u T. ale to juz wiesz....a ty wczoraj tez sobie wypiles......
za dwa tygodnie zaprosilam ich do nas, i chce tez D. z mezem zaprosic na jakiegos grilla.
Sary korepetytor zaczal ustalac rules.....powiedzialam ze dopoki ja place to nie bedzie jego rules....( dzwonil trzy razy w tygodniu zeby oddzwonic i potwierdzic, jakis p.......) i mu podziekowalam...bo.....nie zjawil sie ....nie potwierdzilam po raz trzeci...ze bedziemy.
Zawiozlam Sare do pracy i tam 2 godziny Clay tlumaczyl jej, nie chcial kasy, ale ja nie chcialam sie czuc nic nikomu winna, wiec kupilam mu lunch, a ze byl z dzieckiem i to bylo przed Swietem , to temu dziecku jakies tam zajaczki czekoladowe.
Zaoferowal dalsza pomoc, ale Sara powiedziala ze bardzo zle tlumaczy, wiec mu powiedzialam ze Sara juz wszystko umie:-))))) i dalej szukam korepetytora.
W. dzwonil, chce zebym mu osobno rozdzielila rachunki: lodowki, osobno kuchenki, osobno A/C .
Dzisiaj nie jezdzilam z Sara samochodem bo padalo, to dla niej jeszcze za wzesniej zeby w taka pogode jezdzic.....jak przejezdzalysmy kolo domu P. to zadzwonilam do niego, zeby zobaczyl jak jego corka jezdzi......wyszedl, zapytalam czy pojezdzi z nia troche.....odmowil.
Dzwonilam w Swieta do Sylwii, ma klopoty z oczami. Christopher zostal senior manager, ona zdala w pierwszej dziesiatce, wszedzie ja chca do pracy...ale w Niemczech....a oni mieszkaja teraz w Budapeszcie.
Ciesze sie ze finansowo i zawodowo im sie udaje....
albo ciezko na to pracowali:-))))
Piatek jest trzynasty.....uwazaj na siebie.....
i nie pij chociaz wtedy......W tym tygodniu bede duzo pracowala, 13, 14, 15 jest Train Show, co mi jest nawet na reke, chce zaplacic insurance samochodowy za pol roku, albo rok z gory, wiec bedzie overtime:-)
W przyszlym tygodniu pewnie tez....bo Alice i David wyjezdzaja....wiec bede musiala wiecej pracowac....
Filipek mial znow dzis atak, troche dluzej trwal.......
Rozbestwil sie totalnie, wskakuje do mnie na kanape jak sie chce przytulic, dzisiaj dostal w pysk, bo odkurzalam i chcialam go zamknac a on mnie postraszyl i zlapal za reke.....
Sara zbiera kase na wakacje, chce leciec na tydzien do kolezanki do CA...niewiem co z tym zrobic......
Dzwonilam do A. do Chicago pare razy...nic u niej nowego, ale gadalysmy dopoki sie nam telefony nie zaczely rozladowywac:-))) Wspominki.....
Acha, dzis gotowalam :-)
Niewiem czy powinnam Ci o tym pisac ( hahahha)
Zachcialo mi sie miesa....smazonego, po raz pierwszy od pobytu u Ciebie, kupilam wieprzowine, usmazylam , ugotowalam ziemniaki...salatke z pomidorow.....no i ugotowalam rosol:-)))
Na paltalku nie bylam juz trzy dni.
Mowilam ci ze kiedys mialam sprzeczke z K. na temat wychowania dzieci???
Dzisiaj kupilam nasiona trawy, bede robila ladny ogrodek:-)
Sprzatam tez w domu troche czesciej....no i czesciej rozmawiam z Sara....wychodzimy chyba wiecej razem.....tylko na silownie...ona jezdzi na inna, nie chce jezdzic tam gdzie ja bo mowi ze tam same dziadki....
Dobra koncze bo juz wpol do piatej rano.
Kocham Cie, do nastepnego
Cmok
12-ty
W twoich relacjach jest codzienna pozycja( z emaila)
i uzupelniam strone codziennie, czasem mi sie zdarzy nie zrobic, to zaraz robie to na drugi dzien rano, wiec nie bardzo wiem o co Ci chodzi.......?
"Stoje" na 7 dniach tlumaczenia, przez weekend nie zrobie nic....Train Show, dzisiaj pracowalam 12 godzin, nie wyslalam Ci sms-a....przykro mi, jutro nawet jak nie bedzie czasu to wezme lunch i to zrobie......
Za tydzien w weekend bedzie D. i T. , i bedziemy robic grilla:-)))
Buzka....cmokus.....sprobuje zasnac wczesniej niz zwykle, jutro ciezki dzien.....
15-ty
Zobaczymy co bedzie z tym kursem....Sara idzie ze mna
Nie mam kostiumu, nie bylo czasu kupic....moze po pracy zdaze znalezc jakis.....
Podobal mi sie bardzo twoj list z opisem kapieli, moj kochany brudasek:-))))
Wyobrazilam sobie mojego naguska na pokladzie....z ....... w mydle.....
dzisiaj ostatni dzien TS, jutro jeszcze bede miala A.na glowie bo bedzie chciala wydac te pieniadze.....wiec bedzie siedziala nademna caly dzien i mowila co placic, jakby mi tylko dala liste...zajeloby mi to 15 minut, z nia z boku, przeskakujaca z tematu na temat, i chcaca odemnie 10 rzeczy na raz ....caly dzien.
No nic to.
Na szczescie juz po TS, ide zaraz do domu mam dosc. Korzystam z tego ze udalo mi sie ukryc na troche i pisze maila do Ciebie.....zaraz wezme goraca kapiel, pelna wanna wody i piwko do wanny.
Potrzebuje, jestem zmeczona tym zamieszaniem tu.
Praca nie, bo starannie jej unikalam i obijalam sie kiedy tylko sie dalo:-)...Cmokus...pozniej jeszcze cos napisze.
16ty
No wiec jest tak, jestem najgorsza w calej klasie na tym kursie
Tylko ja jedna nie zdalam 3 testow na 5 mozliwych
Wszyscy zdali wszystkie 5.
Dwa testy ktore zdalam to 300 feet dowolnym stylem, i floating na wodzie przez 10 minut
Nie zdalam ( jako jedyna ) plyniecia 50 feet pod woda ( bez lapania oddechu)
Nigdy wczesniej tego nie probowalam.....
A zreszta co sie bede tlumaczyc
No i nie moge opasc na dno z pletwami i dotkac dna nogami
I nie moge opasc na dno glowa w dol i dodac reka dna......za ch.....mi nie wychodzi!!!!!!I dlaczego tylko mi??????
Przez rurke oddycha sie ok, a tego sie najgorzej balam....Acha i jak plynelam pod woda to plynelam pod skos, i moja pupa byla w gorze.....zamiast pod woda, Sara mi opowiadala ze wygladalo to komicznie.
To tyle, niezle sie zapowiadam, nie?
No nic, musze cwiczyc.....zadzwonic tam jutro i zamowic sobie basen na godzine z Sara i bede cwiczyc.
Dumny jestes ze mnie nie?:-)
Kurs trwal od 6 do 9:30, pozniej pojechalysmy z sara do Starbucks.......wrocilysmy jest prawie polnoc i pisze relacje z kursu
Cmokus, poglaskaj mnie po glowce za moje postepy hahhaha
17ty
No, nic nowego sie nie wydarzylo od wczorajeszego wieczoru, wlasnie ogladalam news.....w Virginii jakis oszolom wpadl na uniwersytet i zastrzelil 33 osoby....najpierw 2....a dwie godziny pozniej jeszcze 31.....szkola zrobila fuck up bo po tych pierwszych 2 osobach powinni zamknac campus....studenci skakali z okien...., na koncu sam siebie zastrzelil....To chyba najwieksza tragedia w szkole jaka sie do tej pory wydarzyla. Drugie tyle jest rannych.....
Jakis straszny oszolom.
Ty jestes od tego wszystkiego brzydkiego daleko.
Mnie to tez na szczescie nie dotyczy....ale mysle o tym.
To tyle narazie....cmokus
18ty
No wiec moje kochanie zbliza sie do ciesniny Torresa....kiedy przewidujesz tam byc?
Nie wierze ze sie boisz , no moze troszeczke:-)
Tomus jest duzy, silny i madry, nie ma obaw......
Wiem ze dasz sobie rade, i pojdzie jak po masle:-)))
Wyskoczylam dzis na dluzszy lunch i skorzystalam z tego ze mozemy cwiczyc w tym basenie, bylam z Sara godzine, przede wszystkim musialam kupic nowe pletwy i maske ( za male, rozmiar 3-6, a ja mam 9) maska tez za mala, wlewala mi sie woda caly czas....
Sprzedam te za male na e-bay.
No wiec udalo mi sie dotknac pare razy dna nogami, zauwazylam ze sa dwa sposoby, na bezdechu, ale pozniej trudno wrocic do gory, i drugi to jakies ulozenie ciala, ale udaje mi sie to bezwiednie czasami, jeszcze tego nie wyczulam.....
Rekami prawie prawie dotykam, ale boje sie powrotu, brakuje mi powietrza, zapominam sie i wciagam wode:-))))) Albo rozzadza mi glowe....przynajmnije takie mam uczucie....
Nadal nie przeplyne 50 feet pod woda, pupa mi wystaje i brak oddechu, przeplyne jakies 30-35 feet. Straszny wstyd.
Facet jest wyrozumialy, cierpliwy i delikatny, pociesza, mowi, ze niektorzy skoncza pozniej....ale skoncza lol
Ten poprzedni facet ( przelozony kurs) byl bardziej wesoly, smieszny...ale ciesze sie ze tu jestem, nie jest mi tak bardzo wstyd.
Ale w ogole to wkurzam sie na Ciebie ze mnie troche nie uczyles wczesniej....
A teraz mnie leb boli po tym a'la nurkowaniu.
No ale przynajmniej mam Ci o czym pisac:-)
To dopiero poczatek a ja juz mam tyle problemow:-)) Co bedzie dalej?
Ale pocieszyl mnie, powiedzial ze mial kobiete 79 letnia ktora skonczyla ten kurs, "she did not do great, but she finished" well......to samo pewnie bedzie ze mna:-) Sarze idzie o wiele lepiej. Smialam sie z niej ze dlatego jest w stanie opasc na dno bo cycki ja ciagna w dol.....odpalila mi ze w takim razie ja z moim brzuchem tez powinnam szybko opasc.....na dno hmmm
Bez komentarza :-)))
Tak ze Sara ma wiecej radosci, ja troche wiecej stresu:-)
Cmokus
19ty
Czesc Tomcia
no wiec dzis mielismy bc, butle i ta reszte rurek na sobie:-)))
Ciekawe czy wszystkim sie tak ciezko oddycha pod woda? jak mi? bo moze ja jakis kijowe te kabelki do oddychania dostalam? :-) mysle ze moje byly wadliwe:-)
Dalej idzie mi naj....ujowiej, klaustrofobia nie pomaga w leku zanurzenia sie glebiej, daleko od powierzchni wody, chociaz ten trener mnie caly czas pociesza ze dam sobie rade, bo widzi ze ja chce, a checi to juz polowa drogi.....ktos mu powiedzial ze przychodze cwiczyc poza zajeciami....jego wtedy nie bylo.
Jutro tez ide z Sara cwiczyc, czemu ja probuje nosem oddychac? niewiem
Ale dzis na lekcji poznalam zagadke dlaczego nie moge opasc na dno, a swietnie wychodzi mi floating. Bo ja jestem pozytywna ! lol
Czyli na wielkosc mojego ciala ( cubic feet ) powinnam miec wiecej masy.
Tzn albo jestem za chuda, albo mam za malo miesni....czyli to drugie:-)))
On porownal to do kawalka styropianu i takiej samej wielkosci np metalu, jedno tonie a drugie nie, mimo ze wygladaja tak samo, taka sama wielkosc.
ciekawe nie? Alez ja sie szybko ucze;-)
W ogole to jest wyrozumialy, chyba dlatego ze jego girlfriend nawet plywac nie umie:-))) i teraz zapisal ja na kurs ( nie chce jej sam uczyc)
A wogole jak mi pokazali dzisiaj ten film co mi moze w uszach popekac, albo nos krwawic albo co, (matko boska ) to jesczze wiekszy stres.
Poza tym wiem co to jest first stage i second stage:-)))
I ze woda morska jest ciezsza od slonej:-))) slona wazy 64 funty per cubic foot:-)
Alez jestem madra co???:-)))
Strasznie dziwne uczucie pod ta woda.....to chyba nienormalne zeby tak ciezko sie oddychalo?
Poza tym juz sie znalezli chetni zeby mi z Sara pomagac ;-) Szczegolnie Sarze :-)Podziekowalysmy ladnie.
Czy ty chodziles na kurs nurkowania czy sam sie uczyles?
Sara sie napalila, chce robic jakies nastepne nurkowania, ja mysle ze mi to wystarczy:-)
Jak mi sie uda skonczyc.
Ona idzie robic CPR za 2 tygodnie( $60), powiedzialam jej ze ide z nia, a pozniej chce isc na nauke plywania - to jest bardzo tanie $35 unlimited time.
tez powiedzialam jej ze ide z nia ( ja umiem tylko zabka)....to powiedziala:" you really need your husband back" bo inaczej bede za duzo w jej zyciu hahahhaha
Chyba ma mnie dosyc?:-)
Z ta maska to tak jak mi radziles poprobuje.....narazie skupiam sie na cwiczeniach tego co przerabiamy, zeby nie zostac w tyle za klasa......
Ja jestem bardzo madra, no ale nikt nie jest perfect :-))) I nie musze od razu zalapac nurkowania...no nie? Poza tym to pewnie bez Ciebie sie nie odwaze sama nurkowac w obcym terenie......
Alez ja nudze ! Kochanie.
Filip wciaz kuleje, nieduzo ale wciaz,
dzis ma jakiegos zajoba, podniecony jakis, skacze , lata po calym mieszkaniu, szuka ch....do dupy.
W pracy nic nowego, Alice na wakacjach, slodkie lenistwo
Niedlugo odchodzi D. i G.
G. ma kochanke, ona tu przyjezdza albo on do niej lata, czuje i widze po nim ze jest gotowy odejsc od zony......nie powiedzial tego....ale ja to widze, chyba ze sie myle....
Ten nowy D. jest do dupy, albo go jescze nie znam.
Jest inny. Olga jak zwykle serio podchodzi do pracy i nawet jak Alice nie ma to goni wszystkich i sama zapier.... , no wszystkich oprocz mnie, a ja sie obijam i pracuje w granicach rozsadku:-)) Nie moge sie przemeczac, teraz musze skupic sie na nurkowaniu:-)))
Clay po staremu nigdy nie jest powazny, i co drugi jego zart ma podtekst seksualny.
Ann byla trohe w pracy, ale teraz zlamala szczeke i znow jej nie ma, wiem ze to nieladnie, ale smialam sie do Olgi ze pewnie za mocno robila laske:-))).....lol ( ona ma 79 lat )
Mowilam Ci, ze dostalam CD od naszego goscia, Francuza? Byl na TS i gral na gitarze i spiewal, wypadlo mi jechac z nim na zakupy do Walmart ( A. prosila, w godzinach pracy ), oczywiscie D. mu wczesniej powiedzial o tobie, wiec gadalismy o tobie, gitarach i jego przyjacelu, ktory oplynal swiat tak jak ty, tylko na czas, bylam na jego website, i wyslalam do niego maila, ( ten Francuz mnie przekonal do tego ). Nazywa sie...........................................
Pierre Ardennie spiewa zbyt dobrze w/g mnie....ale chwalilam go, jako ze Don traktowal go jak swojego chlopca na posylki i szkoda mi go bylo...
Mielismy tez gosia z Czechoslowacji.....Jakos obydwoje z tym Francuzem upodobali sobie mnie do pogawedek, chyba dlatego, ze jak mowisz wygladam na taka "grzeczniutka " :-)))))
No jutro i pojutrze bede zajeta, musze sprzatnac mieskzanie i ogrodek na przyjscie D. i T. , zrobic zakupy na grilla, jakies winko, piwko....etc.
A ty lap te ryby, bo zatwardzenia dostaniesz od tych konserw:-)))
Piekles juz chleb?
Nie odpowiedziales mi kiedy przewidujesz wejscie w ciesnine Torresa?
Smarujesz sie kremami z filtrem? Smarujesz dlonie kremami ochronnymi?
Czemu nigdy nie odpowiadasz na moje pytania?:-(((
20ty
Mowisz ze wlosy zmienia mi kolor? hahaha dowcipny jestes:-)
Masz racje, bede pilnowala zeby nie wziasc tego samego sprzetu i zobacze jak mi sie oddycha.Instruktor mowil ze polubie to....zobaczymy:-)
Nie bede tez palic przed,....
W Tampie "robia" laserowe rzucanie palenia, niby trzy sesje (350 za trzy) i sie rzuca....wierzysz w to?
Bylam w pracy, musze isc w weekend do T. do szpiatala....ale ten weekend pracuje ( Alice na wakacjach)
Napisz do tego P. pare slow....podziekuj za tlumaczenie.
Tesknie za lapami Tomcia, przytuleniem
Buzka,
ps. piekles ten chleb czy nie??????
23ci
Znow o nurkowaniu.
No wiec dzis balam sie tego kursu niesamowicie, po ostatnim jak mi sie tak ciezko oddychalo, jeszcze tak jak dzis sie nie balam przed lekcja. Okazalo sie, ze dopiero dzis zaczelo mi sie to podobac, jako jedyna caly czas spedzilam pod woda, ludzie wychodzili i wracali, a ja wogole, instructor tylko co chwila podplywal i pytal czy jest ok. Mielismy dzis cwiczenie, trzeba bylo uniesc troche maske od dolu i wypuscic powietrze nosem, udalo mi sie za drugim razem :-)))Tym razem nie bylam najgorsza:-)))Potem przeplywalismy przez takie waskie przeszkody pod woda, nie wplynelam tylko w jedna, taka najwezsza, ale chyba tylko 3 osoby sie odwazyly z 8 nas...tak ze tu tez nie bylam najgorsza.Instruktor mowi ze tylko troche za duzo uginam nogi.....bede musiala potrenowac to.Wyslalam list do Navichart pare dni temu, nie odpisali, chyba musze jeszcze raz?W pracy nic nowego, wczoraj C. sprawdzil moje tlumaczenie, kolejne kilka dni ( D. jest teraz na wakacjach, do konca miesiaca) Umowilam sie z nim po pracy w Starbucks i zebys sie nie obawial i nic nie myslal - bylam z Sara. Sara odrabiala swoje lekcje, a on sprawdzal gramatyke mojego tlumaczenia. Kupilam mu kawe i ciastko :-). Pozniej wysylam to jeszcze do P., i on wylapuje to co nie jest" po zeglarsku" B. tez odeslal mi poprawione. Jutro wraca Alice.....znowu sie zacznie mlyn.....Dzisiaj rano spoznilam sie do pracy, wstalam , ale mialam dziurawa opone.....zastanawialam sie czy jechac, juz zaczelam isc, ale zawrocilam, byla juz 10ta, nie bylo wyjscia....musialam otworzyc sklep. Zeby nie byc zbyt pozno musialam wziasc samochod. Bardzo powolutku dojechalam, otworzylam sklep a pozniej pojechalam naprawic, mialam gwozdz w oponie...dziwne. Jutro po pracy ide do T. do szpitala. Nurkowanie mam znow pojutrze, naprawde zaczynam to lubic :-)))) Zeby tylko znow nie wymyslil nic trudnego.....i zebym sie nie zniechecila.Powiedzial mi dzis ze w srode znow musze sprobowac przeplynac 50 feet pod woda....poprosilam go ze nie w ta srode , w nastepna. To da mi troche czasu, bede latala teraz do Lifestyle i tylko cwiczyla plywanie pod woda...nie moge sie tak osmieszac....musze to zdac. Niewiem co jest , ale zawsze po nurkowaniu jestesmy z Sara niesamowicie glodne i zwykle stajemy w Taco Bell albo Subway, wiec wracamy do domu pozno...tak jak teraz , okolo 11stej wieczorem.
No wiec skonczyly Ci sie jajka?Moze zacznij dla odmiany jesc te gotowe obiady z Ebaya, masz ich z 80, i jak je kupowalismy mialy waznosc 2 lata, sadze ze minelo juz z poltora roku ?Masz tez plaki owsiane, kupilam ci rozne....jakas zmiana....Wiem ze kochasz jajka ale czasem trzeba sobie odmienic:-)Pijasz kawe rano czy nie?co zrobiles z cytrynami ktore dostales od benkowej? wykorzystales je jakos?
Ciesze sie ze dzis dobrze mi poszlo z tym nurkowaniem, pozbylam sie malego stresu , ktory nie pozwalam mi nawet myslec o "buzi..buzi " :-))))) Cmokus Tomeczka
25ty
Jestem ostatnie dni jakas przemeczona, zastanawiam sie czy to ma cos wspolnego z tym nurkowaniem, instructor mowi ze potrzeba 24 godziny zeby cialo wrocilo do normy...bo jest extra neutrogen (? nie pamietam ) w ciele. G. wzial odemnie adres, tez chce tam isc z zona.....mowi ze probuje znalesc jej cos co by polubila i ruszala sie troche i zgubila wage.
Masz pozdrowienia od Alice....Poza tym wszystko po staremu, wczoraj mialam noc paltalkowa, do 5 rano na paltalku , i nawet niewiem kiedy 6 piw wypilam.
No i bawilam sie :-) Czy ja zawsze musze robic to przed nurkowaniem? Zupelnie zapomnialam i znow bede zdychac. Cala ja.
Buziaczki kochanie...koncze bo pisze z pracy i musze sie spieszyc....Cmok
28ty
Czesc kochanie
No wiec wczoraj wstalam rano znow ( jak przedwczoraj )
zawiozlam Sare i znow pelna energii, wzielam sie za pranie i ukladanie .
O 9 zazdwonilam do Alice czy moge byc troche pozniej w pracy i dluzej zostac, ona powiedziala ze ok, a ze miala nie przyjsc do 2 wiec sobie sprzatalam i zazdwonilam do Olgi do pracy ze musze cos zalatwic i zeby zadzwonili do mnie jak beda mnie potrzebowac.
O 12 zadzwonila Olga ze sa bez komputerow od 10....a ja "to dopiero mi mowisz????" no a ona myslala ze ja faktycznie cos zalatwiam.
O 12;15 bylam w pracy.
Nie bede Ci opisywala calych stresow.
Wazne ze Alice powyrzucala pare invoices z komputera ( sprzatala hahha) pozniej nie zrobila backup, rano ten nowy D. przyszedl i probowal naprawic ....wiec niewiem co on jeszcze napierniczyl.
Dlatego nie mialam Ci czasu wyslac maila, bylam w stresie nie moglam naprawic, nie bylo za bardzo z czego nawet bo nie bylo backup file z tego dnia.
O 6 sie poddalam zadzwonilam do support, nie mogli rozmawiac, kazali mi czekac do jutra, Alice mowila zebym szla do domu i wrocila jutro.....
Ja nie chcialam sie jakos poddac i zaczelam od nowa. Znasz mnie :-)
Zalozylam calkiem nowy folder dla tego programu, wrzucilam tam backup sprzed dwoch dni ( ten ostatni spieprzony dzien ominelam )
I zadzialalo :-))))))
Teraz tylko musze do nich zadzwonic czy jest jakas latwiejsza droga zeby odzyskac sales z tego dnia.....bez wstukiwania ich recznie......co zajmie mi pol dnia.....moze mi pomoga cos.
Wyslalam 2 maile do Navichart, nie odpowiedzieli, dzisiaj dzwonilam ale nikt tam nie odbiera ( sobota)
W poniedzialek tam znow zadzwonie, kochanie, przepraszam ze to tyle trwa, myslalam ze odpisza na maile....zawalilam tu.
Po tym ciezkim dniu w pracy wypilam piwo, wyszlam z psem, pogadalam na zewnatrz z Piotrkiem i tym sasiadem z tym duzym psem, ktory mieszka kolo Sabiny .
Wrocilam, weszlam na pala na chwile, polatalam po adultach :-)))) i spac.
Wstalam rano bo musialam Sare gdzies zawiesc....
Plany na dzis?
Koszenie trawy w ogrodku, reszta prania, basen - cwiczenie plywania pod woda, twoja strona, jak mi sie uda wczesniej skosic ta trawe to moze jeszcze fleemarket.....chyba ze zadzwonia z pracy i spier...... mi dzien.....wolny.
Jak moje kochanie znosi samotnosc, brak ludzi? Dokucza Ci to bardzo?
To by bylo dla mnie gorsze od braku jajek :-))))
Ps. Tlumaczenie twojej strony stanelo dopoki Dave nie wroci z wakacji.
Czy jemu wolno mi pomoc?:-)
Cmokus
29ty
Kochanie moje wiem ze kochasz jak pisze dlugie listy, ale czasem naprawde niewiem co mam pisac, albo nie chce mi sie pisac o nieistotnych drobiazgach, inaczej kiedy sie mowi o tym, moge godzinami klepac bez sensu, z pisaniem jest troche inaczej, niektore rzeczy nie sa warte tego calego zachodu zeby o tym pisac.
Dave niedlugo wraca, wiec pomoze z dalsza czescia tlumaczenia.
Ch. ma niewladna reke, rehabilitacja powinna mu pomoc, w kazdym razie w 75% pomaga, tak mowia lekarze.
Lekarze nie za bardzo chcieli z S. rozmawiac, S. podejrzewa ze Ch. ich prosil zeby nie mowili....
Nie ma dzis zadnych nowych e-maili, wysylam ten list dosc pozno, bo myslalam ze cos przyjdzie.....ale dzis nic nie ma poza mna, i mirkami.
Odpoczniesz troche :-)))
Na przyszly weekend mam open water diving....boje sie tego.
Bylam na fleemarket dzis ( wcozraj sie nie wyrobilam - ogrodek z tylu zezarl mi caly dzien) Pozniej bylam na basenie, plywalam troche, trenowalam plywanie pod woda, nie wychodzi mi, boje sie tez wpadac tylem do wody, robie to, ale nie jest to przyjemne uczucie, mam stracha.
Zaraz jade zamknac sklep, Sara dzis pracowala, ja tylko otworzylam, pojecvhalam na fleemarket, basen, teraz wrocilam zajrzalam na strone, jaki wiatr dzis.....i lece do pracy. Cmok
30ty
Wiesz Tomcia, dzisiaj sobie zdalam sprawe ze wlasciwie Ty do mnie nic nie piszesz, nie wiecej niz jest na stronie.
Pytaja mnie na palu co u Ciebie, a ja ich odsylam do strony, wiec mowia ze chcieliby wiecej odemnie z pierwszej reki, ze napewno wiem wiecej.
A tak wlasciwie poza relacjami na strone to ty do mnie nic wiecej nie piszesz, zwykle to ja pisze o swoich sprawach i ty mi na te maile odpowiadasz.
Wiec w twoich mailach do mnie piszesz tylko na temat moich spraw.....
Dziwne.
Jakos obrzydla mi moja praca ostatnio, zlozylam pare aplikacji...zobaczymy co bedzie.
Moja cierpliwosc do mojej szefowej sie konczy, napewno powodem tego jest jej chroniczna choroba od Swiat, nie daje sie juz z nia wytrzymac. O. jest nudna, nie ma z nia o czym gadac oprocz pampersow, wychodzacych zebow i zakiszenia kapusty. Straszne.
Nudzi mnie juz to wszystko bardzo, ta praca ktora wykonuje......i ludzie.
Postanowilam juz nie chodzic do buffet, po wczorajszym sie tak zle czulam ze niewiem. Tam sie je nie ile trzeba ale ile sie da. Chore.
Ale wczoraj Sara miala ochote. Pracowala i po pracy mowi "mami nie bylysmy w tym tygodniu nigdzie razem jesc" wiec nie bedac nawet glodna- pojechalam z nia.
E.40 z Mirkiem gadali o tobie na paltalku ostatnio.
Mirus wspominal jak dwumetrowy Tomek jezdzil na malym motorku :-)))
I jak uciekles z domu itp.
Tak pozatym to paltalk mi juz brzydnie, chyba zaczne sluchac ksiazek od Ciebie.....
Pozatym musze zaczac sie uczyc do pisemnego testu z diving, Sara sie smieje ze nie zdam bo nawet nie otworzylam ksiazki.....a ona sie uczy :-)))
No i szukam pomalu samochodu dla niej,,,,,nic na sile, po prostu sie rozgladam.....
Nie widzielismy sie juz 56 dni.....to jeszcze w miare normalne, biorac pod uwage ostatnie lata naszego zwiazku.
Przyzwyczailam sie juz do tego ze nie moge w kazdej chwili zlapac za telefon i dzwonic...np jak wracalam z pracy zwykle dzwonilam. Albo z kazda pierdolka ktora mi sie przypomniala.
Bylam u T. znow ostatnio. Za tydzien albo dwa jade do Bogusiow na dwa dni. Kupili dom, B. mowi ze bedziemy siedziec w basenie a Bogus bedzie nam podawal drinki :-)))))
Jakis idiota sie ciagle nieladnie wpisuje na strone, wywalam to systematycznie, zablokowalam IP, dzisiaj jeszcze nic nie ma.....Ktos z FL, sprawdzilam IP.
Tyle nowosci u mnie
Przesylam Ci list od Maxa i zaraz dzwonie do Navichart, jak sie cos dowiem wysle kolejny e-mail.....
Buzka moj odwazny i madry facecie z duzym :-))))
ps. Te filtry do paliwa, sprawdz ta sypialnie na dziobiem, szafka nad umywalka, ja tam powrzucalam rozne rzeczy....cmokus
Korespondencja do Tomka - marzec 2007
16/03/2007
"Beatko nie podoba mi sie ten tekst.. za bardzo riomantyczny.."
Tomeczku jestes podla swinia,
dzwonil Bartek i gratulowal mi profesjonalnosci strony a ty sie tak zachowujesz?
Dobrze lajdaku, ale zmienie go na twoje zyczenie, coz wymysliles sobie taki ch......, bedzie taki ch......., jak nie chcesz mojego ladnego....:-(
Mirek dzwonil i pytal czy bede ksiazke pisac....bo tak ladnie to pisze...oczywiscie musialam go wyprowadzic z bledu i wyprostowac ze to nie ja tylko ty......ale dalej sie dopytywal czy ksiazke pisze.
Pisalam ci juz ze na forum polonijnym ( nie paltalkowym)
napisali cos o uciekaniu od mlodej zony :-)))) swiezo po slubie, uciekles :-)
Mirek reklamuje na paltalku twoja strone i chwali sie Toba :-)) chyba jest dumny z Ciebie
Bede pracowala nad strona gdzie bedzie widac codziennie jaki odcinek pokonales, ivoo podeslal mi potrzebne mapy....i jak to obliczac, z tym ze narazie pracuje nad rozliczeniami z apartamantow..... marki i wieski przylatuja.....
Bo ta mapa ktora pokazuja twoja pozycje jest extra ale potrzeba jeszcze cos zeby byly odleglosci.
No i zegar na pierwszej stronie odmierza ci czas w rejsie..miesiace, dni, godziny minuty i secundy, tak ze kazdy moze widziec jak dlugo juz plyniesz, ale o tym ci pisalam.
Zwrocili 300 za te minuty.
Nie zapomnij odpisac cos temu dziennikarzowi.
To co pisal ten P. o B....niewiem czy go dobrze zrozumialam...Na zaden sex nie mam ochoty, zbyt zajeta jestem strona, twoimi mailami i apartamentami, to chyba dobrze, nie?
Pozniej bedzie ten scuba diving kurs, train show......wiec szance ze pierwsze trzy miesiace twojego rejsu zleca mi szybko, bez czasu na rozmyslanie i przykra samotnosc.
Narazie zyje ulepszaniem twojej strony, codziennie cos poprawiam, i czas leci bardzo szybko.
Rozmawialam z Bartkiem, mowil ze ludzie zwykle sie lamia po 3 miesiacach, to przelomowy moment samotnosci i monotonii, ja mu powiedzialam ze ty nie - jestes silny psychicznie.
On powiedzial ze tez w ciebie wierzy, bo jakby nie wierzyl w swojego mentora to nie wierzylby w siebie.Mile prawda?:-)
Mowilam ci juz ze zaprowadzilam Mirusia na adulty bo mu to spokoju nie dawalo?
W pracy beznadziejnie, Alice robi sie coraz gorsza, chyba zmiany wiekowe zaczely u niej nastepowac po tym wypadku i tych wszystkich lekach, powtarza sie, wymysla glupie rzeczy, ktore niby maja pomoc a utrudniaja.
Chodzilam ostatnio po roznych stronach zeglarskich, bylam na stronie samotnego zeglarza ktory jest gluchy i oplynal swiat, oczywiscie nie non stop....to tak nawiasem.
Beatka kocha swojego madrego Tomusia :-))
Cmok
ps. tu masz list od P. chyba ma dola, napisz mu cos ladnego.
19/03/2007
Kochanie, nie ma ile mil przeplynales dziennie, jest tylko "total", czy tak moze byc?
Ja mysle ze to jest fajne, ale powiedz jak nie chcesz i dam znac ivooo, zeby juz tego nie robil.
To jest tylko dlatego ze ludzie zaczeli sie dopytywac....
Napisze kochanie cos do Czestochowy jak Marek i Wiesiek wyjada, pod koniec tygodnia, ok?
Wczoraj bylam na party z pracy, u tej 79 letniej kobiety, nie dawala nam zyc, koniecznie
chciala wszystkim zrobic przyjemnosc. Przyjemnosc byla watpliwa. Kanapki, deser , smetne rozmowy i domino:-)))) Poszlam tylko aby nie sprawic jej przykrosci...bo nikt nie chcial isc, Olga powiedziala ze to "pierdoli". Z 13 osob pracujacych pojawilo sie 5 .Wiec byla Alice, Don, Clay i Greg, ja po godzinie powiedzialam ze musze isc bo mam prace. No to ona sie wyrwala z deserem, ze bez deseru nie wychodze, po deserze wszyscy wykorzystali okazje i wyszlismy.Przed samym seven eleven....samochod mi stanal, zabraklo benzyny, na awaryjnych wlaczalam i wylaczalam silnik i po troszeczku dojezdzalam, na koniec facet mnie "dopchnal" pod ta pompe. Powrot z przygodami. Wrocilam do domu , zrobilam sobie drinka i poszlam spac, wstalam z
kacem, no moze dwa drinki :-))) bo od jednego sie nie ma kaca, nieprawdaz?:-))W. niezadowolony ze jeszcze nie mam gotowego rozliczenia. Ja chlodno i grzecznie powiedzialam ze w tym roku tak wyszlo ale ze bede miala gotowe zanim wyleca...Jest sprawa jutro o wysiedlenie tego lokatora i powiedzialam do W. ze jezeli on jest w miescie, to moze on pojdzie, byl bardzo niechetny, powiedzialam ze ja bym nie musiala zwalniac sie z pracy i tracic mojego dnia. Wtedy sie zgodzil ale niechetnie. Zobaczymy...dzisiaj maja byc u mnie kolo 5pm.
To by bylo na tyle, w nastepnym liscie wysle Ci wiadomosci od znajomych.Buzka Tomcia.
03/20/2007
Wcale sie nie wyglupiam
W Twoich mailach czesto pojawia sie litera "J" bez zwiazku z czymkolwiek, co to niby ma byc? usmiech?
Niewiem
Bylam z Filipem u lekarza, estimate bylo 45o, pozostalam przy opcji 150, przeswietlenie za 300 zrobimy jak mu nie przejdzie.
Dostal tabletki na inflamation, i badanie kupy, musze im ktoregos dnia podrzucic kupe Filipka:-))) Narazie jakos nie zlapalam go jak robil....;-)
Teraz licze kase dla W. i M. i zrobilam sobie przerwe.
Odpowiedz S. i tej M. z Ilawy, , napisz cos Tomku...prosze.
Cmok kochanie
03/22/2007
Nie odpisales jeszcze K'emu?:-(
To odpisywanie idzie ci jak krew znosa, moze mniej sluchaj ksiazek a zacznij sam pisac?;-)
03/24/2007
Przesylam Ci tekst na twoja strone, popraw to i wzbogac,
ty pieknie piszesz Tomku, jeszcze jeden powod wiecej aby Cie kochac:-)
03/26/2007
Wysylam Ci nastepna porcje listow, wlasnie wstalam, wczoraj zmeczona plaza i piwem padlam o 8 czy 9 wieczorem, teraz wstalam o 3 w nocy.....
i postanowilam popracowac, mowilam ci ze wzielam prace do domu, Alice zadzwonila w weekend....i wolalam to wziasc do domu.
Sara ma przerwe. tydzien wolnego w szkole, zapytalam Alice czy jej nie potrzebuje w slepie, no i od dzis zaczyna pracowac ze mna
Poza tym nic nowego, Beatka kocha Cie bez zmian:-) zadnych ochlodzen ani przelotnych wiatrow:-)))
Cmokus
03/27/2007
Alice szaleje , dzisiaj za 5 czwarta, piec minut przed koncem pracy zdazyla mnie wyslac na poczte i na lotnisko....Sara nie ulatwia sytuacji, pracuje przez ferie w H&R i robi miny....wstyd mi.....ochrzanilam ja dzis z 10 razy, a dobra mina do zlej gry nadrabialam przed Alice,
no ale obiecalam Ci nie pisac o moich problemach:-)
Buzka
03/31/2007
Dobrze ze mi sie niechcacy wykasowalo co sie napisalo
nie bylbys zadowolony
widocznie tak mialo byc
nie bede probowala powtarzac uznalam ze los tak chcial
pije dzis, jestem jakas rozgoryczona
malzenstwo rodzina zona to ch......
Nie napisze wiecej co mysle
Ide spac a jutro zajme sie soba.
Listy od ludzi wysle Ci juto dzis mi sie nie chce
Nie musisz mi odpisywac i take tego nie robisz, dostales sms- czy tez go zignorujesz jak zwykle?
Los nie chcial zebys wiecej wiedzial...co mysle...wykasowalo sie
wiec ide spac
Mysle ze okres psucia juz sie zepsul u Ciebie, teraz beda tylko dobre dni.
Ugryz Wacka w ucho odemnie.
"Beatko nie podoba mi sie ten tekst.. za bardzo riomantyczny.."
Tomeczku jestes podla swinia,
dzwonil Bartek i gratulowal mi profesjonalnosci strony a ty sie tak zachowujesz?
Dobrze lajdaku, ale zmienie go na twoje zyczenie, coz wymysliles sobie taki ch......, bedzie taki ch......., jak nie chcesz mojego ladnego....:-(
Mirek dzwonil i pytal czy bede ksiazke pisac....bo tak ladnie to pisze...oczywiscie musialam go wyprowadzic z bledu i wyprostowac ze to nie ja tylko ty......ale dalej sie dopytywal czy ksiazke pisze.
Pisalam ci juz ze na forum polonijnym ( nie paltalkowym)
napisali cos o uciekaniu od mlodej zony :-)))) swiezo po slubie, uciekles :-)
Mirek reklamuje na paltalku twoja strone i chwali sie Toba :-)) chyba jest dumny z Ciebie
Bede pracowala nad strona gdzie bedzie widac codziennie jaki odcinek pokonales, ivoo podeslal mi potrzebne mapy....i jak to obliczac, z tym ze narazie pracuje nad rozliczeniami z apartamantow..... marki i wieski przylatuja.....
Bo ta mapa ktora pokazuja twoja pozycje jest extra ale potrzeba jeszcze cos zeby byly odleglosci.
No i zegar na pierwszej stronie odmierza ci czas w rejsie..miesiace, dni, godziny minuty i secundy, tak ze kazdy moze widziec jak dlugo juz plyniesz, ale o tym ci pisalam.
Zwrocili 300 za te minuty.
Nie zapomnij odpisac cos temu dziennikarzowi.
To co pisal ten P. o B....niewiem czy go dobrze zrozumialam...Na zaden sex nie mam ochoty, zbyt zajeta jestem strona, twoimi mailami i apartamentami, to chyba dobrze, nie?
Pozniej bedzie ten scuba diving kurs, train show......wiec szance ze pierwsze trzy miesiace twojego rejsu zleca mi szybko, bez czasu na rozmyslanie i przykra samotnosc.
Narazie zyje ulepszaniem twojej strony, codziennie cos poprawiam, i czas leci bardzo szybko.
Rozmawialam z Bartkiem, mowil ze ludzie zwykle sie lamia po 3 miesiacach, to przelomowy moment samotnosci i monotonii, ja mu powiedzialam ze ty nie - jestes silny psychicznie.
On powiedzial ze tez w ciebie wierzy, bo jakby nie wierzyl w swojego mentora to nie wierzylby w siebie.Mile prawda?:-)
Mowilam ci juz ze zaprowadzilam Mirusia na adulty bo mu to spokoju nie dawalo?
W pracy beznadziejnie, Alice robi sie coraz gorsza, chyba zmiany wiekowe zaczely u niej nastepowac po tym wypadku i tych wszystkich lekach, powtarza sie, wymysla glupie rzeczy, ktore niby maja pomoc a utrudniaja.
Chodzilam ostatnio po roznych stronach zeglarskich, bylam na stronie samotnego zeglarza ktory jest gluchy i oplynal swiat, oczywiscie nie non stop....to tak nawiasem.
Beatka kocha swojego madrego Tomusia :-))
Cmok
ps. tu masz list od P. chyba ma dola, napisz mu cos ladnego.
19/03/2007
Kochanie, nie ma ile mil przeplynales dziennie, jest tylko "total", czy tak moze byc?
Ja mysle ze to jest fajne, ale powiedz jak nie chcesz i dam znac ivooo, zeby juz tego nie robil.
To jest tylko dlatego ze ludzie zaczeli sie dopytywac....
Napisze kochanie cos do Czestochowy jak Marek i Wiesiek wyjada, pod koniec tygodnia, ok?
Wczoraj bylam na party z pracy, u tej 79 letniej kobiety, nie dawala nam zyc, koniecznie
chciala wszystkim zrobic przyjemnosc. Przyjemnosc byla watpliwa. Kanapki, deser , smetne rozmowy i domino:-)))) Poszlam tylko aby nie sprawic jej przykrosci...bo nikt nie chcial isc, Olga powiedziala ze to "pierdoli". Z 13 osob pracujacych pojawilo sie 5 .Wiec byla Alice, Don, Clay i Greg, ja po godzinie powiedzialam ze musze isc bo mam prace. No to ona sie wyrwala z deserem, ze bez deseru nie wychodze, po deserze wszyscy wykorzystali okazje i wyszlismy.Przed samym seven eleven....samochod mi stanal, zabraklo benzyny, na awaryjnych wlaczalam i wylaczalam silnik i po troszeczku dojezdzalam, na koniec facet mnie "dopchnal" pod ta pompe. Powrot z przygodami. Wrocilam do domu , zrobilam sobie drinka i poszlam spac, wstalam z
kacem, no moze dwa drinki :-))) bo od jednego sie nie ma kaca, nieprawdaz?:-))W. niezadowolony ze jeszcze nie mam gotowego rozliczenia. Ja chlodno i grzecznie powiedzialam ze w tym roku tak wyszlo ale ze bede miala gotowe zanim wyleca...Jest sprawa jutro o wysiedlenie tego lokatora i powiedzialam do W. ze jezeli on jest w miescie, to moze on pojdzie, byl bardzo niechetny, powiedzialam ze ja bym nie musiala zwalniac sie z pracy i tracic mojego dnia. Wtedy sie zgodzil ale niechetnie. Zobaczymy...dzisiaj maja byc u mnie kolo 5pm.
To by bylo na tyle, w nastepnym liscie wysle Ci wiadomosci od znajomych.Buzka Tomcia.
03/20/2007
Wcale sie nie wyglupiam
W Twoich mailach czesto pojawia sie litera "J" bez zwiazku z czymkolwiek, co to niby ma byc? usmiech?
Niewiem
Bylam z Filipem u lekarza, estimate bylo 45o, pozostalam przy opcji 150, przeswietlenie za 300 zrobimy jak mu nie przejdzie.
Dostal tabletki na inflamation, i badanie kupy, musze im ktoregos dnia podrzucic kupe Filipka:-))) Narazie jakos nie zlapalam go jak robil....;-)
Teraz licze kase dla W. i M. i zrobilam sobie przerwe.
Odpowiedz S. i tej M. z Ilawy, , napisz cos Tomku...prosze.
Cmok kochanie
03/22/2007
Nie odpisales jeszcze K'emu?:-(
To odpisywanie idzie ci jak krew znosa, moze mniej sluchaj ksiazek a zacznij sam pisac?;-)
03/24/2007
Przesylam Ci tekst na twoja strone, popraw to i wzbogac,
ty pieknie piszesz Tomku, jeszcze jeden powod wiecej aby Cie kochac:-)
03/26/2007
Wysylam Ci nastepna porcje listow, wlasnie wstalam, wczoraj zmeczona plaza i piwem padlam o 8 czy 9 wieczorem, teraz wstalam o 3 w nocy.....
i postanowilam popracowac, mowilam ci ze wzielam prace do domu, Alice zadzwonila w weekend....i wolalam to wziasc do domu.
Sara ma przerwe. tydzien wolnego w szkole, zapytalam Alice czy jej nie potrzebuje w slepie, no i od dzis zaczyna pracowac ze mna
Poza tym nic nowego, Beatka kocha Cie bez zmian:-) zadnych ochlodzen ani przelotnych wiatrow:-)))
Cmokus
03/27/2007
Alice szaleje , dzisiaj za 5 czwarta, piec minut przed koncem pracy zdazyla mnie wyslac na poczte i na lotnisko....Sara nie ulatwia sytuacji, pracuje przez ferie w H&R i robi miny....wstyd mi.....ochrzanilam ja dzis z 10 razy, a dobra mina do zlej gry nadrabialam przed Alice,
no ale obiecalam Ci nie pisac o moich problemach:-)
Buzka
03/31/2007
Dobrze ze mi sie niechcacy wykasowalo co sie napisalo
nie bylbys zadowolony
widocznie tak mialo byc
nie bede probowala powtarzac uznalam ze los tak chcial
pije dzis, jestem jakas rozgoryczona
malzenstwo rodzina zona to ch......
Nie napisze wiecej co mysle
Ide spac a jutro zajme sie soba.
Listy od ludzi wysle Ci juto dzis mi sie nie chce
Nie musisz mi odpisywac i take tego nie robisz, dostales sms- czy tez go zignorujesz jak zwykle?
Los nie chcial zebys wiecej wiedzial...co mysle...wykasowalo sie
wiec ide spac
Mysle ze okres psucia juz sie zepsul u Ciebie, teraz beda tylko dobre dni.
Ugryz Wacka w ucho odemnie.
