Kwiecien 2007
2-gi
Tomcia nie mam zadnej relacji z dnia kiedy to nie doszedl mail, jest tylko fotka, nie wiem czy komus odpisales na maile czy nie. Mam tez 3 czy 4 maile z zeszlego tygodnia na ktore nie mam odpowiedzi, jak chcesz to wysle jeszcze raz.
Masz pozdrowienia od wielu osob....ale chyba nie bede wymieniac:-))) Duzo ich.
K. zaproponowal zebys sobie doszyl sznurowadelka do czapeczek z daszkiem i wiazal je pod broda:-))))) To nie zgubisz.
U mnie nic nowego, plywam, duzo przygotowuje sie do tego kursu nurkowania...np wczoraj dokladnie godzine....bola mnie miesnie brzucha i ramiona. w niedziele pracowalam, w sobote spalam pol dnia, bo jak juz wiesz poprzedniego wieczora piwkowalam. Pozniej silownia i korepetycje Sary...i dzien wolny zlecial. Acha zanim piwkowalam bylam z Sara w kinie.....
To by bylo na tyle.
Cmokus Tomcia moja.
4-ty
Czesc kochanie, tak wsyslalam ci listy drugi raz doskonale wiem o tym, nawet napisalam to w temacie listu, ze sa to listy juz do ciebie wyslane na ktore nigdy nie odpisales.
Przypomnialam tylko.
Tu nic nowego.
Poplywalam znow wczoraj.
K. mowil zebym zaczela cos wymyslac jakies bajery, co tam sie u Ciebie dzieje, zeby zrobic to ciekawszym, powiedzialm mu ze jak szuka wrazen to niech ksiazke poczyta albo
film obejrzy.....:-)
W pacy jak zwykle....odkad pracuje u nas wiecej ludzi ( tych 3 nowych facetow) jakos jest wiecej plotek, pretensji, niezadowolenia....
Jak bylam tylko ja , Dave i Olga mielismy wiecej pracy....ale bylo perfect, jakos nigdy nie bylo problemow miedzy nami....pretensji ze jeden robi wiecej drugi mniej tez nie....kazdy robil swoje.
Dzisiaj doszlo to co Kasia chciala ( z ebaya) i wysylam paczke do Twojej mamy.
To chyba tyle z nowosci
Jak sie nazywal ten zespol ktory byl kiedys na paltalku i z ktorym spiewales?
Ryczace Dwudziestki?
M. czasem pisze, znowu mu z ta miloscia nie wyszlo...napisalam mu zeby przestal szukac na sile...sama przyjdzie.
Bylam z Dorota i jej corka na lunchu w tajlandzkiej. Zaczelam pisac o tym psie...nie skonczylam , jak dokoncze to wysle ci do poprawienia.
Jak juz sie ostatnio zaprawiles troche to mogles wziasc gitare w lapy:-))
W niedziele, 8go kwietnia jest Wielkanoc, zostalo Ci jeszcze troche jajek????
No to maluj :-)))
Cmokus Tomcia
8-my
Hej kochanie, wrocilam przed chwila (o 1 w nocy), pilam jakas tania brandy w plastikowej butelce, z czyms co wygladalo jak coca cola, smak mialo nawet troche podobny:-))))
Wiesz, gdzie bylam. Bylo ok, mieszkaja w trailerze, nad woda.....na koniec zjadlam polskiej bialej kielbasy na goraco zeby wytrzezwiec i dostalam na droge garsc mietusow:-)))
Jakos ciagnelo mnie miedzy ludzi dzisiaj....moglam tysiace rzeczy robic w domu......nie nudziloby mi sie, ale nie chcialam byc sama w domu.....Sara spedzila Swieta u Kirsteen.
Wlaczasz silnik? Miedzy wyspami byloby chyba latwiej, z drugiej strony lepiej byloby to paliwo zatrzymac na bardziej potrzebne momenty, napewno beda takie.........sam wiesz jednak co najlepsze dla Ciebie,.....ja tylko moge ci napisac co czuje i mysle.....
Smaruj sie kremami z filtrem, jedz witaminki, smaruj rece kremami, i myj sie czasami :)))))) Cmokus
9-ty
Wysylam Ci artykuly o Telidze i Lady B przez Toressa.
10-ty
Malo jest na temat ciesniny Torresa, wyczytalam ze jej maxymalna glebokosc to 22 metry, zanurzenie Luki jakie podales na stronie jest 2 metry:-)
Jaka inteligentna jestem....lol, wydedukowalam ze przejdziesz:-)
Dlugosc ma 74 km.....czyli jeden dzien +-, gorzej jak wypadnie noc.....
ale dasz sobie rade z pewnoscia:-) Moj wielki facecie :-)
zaczelam tlumaczenie twojej strony, 5 dni zajelo mi trzy , trzy i pol godziny, jakos sobie z tym poradze, jutro wezme do pracy zeby sprawdzili, juz prawie dzien wstaje....
Najdluzej zajelo mi szukanie terminow zeglarskich jak np "refowanie"
sa tylko 3 slowniki zeglarskie online i nie ma tam wszystkiego....
Mam problem z przetlumaczeniem nastepujacego zdania:
Bede musial usprawnic dzis kilka rzeczy na pokladzie , najwazniejze sa kontraszoty ,musze znalezc jakis latwiejszy sposob by je wybrac z miejsca w ktorym wybieram talie grota.
Mysle ze zle je przetlumaczylam i stracilo sens, jaki ty mu dales:
"most important are mainsheets , I will have to find easier way to trim main sail"?
Wczoraj bylam u T. ale to juz wiesz....a ty wczoraj tez sobie wypiles......
za dwa tygodnie zaprosilam ich do nas, i chce tez D. z mezem zaprosic na jakiegos grilla.
Sary korepetytor zaczal ustalac rules.....powiedzialam ze dopoki ja place to nie bedzie jego rules....( dzwonil trzy razy w tygodniu zeby oddzwonic i potwierdzic, jakis p.......) i mu podziekowalam...bo.....nie zjawil sie ....nie potwierdzilam po raz trzeci...ze bedziemy.
Zawiozlam Sare do pracy i tam 2 godziny Clay tlumaczyl jej, nie chcial kasy, ale ja nie chcialam sie czuc nic nikomu winna, wiec kupilam mu lunch, a ze byl z dzieckiem i to bylo przed Swietem , to temu dziecku jakies tam zajaczki czekoladowe.
Zaoferowal dalsza pomoc, ale Sara powiedziala ze bardzo zle tlumaczy, wiec mu powiedzialam ze Sara juz wszystko umie:-))))) i dalej szukam korepetytora.
W. dzwonil, chce zebym mu osobno rozdzielila rachunki: lodowki, osobno kuchenki, osobno A/C .
Dzisiaj nie jezdzilam z Sara samochodem bo padalo, to dla niej jeszcze za wzesniej zeby w taka pogode jezdzic.....jak przejezdzalysmy kolo domu P. to zadzwonilam do niego, zeby zobaczyl jak jego corka jezdzi......wyszedl, zapytalam czy pojezdzi z nia troche.....odmowil.
Dzwonilam w Swieta do Sylwii, ma klopoty z oczami. Christopher zostal senior manager, ona zdala w pierwszej dziesiatce, wszedzie ja chca do pracy...ale w Niemczech....a oni mieszkaja teraz w Budapeszcie.
Ciesze sie ze finansowo i zawodowo im sie udaje....
albo ciezko na to pracowali:-))))
Piatek jest trzynasty.....uwazaj na siebie.....
i nie pij chociaz wtedy......W tym tygodniu bede duzo pracowala, 13, 14, 15 jest Train Show, co mi jest nawet na reke, chce zaplacic insurance samochodowy za pol roku, albo rok z gory, wiec bedzie overtime:-)
W przyszlym tygodniu pewnie tez....bo Alice i David wyjezdzaja....wiec bede musiala wiecej pracowac....
Filipek mial znow dzis atak, troche dluzej trwal.......
Rozbestwil sie totalnie, wskakuje do mnie na kanape jak sie chce przytulic, dzisiaj dostal w pysk, bo odkurzalam i chcialam go zamknac a on mnie postraszyl i zlapal za reke.....
Sara zbiera kase na wakacje, chce leciec na tydzien do kolezanki do CA...niewiem co z tym zrobic......
Dzwonilam do A. do Chicago pare razy...nic u niej nowego, ale gadalysmy dopoki sie nam telefony nie zaczely rozladowywac:-))) Wspominki.....
Acha, dzis gotowalam :-)
Niewiem czy powinnam Ci o tym pisac ( hahahha)
Zachcialo mi sie miesa....smazonego, po raz pierwszy od pobytu u Ciebie, kupilam wieprzowine, usmazylam , ugotowalam ziemniaki...salatke z pomidorow.....no i ugotowalam rosol:-)))
Na paltalku nie bylam juz trzy dni.
Mowilam ci ze kiedys mialam sprzeczke z K. na temat wychowania dzieci???
Dzisiaj kupilam nasiona trawy, bede robila ladny ogrodek:-)
Sprzatam tez w domu troche czesciej....no i czesciej rozmawiam z Sara....wychodzimy chyba wiecej razem.....tylko na silownie...ona jezdzi na inna, nie chce jezdzic tam gdzie ja bo mowi ze tam same dziadki....
Dobra koncze bo juz wpol do piatej rano.
Kocham Cie, do nastepnego
Cmok
12-ty
W twoich relacjach jest codzienna pozycja( z emaila)
i uzupelniam strone codziennie, czasem mi sie zdarzy nie zrobic, to zaraz robie to na drugi dzien rano, wiec nie bardzo wiem o co Ci chodzi.......?
"Stoje" na 7 dniach tlumaczenia, przez weekend nie zrobie nic....Train Show, dzisiaj pracowalam 12 godzin, nie wyslalam Ci sms-a....przykro mi, jutro nawet jak nie bedzie czasu to wezme lunch i to zrobie......
Za tydzien w weekend bedzie D. i T. , i bedziemy robic grilla:-)))
Buzka....cmokus.....sprobuje zasnac wczesniej niz zwykle, jutro ciezki dzien.....
15-ty
Zobaczymy co bedzie z tym kursem....Sara idzie ze mna
Nie mam kostiumu, nie bylo czasu kupic....moze po pracy zdaze znalezc jakis.....
Podobal mi sie bardzo twoj list z opisem kapieli, moj kochany brudasek:-))))
Wyobrazilam sobie mojego naguska na pokladzie....z ....... w mydle.....
dzisiaj ostatni dzien TS, jutro jeszcze bede miala A.na glowie bo bedzie chciala wydac te pieniadze.....wiec bedzie siedziala nademna caly dzien i mowila co placic, jakby mi tylko dala liste...zajeloby mi to 15 minut, z nia z boku, przeskakujaca z tematu na temat, i chcaca odemnie 10 rzeczy na raz ....caly dzien.
No nic to.
Na szczescie juz po TS, ide zaraz do domu mam dosc. Korzystam z tego ze udalo mi sie ukryc na troche i pisze maila do Ciebie.....zaraz wezme goraca kapiel, pelna wanna wody i piwko do wanny.
Potrzebuje, jestem zmeczona tym zamieszaniem tu.
Praca nie, bo starannie jej unikalam i obijalam sie kiedy tylko sie dalo:-)...Cmokus...pozniej jeszcze cos napisze.
16ty
No wiec jest tak, jestem najgorsza w calej klasie na tym kursie
Tylko ja jedna nie zdalam 3 testow na 5 mozliwych
Wszyscy zdali wszystkie 5.
Dwa testy ktore zdalam to 300 feet dowolnym stylem, i floating na wodzie przez 10 minut
Nie zdalam ( jako jedyna ) plyniecia 50 feet pod woda ( bez lapania oddechu)
Nigdy wczesniej tego nie probowalam.....
A zreszta co sie bede tlumaczyc
No i nie moge opasc na dno z pletwami i dotkac dna nogami
I nie moge opasc na dno glowa w dol i dodac reka dna......za ch.....mi nie wychodzi!!!!!!I dlaczego tylko mi??????
Przez rurke oddycha sie ok, a tego sie najgorzej balam....Acha i jak plynelam pod woda to plynelam pod skos, i moja pupa byla w gorze.....zamiast pod woda, Sara mi opowiadala ze wygladalo to komicznie.
To tyle, niezle sie zapowiadam, nie?
No nic, musze cwiczyc.....zadzwonic tam jutro i zamowic sobie basen na godzine z Sara i bede cwiczyc.
Dumny jestes ze mnie nie?:-)
Kurs trwal od 6 do 9:30, pozniej pojechalysmy z sara do Starbucks.......wrocilysmy jest prawie polnoc i pisze relacje z kursu
Cmokus, poglaskaj mnie po glowce za moje postepy hahhaha
17ty
No, nic nowego sie nie wydarzylo od wczorajeszego wieczoru, wlasnie ogladalam news.....w Virginii jakis oszolom wpadl na uniwersytet i zastrzelil 33 osoby....najpierw 2....a dwie godziny pozniej jeszcze 31.....szkola zrobila fuck up bo po tych pierwszych 2 osobach powinni zamknac campus....studenci skakali z okien...., na koncu sam siebie zastrzelil....To chyba najwieksza tragedia w szkole jaka sie do tej pory wydarzyla. Drugie tyle jest rannych.....
Jakis straszny oszolom.
Ty jestes od tego wszystkiego brzydkiego daleko.
Mnie to tez na szczescie nie dotyczy....ale mysle o tym.
To tyle narazie....cmokus
18ty
No wiec moje kochanie zbliza sie do ciesniny Torresa....kiedy przewidujesz tam byc?
Nie wierze ze sie boisz , no moze troszeczke:-)
Tomus jest duzy, silny i madry, nie ma obaw......
Wiem ze dasz sobie rade, i pojdzie jak po masle:-)))
Wyskoczylam dzis na dluzszy lunch i skorzystalam z tego ze mozemy cwiczyc w tym basenie, bylam z Sara godzine, przede wszystkim musialam kupic nowe pletwy i maske ( za male, rozmiar 3-6, a ja mam 9) maska tez za mala, wlewala mi sie woda caly czas....
Sprzedam te za male na e-bay.
No wiec udalo mi sie dotknac pare razy dna nogami, zauwazylam ze sa dwa sposoby, na bezdechu, ale pozniej trudno wrocic do gory, i drugi to jakies ulozenie ciala, ale udaje mi sie to bezwiednie czasami, jeszcze tego nie wyczulam.....
Rekami prawie prawie dotykam, ale boje sie powrotu, brakuje mi powietrza, zapominam sie i wciagam wode:-))))) Albo rozzadza mi glowe....przynajmnije takie mam uczucie....
Nadal nie przeplyne 50 feet pod woda, pupa mi wystaje i brak oddechu, przeplyne jakies 30-35 feet. Straszny wstyd.
Facet jest wyrozumialy, cierpliwy i delikatny, pociesza, mowi, ze niektorzy skoncza pozniej....ale skoncza lol
Ten poprzedni facet ( przelozony kurs) byl bardziej wesoly, smieszny...ale ciesze sie ze tu jestem, nie jest mi tak bardzo wstyd.
Ale w ogole to wkurzam sie na Ciebie ze mnie troche nie uczyles wczesniej....
A teraz mnie leb boli po tym a'la nurkowaniu.
No ale przynajmniej mam Ci o czym pisac:-)
To dopiero poczatek a ja juz mam tyle problemow:-)) Co bedzie dalej?
Ale pocieszyl mnie, powiedzial ze mial kobiete 79 letnia ktora skonczyla ten kurs, "she did not do great, but she finished" well......to samo pewnie bedzie ze mna:-) Sarze idzie o wiele lepiej. Smialam sie z niej ze dlatego jest w stanie opasc na dno bo cycki ja ciagna w dol.....odpalila mi ze w takim razie ja z moim brzuchem tez powinnam szybko opasc.....na dno hmmm
Bez komentarza :-)))
Tak ze Sara ma wiecej radosci, ja troche wiecej stresu:-)
Cmokus
19ty
Czesc Tomcia
no wiec dzis mielismy bc, butle i ta reszte rurek na sobie:-)))
Ciekawe czy wszystkim sie tak ciezko oddycha pod woda? jak mi? bo moze ja jakis kijowe te kabelki do oddychania dostalam? :-) mysle ze moje byly wadliwe:-)
Dalej idzie mi naj....ujowiej, klaustrofobia nie pomaga w leku zanurzenia sie glebiej, daleko od powierzchni wody, chociaz ten trener mnie caly czas pociesza ze dam sobie rade, bo widzi ze ja chce, a checi to juz polowa drogi.....ktos mu powiedzial ze przychodze cwiczyc poza zajeciami....jego wtedy nie bylo.
Jutro tez ide z Sara cwiczyc, czemu ja probuje nosem oddychac? niewiem
Ale dzis na lekcji poznalam zagadke dlaczego nie moge opasc na dno, a swietnie wychodzi mi floating. Bo ja jestem pozytywna ! lol
Czyli na wielkosc mojego ciala ( cubic feet ) powinnam miec wiecej masy.
Tzn albo jestem za chuda, albo mam za malo miesni....czyli to drugie:-)))
On porownal to do kawalka styropianu i takiej samej wielkosci np metalu, jedno tonie a drugie nie, mimo ze wygladaja tak samo, taka sama wielkosc.
ciekawe nie? Alez ja sie szybko ucze;-)
W ogole to jest wyrozumialy, chyba dlatego ze jego girlfriend nawet plywac nie umie:-))) i teraz zapisal ja na kurs ( nie chce jej sam uczyc)
A wogole jak mi pokazali dzisiaj ten film co mi moze w uszach popekac, albo nos krwawic albo co, (matko boska ) to jesczze wiekszy stres.
Poza tym wiem co to jest first stage i second stage:-)))
I ze woda morska jest ciezsza od slonej:-))) slona wazy 64 funty per cubic foot:-)
Alez jestem madra co???:-)))
Strasznie dziwne uczucie pod ta woda.....to chyba nienormalne zeby tak ciezko sie oddychalo?
Poza tym juz sie znalezli chetni zeby mi z Sara pomagac ;-) Szczegolnie Sarze :-)Podziekowalysmy ladnie.
Czy ty chodziles na kurs nurkowania czy sam sie uczyles?
Sara sie napalila, chce robic jakies nastepne nurkowania, ja mysle ze mi to wystarczy:-)
Jak mi sie uda skonczyc.
Ona idzie robic CPR za 2 tygodnie( $60), powiedzialam jej ze ide z nia, a pozniej chce isc na nauke plywania - to jest bardzo tanie $35 unlimited time.
tez powiedzialam jej ze ide z nia ( ja umiem tylko zabka)....to powiedziala:" you really need your husband back" bo inaczej bede za duzo w jej zyciu hahahhaha
Chyba ma mnie dosyc?:-)
Z ta maska to tak jak mi radziles poprobuje.....narazie skupiam sie na cwiczeniach tego co przerabiamy, zeby nie zostac w tyle za klasa......
Ja jestem bardzo madra, no ale nikt nie jest perfect :-))) I nie musze od razu zalapac nurkowania...no nie? Poza tym to pewnie bez Ciebie sie nie odwaze sama nurkowac w obcym terenie......
Alez ja nudze ! Kochanie.
Filip wciaz kuleje, nieduzo ale wciaz,
dzis ma jakiegos zajoba, podniecony jakis, skacze , lata po calym mieszkaniu, szuka ch....do dupy.
W pracy nic nowego, Alice na wakacjach, slodkie lenistwo
Niedlugo odchodzi D. i G.
G. ma kochanke, ona tu przyjezdza albo on do niej lata, czuje i widze po nim ze jest gotowy odejsc od zony......nie powiedzial tego....ale ja to widze, chyba ze sie myle....
Ten nowy D. jest do dupy, albo go jescze nie znam.
Jest inny. Olga jak zwykle serio podchodzi do pracy i nawet jak Alice nie ma to goni wszystkich i sama zapier.... , no wszystkich oprocz mnie, a ja sie obijam i pracuje w granicach rozsadku:-)) Nie moge sie przemeczac, teraz musze skupic sie na nurkowaniu:-)))
Clay po staremu nigdy nie jest powazny, i co drugi jego zart ma podtekst seksualny.
Ann byla trohe w pracy, ale teraz zlamala szczeke i znow jej nie ma, wiem ze to nieladnie, ale smialam sie do Olgi ze pewnie za mocno robila laske:-))).....lol ( ona ma 79 lat )
Mowilam Ci, ze dostalam CD od naszego goscia, Francuza? Byl na TS i gral na gitarze i spiewal, wypadlo mi jechac z nim na zakupy do Walmart ( A. prosila, w godzinach pracy ), oczywiscie D. mu wczesniej powiedzial o tobie, wiec gadalismy o tobie, gitarach i jego przyjacelu, ktory oplynal swiat tak jak ty, tylko na czas, bylam na jego website, i wyslalam do niego maila, ( ten Francuz mnie przekonal do tego ). Nazywa sie...........................................
Pierre Ardennie spiewa zbyt dobrze w/g mnie....ale chwalilam go, jako ze Don traktowal go jak swojego chlopca na posylki i szkoda mi go bylo...
Mielismy tez gosia z Czechoslowacji.....Jakos obydwoje z tym Francuzem upodobali sobie mnie do pogawedek, chyba dlatego, ze jak mowisz wygladam na taka "grzeczniutka " :-)))))
No jutro i pojutrze bede zajeta, musze sprzatnac mieskzanie i ogrodek na przyjscie D. i T. , zrobic zakupy na grilla, jakies winko, piwko....etc.
A ty lap te ryby, bo zatwardzenia dostaniesz od tych konserw:-)))
Piekles juz chleb?
Nie odpowiedziales mi kiedy przewidujesz wejscie w ciesnine Torresa?
Smarujesz sie kremami z filtrem? Smarujesz dlonie kremami ochronnymi?
Czemu nigdy nie odpowiadasz na moje pytania?:-(((
20ty
Mowisz ze wlosy zmienia mi kolor? hahaha dowcipny jestes:-)
Masz racje, bede pilnowala zeby nie wziasc tego samego sprzetu i zobacze jak mi sie oddycha.Instruktor mowil ze polubie to....zobaczymy:-)
Nie bede tez palic przed,....
W Tampie "robia" laserowe rzucanie palenia, niby trzy sesje (350 za trzy) i sie rzuca....wierzysz w to?
Bylam w pracy, musze isc w weekend do T. do szpiatala....ale ten weekend pracuje ( Alice na wakacjach)
Napisz do tego P. pare slow....podziekuj za tlumaczenie.
Tesknie za lapami Tomcia, przytuleniem
Buzka,
ps. piekles ten chleb czy nie??????
23ci
Znow o nurkowaniu.
No wiec dzis balam sie tego kursu niesamowicie, po ostatnim jak mi sie tak ciezko oddychalo, jeszcze tak jak dzis sie nie balam przed lekcja. Okazalo sie, ze dopiero dzis zaczelo mi sie to podobac, jako jedyna caly czas spedzilam pod woda, ludzie wychodzili i wracali, a ja wogole, instructor tylko co chwila podplywal i pytal czy jest ok. Mielismy dzis cwiczenie, trzeba bylo uniesc troche maske od dolu i wypuscic powietrze nosem, udalo mi sie za drugim razem :-)))Tym razem nie bylam najgorsza:-)))Potem przeplywalismy przez takie waskie przeszkody pod woda, nie wplynelam tylko w jedna, taka najwezsza, ale chyba tylko 3 osoby sie odwazyly z 8 nas...tak ze tu tez nie bylam najgorsza.Instruktor mowi ze tylko troche za duzo uginam nogi.....bede musiala potrenowac to.Wyslalam list do Navichart pare dni temu, nie odpisali, chyba musze jeszcze raz?W pracy nic nowego, wczoraj C. sprawdzil moje tlumaczenie, kolejne kilka dni ( D. jest teraz na wakacjach, do konca miesiaca) Umowilam sie z nim po pracy w Starbucks i zebys sie nie obawial i nic nie myslal - bylam z Sara. Sara odrabiala swoje lekcje, a on sprawdzal gramatyke mojego tlumaczenia. Kupilam mu kawe i ciastko :-). Pozniej wysylam to jeszcze do P., i on wylapuje to co nie jest" po zeglarsku" B. tez odeslal mi poprawione. Jutro wraca Alice.....znowu sie zacznie mlyn.....Dzisiaj rano spoznilam sie do pracy, wstalam , ale mialam dziurawa opone.....zastanawialam sie czy jechac, juz zaczelam isc, ale zawrocilam, byla juz 10ta, nie bylo wyjscia....musialam otworzyc sklep. Zeby nie byc zbyt pozno musialam wziasc samochod. Bardzo powolutku dojechalam, otworzylam sklep a pozniej pojechalam naprawic, mialam gwozdz w oponie...dziwne. Jutro po pracy ide do T. do szpitala. Nurkowanie mam znow pojutrze, naprawde zaczynam to lubic :-)))) Zeby tylko znow nie wymyslil nic trudnego.....i zebym sie nie zniechecila.Powiedzial mi dzis ze w srode znow musze sprobowac przeplynac 50 feet pod woda....poprosilam go ze nie w ta srode , w nastepna. To da mi troche czasu, bede latala teraz do Lifestyle i tylko cwiczyla plywanie pod woda...nie moge sie tak osmieszac....musze to zdac. Niewiem co jest , ale zawsze po nurkowaniu jestesmy z Sara niesamowicie glodne i zwykle stajemy w Taco Bell albo Subway, wiec wracamy do domu pozno...tak jak teraz , okolo 11stej wieczorem.
No wiec skonczyly Ci sie jajka?Moze zacznij dla odmiany jesc te gotowe obiady z Ebaya, masz ich z 80, i jak je kupowalismy mialy waznosc 2 lata, sadze ze minelo juz z poltora roku ?Masz tez plaki owsiane, kupilam ci rozne....jakas zmiana....Wiem ze kochasz jajka ale czasem trzeba sobie odmienic:-)Pijasz kawe rano czy nie?co zrobiles z cytrynami ktore dostales od benkowej? wykorzystales je jakos?
Ciesze sie ze dzis dobrze mi poszlo z tym nurkowaniem, pozbylam sie malego stresu , ktory nie pozwalam mi nawet myslec o "buzi..buzi " :-))))) Cmokus Tomeczka
25ty
Jestem ostatnie dni jakas przemeczona, zastanawiam sie czy to ma cos wspolnego z tym nurkowaniem, instructor mowi ze potrzeba 24 godziny zeby cialo wrocilo do normy...bo jest extra neutrogen (? nie pamietam ) w ciele. G. wzial odemnie adres, tez chce tam isc z zona.....mowi ze probuje znalesc jej cos co by polubila i ruszala sie troche i zgubila wage.
Masz pozdrowienia od Alice....Poza tym wszystko po staremu, wczoraj mialam noc paltalkowa, do 5 rano na paltalku , i nawet niewiem kiedy 6 piw wypilam.
No i bawilam sie :-) Czy ja zawsze musze robic to przed nurkowaniem? Zupelnie zapomnialam i znow bede zdychac. Cala ja.
Buziaczki kochanie...koncze bo pisze z pracy i musze sie spieszyc....Cmok
28ty
Czesc kochanie
No wiec wczoraj wstalam rano znow ( jak przedwczoraj )
zawiozlam Sare i znow pelna energii, wzielam sie za pranie i ukladanie .
O 9 zazdwonilam do Alice czy moge byc troche pozniej w pracy i dluzej zostac, ona powiedziala ze ok, a ze miala nie przyjsc do 2 wiec sobie sprzatalam i zazdwonilam do Olgi do pracy ze musze cos zalatwic i zeby zadzwonili do mnie jak beda mnie potrzebowac.
O 12 zadzwonila Olga ze sa bez komputerow od 10....a ja "to dopiero mi mowisz????" no a ona myslala ze ja faktycznie cos zalatwiam.
O 12;15 bylam w pracy.
Nie bede Ci opisywala calych stresow.
Wazne ze Alice powyrzucala pare invoices z komputera ( sprzatala hahha) pozniej nie zrobila backup, rano ten nowy D. przyszedl i probowal naprawic ....wiec niewiem co on jeszcze napierniczyl.
Dlatego nie mialam Ci czasu wyslac maila, bylam w stresie nie moglam naprawic, nie bylo za bardzo z czego nawet bo nie bylo backup file z tego dnia.
O 6 sie poddalam zadzwonilam do support, nie mogli rozmawiac, kazali mi czekac do jutra, Alice mowila zebym szla do domu i wrocila jutro.....
Ja nie chcialam sie jakos poddac i zaczelam od nowa. Znasz mnie :-)
Zalozylam calkiem nowy folder dla tego programu, wrzucilam tam backup sprzed dwoch dni ( ten ostatni spieprzony dzien ominelam )
I zadzialalo :-))))))
Teraz tylko musze do nich zadzwonic czy jest jakas latwiejsza droga zeby odzyskac sales z tego dnia.....bez wstukiwania ich recznie......co zajmie mi pol dnia.....moze mi pomoga cos.
Wyslalam 2 maile do Navichart, nie odpowiedzieli, dzisiaj dzwonilam ale nikt tam nie odbiera ( sobota)
W poniedzialek tam znow zadzwonie, kochanie, przepraszam ze to tyle trwa, myslalam ze odpisza na maile....zawalilam tu.
Po tym ciezkim dniu w pracy wypilam piwo, wyszlam z psem, pogadalam na zewnatrz z Piotrkiem i tym sasiadem z tym duzym psem, ktory mieszka kolo Sabiny .
Wrocilam, weszlam na pala na chwile, polatalam po adultach :-)))) i spac.
Wstalam rano bo musialam Sare gdzies zawiesc....
Plany na dzis?
Koszenie trawy w ogrodku, reszta prania, basen - cwiczenie plywania pod woda, twoja strona, jak mi sie uda wczesniej skosic ta trawe to moze jeszcze fleemarket.....chyba ze zadzwonia z pracy i spier...... mi dzien.....wolny.
Jak moje kochanie znosi samotnosc, brak ludzi? Dokucza Ci to bardzo?
To by bylo dla mnie gorsze od braku jajek :-))))
Ps. Tlumaczenie twojej strony stanelo dopoki Dave nie wroci z wakacji.
Czy jemu wolno mi pomoc?:-)
Cmokus
29ty
Kochanie moje wiem ze kochasz jak pisze dlugie listy, ale czasem naprawde niewiem co mam pisac, albo nie chce mi sie pisac o nieistotnych drobiazgach, inaczej kiedy sie mowi o tym, moge godzinami klepac bez sensu, z pisaniem jest troche inaczej, niektore rzeczy nie sa warte tego calego zachodu zeby o tym pisac.
Dave niedlugo wraca, wiec pomoze z dalsza czescia tlumaczenia.
Ch. ma niewladna reke, rehabilitacja powinna mu pomoc, w kazdym razie w 75% pomaga, tak mowia lekarze.
Lekarze nie za bardzo chcieli z S. rozmawiac, S. podejrzewa ze Ch. ich prosil zeby nie mowili....
Nie ma dzis zadnych nowych e-maili, wysylam ten list dosc pozno, bo myslalam ze cos przyjdzie.....ale dzis nic nie ma poza mna, i mirkami.
Odpoczniesz troche :-)))
Na przyszly weekend mam open water diving....boje sie tego.
Bylam na fleemarket dzis ( wcozraj sie nie wyrobilam - ogrodek z tylu zezarl mi caly dzien) Pozniej bylam na basenie, plywalam troche, trenowalam plywanie pod woda, nie wychodzi mi, boje sie tez wpadac tylem do wody, robie to, ale nie jest to przyjemne uczucie, mam stracha.
Zaraz jade zamknac sklep, Sara dzis pracowala, ja tylko otworzylam, pojecvhalam na fleemarket, basen, teraz wrocilam zajrzalam na strone, jaki wiatr dzis.....i lece do pracy. Cmok
30ty
Wiesz Tomcia, dzisiaj sobie zdalam sprawe ze wlasciwie Ty do mnie nic nie piszesz, nie wiecej niz jest na stronie.
Pytaja mnie na palu co u Ciebie, a ja ich odsylam do strony, wiec mowia ze chcieliby wiecej odemnie z pierwszej reki, ze napewno wiem wiecej.
A tak wlasciwie poza relacjami na strone to ty do mnie nic wiecej nie piszesz, zwykle to ja pisze o swoich sprawach i ty mi na te maile odpowiadasz.
Wiec w twoich mailach do mnie piszesz tylko na temat moich spraw.....
Dziwne.
Jakos obrzydla mi moja praca ostatnio, zlozylam pare aplikacji...zobaczymy co bedzie.
Moja cierpliwosc do mojej szefowej sie konczy, napewno powodem tego jest jej chroniczna choroba od Swiat, nie daje sie juz z nia wytrzymac. O. jest nudna, nie ma z nia o czym gadac oprocz pampersow, wychodzacych zebow i zakiszenia kapusty. Straszne.
Nudzi mnie juz to wszystko bardzo, ta praca ktora wykonuje......i ludzie.
Postanowilam juz nie chodzic do buffet, po wczorajszym sie tak zle czulam ze niewiem. Tam sie je nie ile trzeba ale ile sie da. Chore.
Ale wczoraj Sara miala ochote. Pracowala i po pracy mowi "mami nie bylysmy w tym tygodniu nigdzie razem jesc" wiec nie bedac nawet glodna- pojechalam z nia.
E.40 z Mirkiem gadali o tobie na paltalku ostatnio.
Mirus wspominal jak dwumetrowy Tomek jezdzil na malym motorku :-)))
I jak uciekles z domu itp.
Tak pozatym to paltalk mi juz brzydnie, chyba zaczne sluchac ksiazek od Ciebie.....
Pozatym musze zaczac sie uczyc do pisemnego testu z diving, Sara sie smieje ze nie zdam bo nawet nie otworzylam ksiazki.....a ona sie uczy :-)))
No i szukam pomalu samochodu dla niej,,,,,nic na sile, po prostu sie rozgladam.....
Nie widzielismy sie juz 56 dni.....to jeszcze w miare normalne, biorac pod uwage ostatnie lata naszego zwiazku.
Przyzwyczailam sie juz do tego ze nie moge w kazdej chwili zlapac za telefon i dzwonic...np jak wracalam z pracy zwykle dzwonilam. Albo z kazda pierdolka ktora mi sie przypomniala.
Bylam u T. znow ostatnio. Za tydzien albo dwa jade do Bogusiow na dwa dni. Kupili dom, B. mowi ze bedziemy siedziec w basenie a Bogus bedzie nam podawal drinki :-)))))
Jakis idiota sie ciagle nieladnie wpisuje na strone, wywalam to systematycznie, zablokowalam IP, dzisiaj jeszcze nic nie ma.....Ktos z FL, sprawdzilam IP.
Tyle nowosci u mnie
Przesylam Ci list od Maxa i zaraz dzwonie do Navichart, jak sie cos dowiem wysle kolejny e-mail.....
Buzka moj odwazny i madry facecie z duzym :-))))
ps. Te filtry do paliwa, sprawdz ta sypialnie na dziobiem, szafka nad umywalka, ja tam powrzucalam rozne rzeczy....cmokus
Tomcia nie mam zadnej relacji z dnia kiedy to nie doszedl mail, jest tylko fotka, nie wiem czy komus odpisales na maile czy nie. Mam tez 3 czy 4 maile z zeszlego tygodnia na ktore nie mam odpowiedzi, jak chcesz to wysle jeszcze raz.
Masz pozdrowienia od wielu osob....ale chyba nie bede wymieniac:-))) Duzo ich.
K. zaproponowal zebys sobie doszyl sznurowadelka do czapeczek z daszkiem i wiazal je pod broda:-))))) To nie zgubisz.
U mnie nic nowego, plywam, duzo przygotowuje sie do tego kursu nurkowania...np wczoraj dokladnie godzine....bola mnie miesnie brzucha i ramiona. w niedziele pracowalam, w sobote spalam pol dnia, bo jak juz wiesz poprzedniego wieczora piwkowalam. Pozniej silownia i korepetycje Sary...i dzien wolny zlecial. Acha zanim piwkowalam bylam z Sara w kinie.....
To by bylo na tyle.
Cmokus Tomcia moja.
4-ty
Czesc kochanie, tak wsyslalam ci listy drugi raz doskonale wiem o tym, nawet napisalam to w temacie listu, ze sa to listy juz do ciebie wyslane na ktore nigdy nie odpisales.
Przypomnialam tylko.
Tu nic nowego.
Poplywalam znow wczoraj.
K. mowil zebym zaczela cos wymyslac jakies bajery, co tam sie u Ciebie dzieje, zeby zrobic to ciekawszym, powiedzialm mu ze jak szuka wrazen to niech ksiazke poczyta albo
film obejrzy.....:-)
W pacy jak zwykle....odkad pracuje u nas wiecej ludzi ( tych 3 nowych facetow) jakos jest wiecej plotek, pretensji, niezadowolenia....
Jak bylam tylko ja , Dave i Olga mielismy wiecej pracy....ale bylo perfect, jakos nigdy nie bylo problemow miedzy nami....pretensji ze jeden robi wiecej drugi mniej tez nie....kazdy robil swoje.
Dzisiaj doszlo to co Kasia chciala ( z ebaya) i wysylam paczke do Twojej mamy.
To chyba tyle z nowosci
Jak sie nazywal ten zespol ktory byl kiedys na paltalku i z ktorym spiewales?
Ryczace Dwudziestki?
M. czasem pisze, znowu mu z ta miloscia nie wyszlo...napisalam mu zeby przestal szukac na sile...sama przyjdzie.
Bylam z Dorota i jej corka na lunchu w tajlandzkiej. Zaczelam pisac o tym psie...nie skonczylam , jak dokoncze to wysle ci do poprawienia.
Jak juz sie ostatnio zaprawiles troche to mogles wziasc gitare w lapy:-))
W niedziele, 8go kwietnia jest Wielkanoc, zostalo Ci jeszcze troche jajek????
No to maluj :-)))
Cmokus Tomcia
8-my
Hej kochanie, wrocilam przed chwila (o 1 w nocy), pilam jakas tania brandy w plastikowej butelce, z czyms co wygladalo jak coca cola, smak mialo nawet troche podobny:-))))
Wiesz, gdzie bylam. Bylo ok, mieszkaja w trailerze, nad woda.....na koniec zjadlam polskiej bialej kielbasy na goraco zeby wytrzezwiec i dostalam na droge garsc mietusow:-)))
Jakos ciagnelo mnie miedzy ludzi dzisiaj....moglam tysiace rzeczy robic w domu......nie nudziloby mi sie, ale nie chcialam byc sama w domu.....Sara spedzila Swieta u Kirsteen.
Wlaczasz silnik? Miedzy wyspami byloby chyba latwiej, z drugiej strony lepiej byloby to paliwo zatrzymac na bardziej potrzebne momenty, napewno beda takie.........sam wiesz jednak co najlepsze dla Ciebie,.....ja tylko moge ci napisac co czuje i mysle.....
Smaruj sie kremami z filtrem, jedz witaminki, smaruj rece kremami, i myj sie czasami :)))))) Cmokus
9-ty
Wysylam Ci artykuly o Telidze i Lady B przez Toressa.
10-ty
Malo jest na temat ciesniny Torresa, wyczytalam ze jej maxymalna glebokosc to 22 metry, zanurzenie Luki jakie podales na stronie jest 2 metry:-)
Jaka inteligentna jestem....lol, wydedukowalam ze przejdziesz:-)
Dlugosc ma 74 km.....czyli jeden dzien +-, gorzej jak wypadnie noc.....
ale dasz sobie rade z pewnoscia:-) Moj wielki facecie :-)
zaczelam tlumaczenie twojej strony, 5 dni zajelo mi trzy , trzy i pol godziny, jakos sobie z tym poradze, jutro wezme do pracy zeby sprawdzili, juz prawie dzien wstaje....
Najdluzej zajelo mi szukanie terminow zeglarskich jak np "refowanie"
sa tylko 3 slowniki zeglarskie online i nie ma tam wszystkiego....
Mam problem z przetlumaczeniem nastepujacego zdania:
Bede musial usprawnic dzis kilka rzeczy na pokladzie , najwazniejze sa kontraszoty ,musze znalezc jakis latwiejszy sposob by je wybrac z miejsca w ktorym wybieram talie grota.
Mysle ze zle je przetlumaczylam i stracilo sens, jaki ty mu dales:
"most important are mainsheets , I will have to find easier way to trim main sail"?
Wczoraj bylam u T. ale to juz wiesz....a ty wczoraj tez sobie wypiles......
za dwa tygodnie zaprosilam ich do nas, i chce tez D. z mezem zaprosic na jakiegos grilla.
Sary korepetytor zaczal ustalac rules.....powiedzialam ze dopoki ja place to nie bedzie jego rules....( dzwonil trzy razy w tygodniu zeby oddzwonic i potwierdzic, jakis p.......) i mu podziekowalam...bo.....nie zjawil sie ....nie potwierdzilam po raz trzeci...ze bedziemy.
Zawiozlam Sare do pracy i tam 2 godziny Clay tlumaczyl jej, nie chcial kasy, ale ja nie chcialam sie czuc nic nikomu winna, wiec kupilam mu lunch, a ze byl z dzieckiem i to bylo przed Swietem , to temu dziecku jakies tam zajaczki czekoladowe.
Zaoferowal dalsza pomoc, ale Sara powiedziala ze bardzo zle tlumaczy, wiec mu powiedzialam ze Sara juz wszystko umie:-))))) i dalej szukam korepetytora.
W. dzwonil, chce zebym mu osobno rozdzielila rachunki: lodowki, osobno kuchenki, osobno A/C .
Dzisiaj nie jezdzilam z Sara samochodem bo padalo, to dla niej jeszcze za wzesniej zeby w taka pogode jezdzic.....jak przejezdzalysmy kolo domu P. to zadzwonilam do niego, zeby zobaczyl jak jego corka jezdzi......wyszedl, zapytalam czy pojezdzi z nia troche.....odmowil.
Dzwonilam w Swieta do Sylwii, ma klopoty z oczami. Christopher zostal senior manager, ona zdala w pierwszej dziesiatce, wszedzie ja chca do pracy...ale w Niemczech....a oni mieszkaja teraz w Budapeszcie.
Ciesze sie ze finansowo i zawodowo im sie udaje....
albo ciezko na to pracowali:-))))
Piatek jest trzynasty.....uwazaj na siebie.....
i nie pij chociaz wtedy......W tym tygodniu bede duzo pracowala, 13, 14, 15 jest Train Show, co mi jest nawet na reke, chce zaplacic insurance samochodowy za pol roku, albo rok z gory, wiec bedzie overtime:-)
W przyszlym tygodniu pewnie tez....bo Alice i David wyjezdzaja....wiec bede musiala wiecej pracowac....
Filipek mial znow dzis atak, troche dluzej trwal.......
Rozbestwil sie totalnie, wskakuje do mnie na kanape jak sie chce przytulic, dzisiaj dostal w pysk, bo odkurzalam i chcialam go zamknac a on mnie postraszyl i zlapal za reke.....
Sara zbiera kase na wakacje, chce leciec na tydzien do kolezanki do CA...niewiem co z tym zrobic......
Dzwonilam do A. do Chicago pare razy...nic u niej nowego, ale gadalysmy dopoki sie nam telefony nie zaczely rozladowywac:-))) Wspominki.....
Acha, dzis gotowalam :-)
Niewiem czy powinnam Ci o tym pisac ( hahahha)
Zachcialo mi sie miesa....smazonego, po raz pierwszy od pobytu u Ciebie, kupilam wieprzowine, usmazylam , ugotowalam ziemniaki...salatke z pomidorow.....no i ugotowalam rosol:-)))
Na paltalku nie bylam juz trzy dni.
Mowilam ci ze kiedys mialam sprzeczke z K. na temat wychowania dzieci???
Dzisiaj kupilam nasiona trawy, bede robila ladny ogrodek:-)
Sprzatam tez w domu troche czesciej....no i czesciej rozmawiam z Sara....wychodzimy chyba wiecej razem.....tylko na silownie...ona jezdzi na inna, nie chce jezdzic tam gdzie ja bo mowi ze tam same dziadki....
Dobra koncze bo juz wpol do piatej rano.
Kocham Cie, do nastepnego
Cmok
12-ty
W twoich relacjach jest codzienna pozycja( z emaila)
i uzupelniam strone codziennie, czasem mi sie zdarzy nie zrobic, to zaraz robie to na drugi dzien rano, wiec nie bardzo wiem o co Ci chodzi.......?
"Stoje" na 7 dniach tlumaczenia, przez weekend nie zrobie nic....Train Show, dzisiaj pracowalam 12 godzin, nie wyslalam Ci sms-a....przykro mi, jutro nawet jak nie bedzie czasu to wezme lunch i to zrobie......
Za tydzien w weekend bedzie D. i T. , i bedziemy robic grilla:-)))
Buzka....cmokus.....sprobuje zasnac wczesniej niz zwykle, jutro ciezki dzien.....
15-ty
Zobaczymy co bedzie z tym kursem....Sara idzie ze mna
Nie mam kostiumu, nie bylo czasu kupic....moze po pracy zdaze znalezc jakis.....
Podobal mi sie bardzo twoj list z opisem kapieli, moj kochany brudasek:-))))
Wyobrazilam sobie mojego naguska na pokladzie....z ....... w mydle.....
dzisiaj ostatni dzien TS, jutro jeszcze bede miala A.na glowie bo bedzie chciala wydac te pieniadze.....wiec bedzie siedziala nademna caly dzien i mowila co placic, jakby mi tylko dala liste...zajeloby mi to 15 minut, z nia z boku, przeskakujaca z tematu na temat, i chcaca odemnie 10 rzeczy na raz ....caly dzien.
No nic to.
Na szczescie juz po TS, ide zaraz do domu mam dosc. Korzystam z tego ze udalo mi sie ukryc na troche i pisze maila do Ciebie.....zaraz wezme goraca kapiel, pelna wanna wody i piwko do wanny.
Potrzebuje, jestem zmeczona tym zamieszaniem tu.
Praca nie, bo starannie jej unikalam i obijalam sie kiedy tylko sie dalo:-)...Cmokus...pozniej jeszcze cos napisze.
16ty
No wiec jest tak, jestem najgorsza w calej klasie na tym kursie
Tylko ja jedna nie zdalam 3 testow na 5 mozliwych
Wszyscy zdali wszystkie 5.
Dwa testy ktore zdalam to 300 feet dowolnym stylem, i floating na wodzie przez 10 minut
Nie zdalam ( jako jedyna ) plyniecia 50 feet pod woda ( bez lapania oddechu)
Nigdy wczesniej tego nie probowalam.....
A zreszta co sie bede tlumaczyc
No i nie moge opasc na dno z pletwami i dotkac dna nogami
I nie moge opasc na dno glowa w dol i dodac reka dna......za ch.....mi nie wychodzi!!!!!!I dlaczego tylko mi??????
Przez rurke oddycha sie ok, a tego sie najgorzej balam....Acha i jak plynelam pod woda to plynelam pod skos, i moja pupa byla w gorze.....zamiast pod woda, Sara mi opowiadala ze wygladalo to komicznie.
To tyle, niezle sie zapowiadam, nie?
No nic, musze cwiczyc.....zadzwonic tam jutro i zamowic sobie basen na godzine z Sara i bede cwiczyc.
Dumny jestes ze mnie nie?:-)
Kurs trwal od 6 do 9:30, pozniej pojechalysmy z sara do Starbucks.......wrocilysmy jest prawie polnoc i pisze relacje z kursu
Cmokus, poglaskaj mnie po glowce za moje postepy hahhaha
17ty
No, nic nowego sie nie wydarzylo od wczorajeszego wieczoru, wlasnie ogladalam news.....w Virginii jakis oszolom wpadl na uniwersytet i zastrzelil 33 osoby....najpierw 2....a dwie godziny pozniej jeszcze 31.....szkola zrobila fuck up bo po tych pierwszych 2 osobach powinni zamknac campus....studenci skakali z okien...., na koncu sam siebie zastrzelil....To chyba najwieksza tragedia w szkole jaka sie do tej pory wydarzyla. Drugie tyle jest rannych.....
Jakis straszny oszolom.
Ty jestes od tego wszystkiego brzydkiego daleko.
Mnie to tez na szczescie nie dotyczy....ale mysle o tym.
To tyle narazie....cmokus
18ty
No wiec moje kochanie zbliza sie do ciesniny Torresa....kiedy przewidujesz tam byc?
Nie wierze ze sie boisz , no moze troszeczke:-)
Tomus jest duzy, silny i madry, nie ma obaw......
Wiem ze dasz sobie rade, i pojdzie jak po masle:-)))
Wyskoczylam dzis na dluzszy lunch i skorzystalam z tego ze mozemy cwiczyc w tym basenie, bylam z Sara godzine, przede wszystkim musialam kupic nowe pletwy i maske ( za male, rozmiar 3-6, a ja mam 9) maska tez za mala, wlewala mi sie woda caly czas....
Sprzedam te za male na e-bay.
No wiec udalo mi sie dotknac pare razy dna nogami, zauwazylam ze sa dwa sposoby, na bezdechu, ale pozniej trudno wrocic do gory, i drugi to jakies ulozenie ciala, ale udaje mi sie to bezwiednie czasami, jeszcze tego nie wyczulam.....
Rekami prawie prawie dotykam, ale boje sie powrotu, brakuje mi powietrza, zapominam sie i wciagam wode:-))))) Albo rozzadza mi glowe....przynajmnije takie mam uczucie....
Nadal nie przeplyne 50 feet pod woda, pupa mi wystaje i brak oddechu, przeplyne jakies 30-35 feet. Straszny wstyd.
Facet jest wyrozumialy, cierpliwy i delikatny, pociesza, mowi, ze niektorzy skoncza pozniej....ale skoncza lol
Ten poprzedni facet ( przelozony kurs) byl bardziej wesoly, smieszny...ale ciesze sie ze tu jestem, nie jest mi tak bardzo wstyd.
Ale w ogole to wkurzam sie na Ciebie ze mnie troche nie uczyles wczesniej....
A teraz mnie leb boli po tym a'la nurkowaniu.
No ale przynajmniej mam Ci o czym pisac:-)
To dopiero poczatek a ja juz mam tyle problemow:-)) Co bedzie dalej?
Ale pocieszyl mnie, powiedzial ze mial kobiete 79 letnia ktora skonczyla ten kurs, "she did not do great, but she finished" well......to samo pewnie bedzie ze mna:-) Sarze idzie o wiele lepiej. Smialam sie z niej ze dlatego jest w stanie opasc na dno bo cycki ja ciagna w dol.....odpalila mi ze w takim razie ja z moim brzuchem tez powinnam szybko opasc.....na dno hmmm
Bez komentarza :-)))
Tak ze Sara ma wiecej radosci, ja troche wiecej stresu:-)
Cmokus
19ty
Czesc Tomcia
no wiec dzis mielismy bc, butle i ta reszte rurek na sobie:-)))
Ciekawe czy wszystkim sie tak ciezko oddycha pod woda? jak mi? bo moze ja jakis kijowe te kabelki do oddychania dostalam? :-) mysle ze moje byly wadliwe:-)
Dalej idzie mi naj....ujowiej, klaustrofobia nie pomaga w leku zanurzenia sie glebiej, daleko od powierzchni wody, chociaz ten trener mnie caly czas pociesza ze dam sobie rade, bo widzi ze ja chce, a checi to juz polowa drogi.....ktos mu powiedzial ze przychodze cwiczyc poza zajeciami....jego wtedy nie bylo.
Jutro tez ide z Sara cwiczyc, czemu ja probuje nosem oddychac? niewiem
Ale dzis na lekcji poznalam zagadke dlaczego nie moge opasc na dno, a swietnie wychodzi mi floating. Bo ja jestem pozytywna ! lol
Czyli na wielkosc mojego ciala ( cubic feet ) powinnam miec wiecej masy.
Tzn albo jestem za chuda, albo mam za malo miesni....czyli to drugie:-)))
On porownal to do kawalka styropianu i takiej samej wielkosci np metalu, jedno tonie a drugie nie, mimo ze wygladaja tak samo, taka sama wielkosc.
ciekawe nie? Alez ja sie szybko ucze;-)
W ogole to jest wyrozumialy, chyba dlatego ze jego girlfriend nawet plywac nie umie:-))) i teraz zapisal ja na kurs ( nie chce jej sam uczyc)
A wogole jak mi pokazali dzisiaj ten film co mi moze w uszach popekac, albo nos krwawic albo co, (matko boska ) to jesczze wiekszy stres.
Poza tym wiem co to jest first stage i second stage:-)))
I ze woda morska jest ciezsza od slonej:-))) slona wazy 64 funty per cubic foot:-)
Alez jestem madra co???:-)))
Strasznie dziwne uczucie pod ta woda.....to chyba nienormalne zeby tak ciezko sie oddychalo?
Poza tym juz sie znalezli chetni zeby mi z Sara pomagac ;-) Szczegolnie Sarze :-)Podziekowalysmy ladnie.
Czy ty chodziles na kurs nurkowania czy sam sie uczyles?
Sara sie napalila, chce robic jakies nastepne nurkowania, ja mysle ze mi to wystarczy:-)
Jak mi sie uda skonczyc.
Ona idzie robic CPR za 2 tygodnie( $60), powiedzialam jej ze ide z nia, a pozniej chce isc na nauke plywania - to jest bardzo tanie $35 unlimited time.
tez powiedzialam jej ze ide z nia ( ja umiem tylko zabka)....to powiedziala:" you really need your husband back" bo inaczej bede za duzo w jej zyciu hahahhaha
Chyba ma mnie dosyc?:-)
Z ta maska to tak jak mi radziles poprobuje.....narazie skupiam sie na cwiczeniach tego co przerabiamy, zeby nie zostac w tyle za klasa......
Ja jestem bardzo madra, no ale nikt nie jest perfect :-))) I nie musze od razu zalapac nurkowania...no nie? Poza tym to pewnie bez Ciebie sie nie odwaze sama nurkowac w obcym terenie......
Alez ja nudze ! Kochanie.
Filip wciaz kuleje, nieduzo ale wciaz,
dzis ma jakiegos zajoba, podniecony jakis, skacze , lata po calym mieszkaniu, szuka ch....do dupy.
W pracy nic nowego, Alice na wakacjach, slodkie lenistwo
Niedlugo odchodzi D. i G.
G. ma kochanke, ona tu przyjezdza albo on do niej lata, czuje i widze po nim ze jest gotowy odejsc od zony......nie powiedzial tego....ale ja to widze, chyba ze sie myle....
Ten nowy D. jest do dupy, albo go jescze nie znam.
Jest inny. Olga jak zwykle serio podchodzi do pracy i nawet jak Alice nie ma to goni wszystkich i sama zapier.... , no wszystkich oprocz mnie, a ja sie obijam i pracuje w granicach rozsadku:-)) Nie moge sie przemeczac, teraz musze skupic sie na nurkowaniu:-)))
Clay po staremu nigdy nie jest powazny, i co drugi jego zart ma podtekst seksualny.
Ann byla trohe w pracy, ale teraz zlamala szczeke i znow jej nie ma, wiem ze to nieladnie, ale smialam sie do Olgi ze pewnie za mocno robila laske:-))).....lol ( ona ma 79 lat )
Mowilam Ci, ze dostalam CD od naszego goscia, Francuza? Byl na TS i gral na gitarze i spiewal, wypadlo mi jechac z nim na zakupy do Walmart ( A. prosila, w godzinach pracy ), oczywiscie D. mu wczesniej powiedzial o tobie, wiec gadalismy o tobie, gitarach i jego przyjacelu, ktory oplynal swiat tak jak ty, tylko na czas, bylam na jego website, i wyslalam do niego maila, ( ten Francuz mnie przekonal do tego ). Nazywa sie...........................................
Pierre Ardennie spiewa zbyt dobrze w/g mnie....ale chwalilam go, jako ze Don traktowal go jak swojego chlopca na posylki i szkoda mi go bylo...
Mielismy tez gosia z Czechoslowacji.....Jakos obydwoje z tym Francuzem upodobali sobie mnie do pogawedek, chyba dlatego, ze jak mowisz wygladam na taka "grzeczniutka " :-)))))
No jutro i pojutrze bede zajeta, musze sprzatnac mieskzanie i ogrodek na przyjscie D. i T. , zrobic zakupy na grilla, jakies winko, piwko....etc.
A ty lap te ryby, bo zatwardzenia dostaniesz od tych konserw:-)))
Piekles juz chleb?
Nie odpowiedziales mi kiedy przewidujesz wejscie w ciesnine Torresa?
Smarujesz sie kremami z filtrem? Smarujesz dlonie kremami ochronnymi?
Czemu nigdy nie odpowiadasz na moje pytania?:-(((
20ty
Mowisz ze wlosy zmienia mi kolor? hahaha dowcipny jestes:-)
Masz racje, bede pilnowala zeby nie wziasc tego samego sprzetu i zobacze jak mi sie oddycha.Instruktor mowil ze polubie to....zobaczymy:-)
Nie bede tez palic przed,....
W Tampie "robia" laserowe rzucanie palenia, niby trzy sesje (350 za trzy) i sie rzuca....wierzysz w to?
Bylam w pracy, musze isc w weekend do T. do szpiatala....ale ten weekend pracuje ( Alice na wakacjach)
Napisz do tego P. pare slow....podziekuj za tlumaczenie.
Tesknie za lapami Tomcia, przytuleniem
Buzka,
ps. piekles ten chleb czy nie??????
23ci
Znow o nurkowaniu.
No wiec dzis balam sie tego kursu niesamowicie, po ostatnim jak mi sie tak ciezko oddychalo, jeszcze tak jak dzis sie nie balam przed lekcja. Okazalo sie, ze dopiero dzis zaczelo mi sie to podobac, jako jedyna caly czas spedzilam pod woda, ludzie wychodzili i wracali, a ja wogole, instructor tylko co chwila podplywal i pytal czy jest ok. Mielismy dzis cwiczenie, trzeba bylo uniesc troche maske od dolu i wypuscic powietrze nosem, udalo mi sie za drugim razem :-)))Tym razem nie bylam najgorsza:-)))Potem przeplywalismy przez takie waskie przeszkody pod woda, nie wplynelam tylko w jedna, taka najwezsza, ale chyba tylko 3 osoby sie odwazyly z 8 nas...tak ze tu tez nie bylam najgorsza.Instruktor mowi ze tylko troche za duzo uginam nogi.....bede musiala potrenowac to.Wyslalam list do Navichart pare dni temu, nie odpisali, chyba musze jeszcze raz?W pracy nic nowego, wczoraj C. sprawdzil moje tlumaczenie, kolejne kilka dni ( D. jest teraz na wakacjach, do konca miesiaca) Umowilam sie z nim po pracy w Starbucks i zebys sie nie obawial i nic nie myslal - bylam z Sara. Sara odrabiala swoje lekcje, a on sprawdzal gramatyke mojego tlumaczenia. Kupilam mu kawe i ciastko :-). Pozniej wysylam to jeszcze do P., i on wylapuje to co nie jest" po zeglarsku" B. tez odeslal mi poprawione. Jutro wraca Alice.....znowu sie zacznie mlyn.....Dzisiaj rano spoznilam sie do pracy, wstalam , ale mialam dziurawa opone.....zastanawialam sie czy jechac, juz zaczelam isc, ale zawrocilam, byla juz 10ta, nie bylo wyjscia....musialam otworzyc sklep. Zeby nie byc zbyt pozno musialam wziasc samochod. Bardzo powolutku dojechalam, otworzylam sklep a pozniej pojechalam naprawic, mialam gwozdz w oponie...dziwne. Jutro po pracy ide do T. do szpitala. Nurkowanie mam znow pojutrze, naprawde zaczynam to lubic :-)))) Zeby tylko znow nie wymyslil nic trudnego.....i zebym sie nie zniechecila.Powiedzial mi dzis ze w srode znow musze sprobowac przeplynac 50 feet pod woda....poprosilam go ze nie w ta srode , w nastepna. To da mi troche czasu, bede latala teraz do Lifestyle i tylko cwiczyla plywanie pod woda...nie moge sie tak osmieszac....musze to zdac. Niewiem co jest , ale zawsze po nurkowaniu jestesmy z Sara niesamowicie glodne i zwykle stajemy w Taco Bell albo Subway, wiec wracamy do domu pozno...tak jak teraz , okolo 11stej wieczorem.
No wiec skonczyly Ci sie jajka?Moze zacznij dla odmiany jesc te gotowe obiady z Ebaya, masz ich z 80, i jak je kupowalismy mialy waznosc 2 lata, sadze ze minelo juz z poltora roku ?Masz tez plaki owsiane, kupilam ci rozne....jakas zmiana....Wiem ze kochasz jajka ale czasem trzeba sobie odmienic:-)Pijasz kawe rano czy nie?co zrobiles z cytrynami ktore dostales od benkowej? wykorzystales je jakos?
Ciesze sie ze dzis dobrze mi poszlo z tym nurkowaniem, pozbylam sie malego stresu , ktory nie pozwalam mi nawet myslec o "buzi..buzi " :-))))) Cmokus Tomeczka
25ty
Jestem ostatnie dni jakas przemeczona, zastanawiam sie czy to ma cos wspolnego z tym nurkowaniem, instructor mowi ze potrzeba 24 godziny zeby cialo wrocilo do normy...bo jest extra neutrogen (? nie pamietam ) w ciele. G. wzial odemnie adres, tez chce tam isc z zona.....mowi ze probuje znalesc jej cos co by polubila i ruszala sie troche i zgubila wage.
Masz pozdrowienia od Alice....Poza tym wszystko po staremu, wczoraj mialam noc paltalkowa, do 5 rano na paltalku , i nawet niewiem kiedy 6 piw wypilam.
No i bawilam sie :-) Czy ja zawsze musze robic to przed nurkowaniem? Zupelnie zapomnialam i znow bede zdychac. Cala ja.
Buziaczki kochanie...koncze bo pisze z pracy i musze sie spieszyc....Cmok
28ty
Czesc kochanie
No wiec wczoraj wstalam rano znow ( jak przedwczoraj )
zawiozlam Sare i znow pelna energii, wzielam sie za pranie i ukladanie .
O 9 zazdwonilam do Alice czy moge byc troche pozniej w pracy i dluzej zostac, ona powiedziala ze ok, a ze miala nie przyjsc do 2 wiec sobie sprzatalam i zazdwonilam do Olgi do pracy ze musze cos zalatwic i zeby zadzwonili do mnie jak beda mnie potrzebowac.
O 12 zadzwonila Olga ze sa bez komputerow od 10....a ja "to dopiero mi mowisz????" no a ona myslala ze ja faktycznie cos zalatwiam.
O 12;15 bylam w pracy.
Nie bede Ci opisywala calych stresow.
Wazne ze Alice powyrzucala pare invoices z komputera ( sprzatala hahha) pozniej nie zrobila backup, rano ten nowy D. przyszedl i probowal naprawic ....wiec niewiem co on jeszcze napierniczyl.
Dlatego nie mialam Ci czasu wyslac maila, bylam w stresie nie moglam naprawic, nie bylo za bardzo z czego nawet bo nie bylo backup file z tego dnia.
O 6 sie poddalam zadzwonilam do support, nie mogli rozmawiac, kazali mi czekac do jutra, Alice mowila zebym szla do domu i wrocila jutro.....
Ja nie chcialam sie jakos poddac i zaczelam od nowa. Znasz mnie :-)
Zalozylam calkiem nowy folder dla tego programu, wrzucilam tam backup sprzed dwoch dni ( ten ostatni spieprzony dzien ominelam )
I zadzialalo :-))))))
Teraz tylko musze do nich zadzwonic czy jest jakas latwiejsza droga zeby odzyskac sales z tego dnia.....bez wstukiwania ich recznie......co zajmie mi pol dnia.....moze mi pomoga cos.
Wyslalam 2 maile do Navichart, nie odpowiedzieli, dzisiaj dzwonilam ale nikt tam nie odbiera ( sobota)
W poniedzialek tam znow zadzwonie, kochanie, przepraszam ze to tyle trwa, myslalam ze odpisza na maile....zawalilam tu.
Po tym ciezkim dniu w pracy wypilam piwo, wyszlam z psem, pogadalam na zewnatrz z Piotrkiem i tym sasiadem z tym duzym psem, ktory mieszka kolo Sabiny .
Wrocilam, weszlam na pala na chwile, polatalam po adultach :-)))) i spac.
Wstalam rano bo musialam Sare gdzies zawiesc....
Plany na dzis?
Koszenie trawy w ogrodku, reszta prania, basen - cwiczenie plywania pod woda, twoja strona, jak mi sie uda wczesniej skosic ta trawe to moze jeszcze fleemarket.....chyba ze zadzwonia z pracy i spier...... mi dzien.....wolny.
Jak moje kochanie znosi samotnosc, brak ludzi? Dokucza Ci to bardzo?
To by bylo dla mnie gorsze od braku jajek :-))))
Ps. Tlumaczenie twojej strony stanelo dopoki Dave nie wroci z wakacji.
Czy jemu wolno mi pomoc?:-)
Cmokus
29ty
Kochanie moje wiem ze kochasz jak pisze dlugie listy, ale czasem naprawde niewiem co mam pisac, albo nie chce mi sie pisac o nieistotnych drobiazgach, inaczej kiedy sie mowi o tym, moge godzinami klepac bez sensu, z pisaniem jest troche inaczej, niektore rzeczy nie sa warte tego calego zachodu zeby o tym pisac.
Dave niedlugo wraca, wiec pomoze z dalsza czescia tlumaczenia.
Ch. ma niewladna reke, rehabilitacja powinna mu pomoc, w kazdym razie w 75% pomaga, tak mowia lekarze.
Lekarze nie za bardzo chcieli z S. rozmawiac, S. podejrzewa ze Ch. ich prosil zeby nie mowili....
Nie ma dzis zadnych nowych e-maili, wysylam ten list dosc pozno, bo myslalam ze cos przyjdzie.....ale dzis nic nie ma poza mna, i mirkami.
Odpoczniesz troche :-)))
Na przyszly weekend mam open water diving....boje sie tego.
Bylam na fleemarket dzis ( wcozraj sie nie wyrobilam - ogrodek z tylu zezarl mi caly dzien) Pozniej bylam na basenie, plywalam troche, trenowalam plywanie pod woda, nie wychodzi mi, boje sie tez wpadac tylem do wody, robie to, ale nie jest to przyjemne uczucie, mam stracha.
Zaraz jade zamknac sklep, Sara dzis pracowala, ja tylko otworzylam, pojecvhalam na fleemarket, basen, teraz wrocilam zajrzalam na strone, jaki wiatr dzis.....i lece do pracy. Cmok
30ty
Wiesz Tomcia, dzisiaj sobie zdalam sprawe ze wlasciwie Ty do mnie nic nie piszesz, nie wiecej niz jest na stronie.
Pytaja mnie na palu co u Ciebie, a ja ich odsylam do strony, wiec mowia ze chcieliby wiecej odemnie z pierwszej reki, ze napewno wiem wiecej.
A tak wlasciwie poza relacjami na strone to ty do mnie nic wiecej nie piszesz, zwykle to ja pisze o swoich sprawach i ty mi na te maile odpowiadasz.
Wiec w twoich mailach do mnie piszesz tylko na temat moich spraw.....
Dziwne.
Jakos obrzydla mi moja praca ostatnio, zlozylam pare aplikacji...zobaczymy co bedzie.
Moja cierpliwosc do mojej szefowej sie konczy, napewno powodem tego jest jej chroniczna choroba od Swiat, nie daje sie juz z nia wytrzymac. O. jest nudna, nie ma z nia o czym gadac oprocz pampersow, wychodzacych zebow i zakiszenia kapusty. Straszne.
Nudzi mnie juz to wszystko bardzo, ta praca ktora wykonuje......i ludzie.
Postanowilam juz nie chodzic do buffet, po wczorajszym sie tak zle czulam ze niewiem. Tam sie je nie ile trzeba ale ile sie da. Chore.
Ale wczoraj Sara miala ochote. Pracowala i po pracy mowi "mami nie bylysmy w tym tygodniu nigdzie razem jesc" wiec nie bedac nawet glodna- pojechalam z nia.
E.40 z Mirkiem gadali o tobie na paltalku ostatnio.
Mirus wspominal jak dwumetrowy Tomek jezdzil na malym motorku :-)))
I jak uciekles z domu itp.
Tak pozatym to paltalk mi juz brzydnie, chyba zaczne sluchac ksiazek od Ciebie.....
Pozatym musze zaczac sie uczyc do pisemnego testu z diving, Sara sie smieje ze nie zdam bo nawet nie otworzylam ksiazki.....a ona sie uczy :-)))
No i szukam pomalu samochodu dla niej,,,,,nic na sile, po prostu sie rozgladam.....
Nie widzielismy sie juz 56 dni.....to jeszcze w miare normalne, biorac pod uwage ostatnie lata naszego zwiazku.
Przyzwyczailam sie juz do tego ze nie moge w kazdej chwili zlapac za telefon i dzwonic...np jak wracalam z pracy zwykle dzwonilam. Albo z kazda pierdolka ktora mi sie przypomniala.
Bylam u T. znow ostatnio. Za tydzien albo dwa jade do Bogusiow na dwa dni. Kupili dom, B. mowi ze bedziemy siedziec w basenie a Bogus bedzie nam podawal drinki :-)))))
Jakis idiota sie ciagle nieladnie wpisuje na strone, wywalam to systematycznie, zablokowalam IP, dzisiaj jeszcze nic nie ma.....Ktos z FL, sprawdzilam IP.
Tyle nowosci u mnie
Przesylam Ci list od Maxa i zaraz dzwonie do Navichart, jak sie cos dowiem wysle kolejny e-mail.....
Buzka moj odwazny i madry facecie z duzym :-))))
ps. Te filtry do paliwa, sprawdz ta sypialnie na dziobiem, szafka nad umywalka, ja tam powrzucalam rozne rzeczy....cmokus

0 Comments:
Post a Comment
<< Home