Saturday, December 01, 2007

Korespondencja do Tomka - marzec 2007

16/03/2007



"Beatko nie podoba mi sie ten tekst.. za bardzo riomantyczny.."
Tomeczku jestes podla swinia,
dzwonil Bartek i gratulowal mi profesjonalnosci strony a ty sie tak zachowujesz?
Dobrze lajdaku, ale zmienie go na twoje zyczenie, coz wymysliles sobie taki ch......, bedzie taki ch......., jak nie chcesz mojego ladnego....:-(
Mirek dzwonil i pytal czy bede ksiazke pisac....bo tak ladnie to pisze...oczywiscie musialam go wyprowadzic z bledu i wyprostowac ze to nie ja tylko ty......ale dalej sie dopytywal czy ksiazke pisze.
Pisalam ci juz ze na forum polonijnym ( nie paltalkowym)
napisali cos o uciekaniu od mlodej zony :-)))) swiezo po slubie, uciekles :-)
Mirek reklamuje na paltalku twoja strone i chwali sie Toba :-)) chyba jest dumny z Ciebie
Bede pracowala nad strona gdzie bedzie widac codziennie jaki odcinek pokonales, ivoo podeslal mi potrzebne mapy....i jak to obliczac, z tym ze narazie pracuje nad rozliczeniami z apartamantow..... marki i wieski przylatuja.....
Bo ta mapa ktora pokazuja twoja pozycje jest extra ale potrzeba jeszcze cos zeby byly odleglosci.
No i zegar na pierwszej stronie odmierza ci czas w rejsie..miesiace, dni, godziny minuty i secundy, tak ze kazdy moze widziec jak dlugo juz plyniesz, ale o tym ci pisalam.
Zwrocili 300 za te minuty.
Nie zapomnij odpisac cos temu dziennikarzowi.
To co pisal ten P. o B....niewiem czy go dobrze zrozumialam...Na zaden sex nie mam ochoty, zbyt zajeta jestem strona, twoimi mailami i apartamentami, to chyba dobrze, nie?
Pozniej bedzie ten scuba diving kurs, train show......wiec szance ze pierwsze trzy miesiace twojego rejsu zleca mi szybko, bez czasu na rozmyslanie i przykra samotnosc.
Narazie zyje ulepszaniem twojej strony, codziennie cos poprawiam, i czas leci bardzo szybko.
Rozmawialam z Bartkiem, mowil ze ludzie zwykle sie lamia po 3 miesiacach, to przelomowy moment samotnosci i monotonii, ja mu powiedzialam ze ty nie - jestes silny psychicznie.
On powiedzial ze tez w ciebie wierzy, bo jakby nie wierzyl w swojego mentora to nie wierzylby w siebie.Mile prawda?:-)
Mowilam ci juz ze zaprowadzilam Mirusia na adulty bo mu to spokoju nie dawalo?
W pracy beznadziejnie, Alice robi sie coraz gorsza, chyba zmiany wiekowe zaczely u niej nastepowac po tym wypadku i tych wszystkich lekach, powtarza sie, wymysla glupie rzeczy, ktore niby maja pomoc a utrudniaja.
Chodzilam ostatnio po roznych stronach zeglarskich, bylam na stronie samotnego zeglarza ktory jest gluchy i oplynal swiat, oczywiscie nie non stop....to tak nawiasem.
Beatka kocha swojego madrego Tomusia :-))
Cmok
ps. tu masz list od P. chyba ma dola, napisz mu cos ladnego.





19/03/2007



Kochanie, nie ma ile mil przeplynales dziennie, jest tylko "total", czy tak moze byc?
Ja mysle ze to jest fajne, ale powiedz jak nie chcesz i dam znac ivooo, zeby juz tego nie robil.
To jest tylko dlatego ze ludzie zaczeli sie dopytywac....
Napisze kochanie cos do Czestochowy jak Marek i Wiesiek wyjada, pod koniec tygodnia, ok?



Wczoraj bylam na party z pracy, u tej 79 letniej kobiety, nie dawala nam zyc, koniecznie
chciala wszystkim zrobic przyjemnosc. Przyjemnosc byla watpliwa. Kanapki, deser , smetne rozmowy i domino:-)))) Poszlam tylko aby nie sprawic jej przykrosci...bo nikt nie chcial isc, Olga powiedziala ze to "pierdoli". Z 13 osob pracujacych pojawilo sie 5 .Wiec byla Alice, Don, Clay i Greg, ja po godzinie powiedzialam ze musze isc bo mam prace. No to ona sie wyrwala z deserem, ze bez deseru nie wychodze, po deserze wszyscy wykorzystali okazje i wyszlismy.Przed samym seven eleven....samochod mi stanal, zabraklo benzyny, na awaryjnych wlaczalam i wylaczalam silnik i po troszeczku dojezdzalam, na koniec facet mnie "dopchnal" pod ta pompe. Powrot z przygodami. Wrocilam do domu , zrobilam sobie drinka i poszlam spac, wstalam z
kacem, no moze dwa drinki :-))) bo od jednego sie nie ma kaca, nieprawdaz?:-))W. niezadowolony ze jeszcze nie mam gotowego rozliczenia. Ja chlodno i grzecznie powiedzialam ze w tym roku tak wyszlo ale ze bede miala gotowe zanim wyleca...Jest sprawa jutro o wysiedlenie tego lokatora i powiedzialam do W. ze jezeli on jest w miescie, to moze on pojdzie, byl bardzo niechetny, powiedzialam ze ja bym nie musiala zwalniac sie z pracy i tracic mojego dnia. Wtedy sie zgodzil ale niechetnie. Zobaczymy...dzisiaj maja byc u mnie kolo 5pm.

To by bylo na tyle, w nastepnym liscie wysle Ci wiadomosci od znajomych.Buzka Tomcia.



03/20/2007

Wcale sie nie wyglupiam
W Twoich mailach czesto pojawia sie litera "J" bez zwiazku z czymkolwiek, co to niby ma byc? usmiech?
Niewiem
Bylam z Filipem u lekarza, estimate bylo 45o, pozostalam przy opcji 150, przeswietlenie za 300 zrobimy jak mu nie przejdzie.
Dostal tabletki na inflamation, i badanie kupy, musze im ktoregos dnia podrzucic kupe Filipka:-))) Narazie jakos nie zlapalam go jak robil....;-)
Teraz licze kase dla W. i M. i zrobilam sobie przerwe.
Odpowiedz S. i tej M. z Ilawy, , napisz cos Tomku...prosze.
Cmok kochanie



03/22/2007

Nie odpisales jeszcze K'emu?:-(
To odpisywanie idzie ci jak krew znosa, moze mniej sluchaj ksiazek a zacznij sam pisac?;-)

03/24/2007

Przesylam Ci tekst na twoja strone, popraw to i wzbogac,
ty pieknie piszesz Tomku, jeszcze jeden powod wiecej aby Cie kochac:-)



03/26/2007

Wysylam Ci nastepna porcje listow, wlasnie wstalam, wczoraj zmeczona plaza i piwem padlam o 8 czy 9 wieczorem, teraz wstalam o 3 w nocy.....
i postanowilam popracowac, mowilam ci ze wzielam prace do domu, Alice zadzwonila w weekend....i wolalam to wziasc do domu.
Sara ma przerwe. tydzien wolnego w szkole, zapytalam Alice czy jej nie potrzebuje w slepie, no i od dzis zaczyna pracowac ze mna
Poza tym nic nowego, Beatka kocha Cie bez zmian:-) zadnych ochlodzen ani przelotnych wiatrow:-)))
Cmokus



03/27/2007

Alice szaleje , dzisiaj za 5 czwarta, piec minut przed koncem pracy zdazyla mnie wyslac na poczte i na lotnisko....Sara nie ulatwia sytuacji, pracuje przez ferie w H&R i robi miny....wstyd mi.....ochrzanilam ja dzis z 10 razy, a dobra mina do zlej gry nadrabialam przed Alice,
no ale obiecalam Ci nie pisac o moich problemach:-)
Buzka



03/31/2007

Dobrze ze mi sie niechcacy wykasowalo co sie napisalo
nie bylbys zadowolony
widocznie tak mialo byc
nie bede probowala powtarzac uznalam ze los tak chcial
pije dzis, jestem jakas rozgoryczona
malzenstwo rodzina zona to ch......
Nie napisze wiecej co mysle
Ide spac a jutro zajme sie soba.
Listy od ludzi wysle Ci juto dzis mi sie nie chce
Nie musisz mi odpisywac i take tego nie robisz, dostales sms- czy tez go zignorujesz jak zwykle?
Los nie chcial zebys wiecej wiedzial...co mysle...wykasowalo sie
wiec ide spac
Mysle ze okres psucia juz sie zepsul u Ciebie, teraz beda tylko dobre dni.
Ugryz Wacka w ucho odemnie.

0 Comments:

Post a Comment

<< Home