Thursday, April 20, 2006

Znow dolek

Wiec wlasciwie nie ma juz nic co moglabym zrobic dla niego
Minely trzy dni emocjonalnej hustawki.
Staram sie nie rozklejac.
Moj zwiazek z Tomkiem jest najlepsza rzecza jaka mi sie w zyciu przydazyla.
Wydoroslalam emocjonalnie, zrobilam sie pewniejsza siebie, nie daje sie juz tak latwo wyprowadzic z rownowagi, przezwyciezylam paralizujaca niesmialosc.....
Ten czlowiek potrafi dawac ludziom usmiech i dobre slowo, jestem pewna ze kazde brzydkie kaczatko otoczone taka miloscia, zrozumieniem , cieplem, ktoremu by powtarzano ze jest piekne i madre.....wyrosloby przy Tomku na labedzia.
Ale nie szczedzil tez krytyki kiedy uwazal ze sie glupio zachowalam.
Ale to nie bedzie o mnie.
Minely Swieta Wielkanocne.
W poniedzialek ( polski dyngus) wstalam o czwartej rano, snily mi sie moje zeby, ze pekaja, ruszaja sie cale,..... zajrzalam do sennika "zla wiadomosc"
Nie moglam juz zasnac.
Koszmar jakis.
Powiedzialam Tomkowi o moim snie i pojechalam do pracy.
"Alez on jest leniwy" wsciekalam sie po pracy, nie chcialo mu sie jechac na plaze.
Ruszyl tylek z kanapy tylko dlatego ze zachcialo mu sie nalesnikow i nie bylo dzemu.
Wiec pojechalismy po ten dzem i piwo
"Bedziemy mieli jeszcze tyle okazji zeby byc nad woda, cale zycie przed nami"
Ok, daje za wygrana i zasypiam na kanapie.
Wstaje na troche i sciagam pierscionki i obraczke, po raz pierwszy od 4 listopada.
Spuchly mi dlonie.


Zawsze sie klocimy o otwieranie drzwi ludziom.
Pare dni temu znowu to samo.
Ktos puka , Tomek otwiera, jacys ludzie pytaja czy nie ma mieszkania do wynajecia.
Oczywiscie ja bym w takiej sytuacji nie otworzyla, uwazam moj dom za moja swietosc, nie lubie niezaproszonych gosci i niezapowiedzianych wizyt.
Tomek twierdzi ze w swoim wlasnym domu nie zamierza sie kryc i otwiera je kazdemu na osciez, bez pytania kto to.
A ja chyba probuje sobie wychowac lokatorow i nauczyc ich ze ja nie pracuje tu 24 na dobe i ze jak maja jakis problem powinni dzwonic a nie przychodzic do domu, w zwiazku z tym nigdy im nie otwieram.

0 Comments:

Post a Comment

<< Home